W BLASKU MIŁOSIERDZIA
39/1039 – 31 sierpnia 2025 r. C.
INTERNETOWE WYDANIE TYGODNIKA
Niedziela, 31 sierpnia 2025
XXII niedziela zwykła rok „C”
Czytania
Pierwsze czytanie: Syr 3,17-18.20.28-29
Psalm: Ps 68
Drugie czytanie: Hbr 12,18-19.22-24a
Ewangelia: Łk 14,1.7-14
Ewangelia
Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony
Łk 14, 1. 7-14
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich:
«Jeśli cię ktoś zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by przypadkiem ktoś znamienitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: „Ustąp temu miejsca”, a wtedy musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce.
Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. A gdy przyjdzie ten, który cię zaprosił, powie ci: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej”. I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».
Do tego zaś, który Go zaprosił, mówił także: «Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych».
Komentarz do czytań
Wielkość w oczach ludzi nie ma znaczenia. Ważne czy jestem wielki w oczach Bożych.
Wielki to nie ten, kto potrafi rozepchnąć innych swoimi mocnymi łokciami. Nie ten, komu otoczenie kadzi, a dopchanie się do niego jest marzeniem tych, którzy chcieliby trochę ogrzać się w blasku jego sławy. Bóg woli pokornych. Tych, którzy idą drogę Jego Syna: czynią dobrze nie zaważając na to, czy będą im za to klaskać czy nie.
Nie tylko cudzołożnika ciągnie do grzechu, choć wie że nie powinien. Podobnie jest z pyszałkiem. A może i jeszcze gorzej. Jemu łatwiej łudzić się, że jest człowiekiem niezwykle cnotliwym. Czytania XXII niedzieli zwykłej przypominają, jak wielką wartością jest umiejętność spojrzenia na siebie w prawdzie. Ze wskazaniem na niedocenienie samego siebie. I jak wielkie niebezpieczeństwo grozi pyszałkom.
Wyniosłość... Pycha, która każe się wywyższać nad innych potrafi rozsadzić wszystko. A Bóg, największy przecież, nie wynosi się. Wręcz przeciwnie, zniżył i zniża się do poziomu człowieka... Bóg kocha pokorę. Czyli widzenie siebie w prawdzie. A pycha? Cóż... Najgorsze, że atakuje człowieka podstępnie, niezauważalnie. Tak, że człowiek często nawet nie zauważa, że stała się motorem napędowym całego jego działania.
W dzisiejszym numerze
- Podróż do Jerozolimy
- Nic na później
- Temat skromności, prostoty, pokory, uniżenia i postawy służby
- Pokora - cnota niemodna
- W duchu pokory
- Święci i błogosławieni w tygodniu
Podróż do Jerozolimy
Jezus, odbywając podróż do Jerozolimy, przemierza miasta i wsie nauczając. Potrzebne są postoje, tym bardziej że jest szabat, czas świętowania i odpoczynku.
W czasie wakacji byliśmy już w domu Marty i Marii. Tym razem idziemy z Jezusem do domu przywódcy Faryzeuszy. Co ciekawe wyłącznie Łukasz opisuje fakt wspólnych posiłków Jezusa z Faryzeuszami.
W siódmym rozdziale, kiedy Jezus jest zaproszony na ucztę, pojawia się kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne i namaszcza Jego stopy. W jedenastym rozdziale, Jezus znowu jest gościem u Faryzeusza i mówi wtedy bardzo twarde słowa: “właśnie wy Faryzeusze dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości”.
Kiedy myślimy Faryzeusze, to chce się powiedzieć hipokryci, chociaż w czasach Jezusa była to, można powiedzieć, swojego rodzaju elita narodów. Walczyli o rząd dusz, ale wielu z nich poprzestawało na tym, co było zewnętrzne.
Oto Jezus wchodzi w gościnne progi. Po co, może po to, żeby okazać życzliwość, może żeby się spotkać z zaciekawieniem, a może, jak jest powiedziane, jest obserwowany, po to, żeby zostawić na niego kolejną pułapkę.
Co się dzieje w ten szabat. Warto pamiętać, że Jezus nie przeżywa szabatu byle jak. On, który jest Panem szabatu, tego Czasu Świętego nie poddaje się bezczynności. Uzdrawia człowieka chorego na puchlinę wodną. Czy wolno w szabat zrobić coś dobrego, czy złego?
A dalej Jezus jest bacznym obserwatorem. Patrzy jakie miejsca zajmują Faryzeusze.
Nam bardzo grozi powierzchowne przeżywanie swojego życia. Dlatego potrzeba nam zdobywać łaskę pokory, czyli poznawać prawdę o sobie. Żyjąc w świecie, gdzie obowiązuje zasada coś za coś, Jezus uczy nas bezinteresowności. Na Jego miłość nie musimy zasłużyć.
Pragnijmy bezinteresowne przyjąć Jego miłość. Pozwólmy się prowadzić przez Jezusa.
A co ciekawe, w piętnastym rozdziale, na początku, jest zapis, że zbliżają się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby go słuchać. Co robią w tym czasie Faryzeusze i uczeni w piśmie - szemrzą, osądzają, mówią: “ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”.
Jezus pragnie się z nami spotkać, pragnie zasiąść razem z nami przy stole, żeby nam się dać za pokarm, żeby nas umocnić, żeby nas ubogacić.
ks. Wenancjusz Zmuda – „Mateusz.pl
Nic na później
Zapewne pozostanie tajemnicą, dlaczego liturgiści usunęli z dzisiejszego fragmentu pięć wersetów mówiących o tym, co się wydarzyło na początku spotkania w domu faryzeusza. Otóż, gdy Jezus wszedł na posiłek, a wraz z Nim również i ci, którzy Go śledzili, przyszedł jeszcze jeden człowiek, chory na wodną puchlinę. Jezus uzdrowił go, a faryzeuszów zostawił z pytaniem: „Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?”. Po tej scenie, gdy chory wyszedł, zaproszeni goście zaczęli sobie wybierać miejsca przy stole. Wtedy Jezus zaczął nauczać o miłości drugiego człowieka na przykładzie zajmowania i zamiany miejsc podczas posiłku oraz zapraszania gości.
Jezus swoje nauczanie przed obiadem kończy wskazówką: „Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych”. Postawmy sobie teraz pytanie, w kontekście tego, co się działo od początku wizyty w domu: Co zrobił faryzeusz, który zaprosił Jezusa? Pytanie wbrew pozorom jest zasadne – faryzeusz usłyszał praktyczne wskazania, a przed chwilą z jego domu odszedł człowiek, który nie był zaproszony, a który chorował i jeszcze na dodatek zignorował nakaz spoczynku w szabat i szukał lekarza.
Zastanawia mnie, czy faryzeusz wstał od stołu i podszedł do uzdrowionego, by go zaprosić do wspólnego biesiadowania. Czy rozpoznał ten subtelny moment, w którym to nauka Jezusa nie była tylko nawoływaniem do zrobienia czegoś wzniosłego w przyszłości, ale była instrukcją również na tu i teraz?
Jezus nigdy nie przegapił żadnego momentu, by uratować człowieka. Chodził do miast znienawidzonych Samarytan, jadał z celnikami i grzesznikami, dotykał chorych, uzdrawiał w szabat, na krzyżu – chwilę przed śmiercią – zapowiedział zbawienie łotrowi. Nic zatem dziwnego, że Jezus uczy też i tego, że nie należy czekać na lepszy moment, na inną pogodę czy na spokojniejszy czas, by zająć się samotnym, wesprzeć upadającego czy wysłuchać zmartwionego.
Grzegorz Kuraś OP – „wdrodze.pl”
Temat skromności, prostoty, pokory, uniżenia
i postawy służby
Liturgia dzisiejszej niedzieli zaprasza nas do bliskości z Bogiem oraz zwraca naszą uwagę na temat skromności, prostoty, pokory, uniżenia i postawy służby. To właśnie te wymiary stają się przestrzenią, poprzez którą rodzi się prawdziwa więź człowieka z Bogiem. Słowa dzisiejszych czytań nie są jedynie zachętą, aby dostrzegać ważny aspekt życia chrześcijańskiego, ale stają się wręcz warunkiem na drodze do doskonałości i w pójściu za Jezusem.
Ewangelia przypomina nam słowa Jezusa: „Każdy, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony” (Łk 14,11). Te słowa mogą dziś wielu brzmieć jak paradoks, jednak dla tego, kto pragnie być uczniem Chrystusa, stają się zadaniem, któremu należy poświęcić całą uwagę i siły. Jezus pokazuje, że logika Królestwa Bożego różni się od logiki tego świata.
W codziennym życiu często rodzi się w nas pokusa pragnienia uznania, zaszczytów czy najlepszego miejsca przy stole. Żyjąc w świecie, który kusi nas pozycjami, tytułami lub znaczeniami nie jest łatwo iść drogą wyznaczoną przez Ewangelię. Szczególnie widać to w rodzinie, gdy ktoś zawsze chce mieć ostatnie słowo; w pracy, gdy zabiegamy o pochwały i stanowiska; czy w parafii, gdy łatwo rodzi się spór o to, kto ma większy wpływ lub zasługi. W takim kontekście trudno przyjąć, że słowa Jezusa wciąż mają odniesienie do naszej rzeczywistości. A jednak to właśnie w prostocie, w gotowości do służby i w otwartości na innych kryje się prawdziwa wielkość ucznia Chrystusa.
Pierwsze czytanie (Syr 3,17-18.20.28-29) przypomina nam Bożą obietnicę, że kto się uniża, znajduje łaskę u Pana, ponieważ Bóg miłuje pokornych, skromnych. Wybierając drogę uniżenia, drogę pokory, pozwalamy, aby miłość Boga w nas działała. Warto troszczyć się o świadomość samego siebie i pamiętać, że trudności, problemy nierzadko rodzą się w nas samych, a nie w drugim człowieku. Boże słowo zaprasza, abyśmy nie bali się własnych ograniczeń, lecz właśnie w nich i poprzez nie szukali drogi do Boga. To duch pokory, otwartości i zaufania przypomina nam, że Boże działanie często różni się od naszego sposobu myślenia.
Św. Jan Maria Vianney zapisał mądre słowa:
„Im bardziej drzewo obciążone jest owocami, tym bardziej jego konary pochylają się ku ziemi. I my także, im więcej dobrego czynimy, tym bardziej się uniżajmy. Pamiętajmy, że charakterystycznym znamieniem dobrego chrześcijanina jest pokora”.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus przypomina nam również, abyśmy w relacjach z innymi uczyli się hojności i bezinteresowności. Nie chodzi o to, by siebie poniżać w niewłaściwy sposób. C. S. Lewis zauważył:
„Pokora to nie myślenie o sobie gorzej, lecz myślenie o sobie mniej”.
Pan Jezus nie chce, abyśmy patrzyli na siebie krzywdząco, lecz byśmy potrafili widzieć w sobie Jego dzieci. Jezus zaprasza nas, abyśmy we wszystkim starali się pamiętać o obecności Bożej i abyśmy uczyli się pełnić Jego wolę. Im więcej w nas troski o obecność Boga, tym łatwiej o prostotę, skromność i służbę, o posłuszeństwo względem Niego i uznanie własnej słabości. To są bardzo praktyczne wskazówki, jak dbać o postawę, która w oczach Bożych zawsze prowadzi do wywyższenia.
Drugie czytanie (Hbr 12,18-19.22-24a) przypomina nam, że nie należymy tylko do tego, co ziemskie, lecz przystępujemy do góry Syjon, do miasta Boga żywego. Nasze codzienne wybory – w rodzinie, w pracy, w parafii – mają sens wtedy, gdy kierują nas ku wieczności.
Jest jeszcze jeden ważny, duchowy i praktyczny wymiar odpowiedzi na dzisiejsze wezwanie Jezusa: pełnienie nawet najmniejszych dzieł miłosierdzia wobec ubogich i opuszczonych, a także troska o regularne korzystanie z sakramentu pokuty i pojednania. To właśnie czyny miłości stają się znakiem autentycznej pokory, skromności i służby.
Psalm responsoryjny (Ps 68,4-5ac.6-7ab.10-11) prowadzi nas do modlitwy: „W swojej dobroci, Boże, przygotowałeś miejsce dla ubogiego”. Niech te słowa staną się dla nas źródłem nadziei i światłem w codzienności.
Niech także inne słowa psalmu: „Sprawiedliwi cieszą się i weselą przed Bogiem” spełnią się w naszym życiu. Ta obietnica Boża dotyczy tych, którzy przez skromność, prostotę i gotowość do służby wybierają drogę za Chrystusem.
o. Łukasz Drożak CSsR – „redemptor.pl”
Prefekt Postulatu Prowincji Warszawskiej Redemptorystów oraz Misjonarz Prowincji
Warszawskiej Redemptorystów – Tuchów
Pokora - cnota niemodna
1. Przysłowie: „pokora jest jak stara panna, którą wszyscy chwalą, ale nikt z nią nie chce się żenić”, zawiera wprawdzie spostrzeżenie trafne, ale stwierdza zarazem w nas poważny brak czegoś Chrystusowego. Szkoda, że dla wielu pokora stała się niemodna... Dlatego Kościół wdraża nas dzisiaj do niej stopniowo, ukazując coraz głębszą motywację za jej zdobywaniem. Czytania mszalne prostują błędne oceny w tej sprawie, a zarazem podają zachęcające racje i praktyczne wskazania, jak zdobywać tę postawę moralną niełatwą, a dla chrześcijan idących za Chrystusem konieczną. Jest to rzeczywiście „cnota dla wszystkich” (tytuł mało znanej w Polsce książki holenderskiego jezuity), w tym znaczeniu, że zarówno jest niezbędna, jak i dostępna. Jest ona bowiem szczególnie chrześcijańska. W starożytnym Rzymie słowo humilitas (a humus znaczy „ziemia”) było jeszcze synonimem przyziemności, niemal podłości. Dopiero Jezus Chrystus, cichy i pokornego serca (Mt 11,29), nauczaniem i przykładem do naśladowania wyniósł ją tak wysoko, o czym łatwo zapominamy.
2. Urywek z Księgi Mądrości Syracha zajmuje się kontrastem pokora – pycha. Argumenty za praktykowaniem pokory czerpie on z życiowego i sprawdzalnego doświadczenia: na pokorze człowiek wychodzi dobrze, natomiast pycha jest chorobą duszy często przez pyszałka nie uświadomioną. Dzisiejsze pouczenie o pokorze Syracydes zaczyna od jej dostrzegalnego przejawu, jakim jest łagodność, niekiedy tłumaczona jako cichość. Echem tego powiązania obu cnót będzie po wielu wiekach wyżej napomknięta (pkt 1) zachęta Jezusowa: Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca. Pożytek pierwszy, jakim cieszy się pokorny – to sympatia ze strony ludzi prawych. Większym oczywiście jest odnalezienie łaski u Pana, jako nagrody za pokorę świadomie nabywaną przez akty uniżania się przed Nim. Tym trudniej ją odnaleźć, im bardziej człowiekowi wydaje się, że jest wielkim. Trzeba bowiem wpierw uznać, że na wielkość prawdziwą, a nie urojoną, składają się tylko dary darmo otrzymane od Boga (por. 1 Kor 4,7).
W uzupełnieniu do poprzedniej motywacji Mędrca, zrozumiałej na poziomie człowieka Starego Przymierza, List do Hebrajczyków ukazuje obraz dwóch gór. Pod Synajem doniosła chwila zawarcia Dawnego Przymierza budziła przerażenie (mysterium tremendum) u Izraelitów tam stojących. Przeciwieństwem historycznego Synaju jest teraz symboliczny Syjon (por. Ga 4,26; Ap 3,12; 21,2.10). Pełen entuzjazmu opis nowej rzeczywistości przez zestawienie rozmaitych aspektów, ma zilustrować bogactwo tego, czego dostąpił w Kościele Chrystusowym lud Boży Nowego Przymierza odkupiony krwią Jezusa. Określenia Miasto Boga żywego i Jeruzalem niebieskie stwierdzają w nim realizację mesjańskich proroctw eschatologicznych o stolicy Mesjasza (por. Ps 2,6). Tam, w stronę nowej góry Syjon, którą ustanowił Bóg celem pielgrzymek, ciągną narody dotąd pogańskie (por. Iz 2,2n), na uroczyste zebranie, gdzie jedna liturgia łączy ich z niebianami.
Dzisiejsza Ewangelia na początku, przestrzegając przed zarozumiałą ostentacją, a zachęcając do tylko naturalnej, szlachetnej skromności, na pierwszy rzut oka zdaje się odnosić do płaszczyzny tylko doczesnej. Jezus na przykładzie zajmowania miejsc na uczcie, wydaje się mówić o nagrodzie podobnej do tej, o której wyżej wspomniał Syracydes. W rzeczywistości jednak tak nie jest. Drugą część perykopy znamionuje radykalizm Ewangelii. A wręcz rewolucyjna rada i motywacja Jezusa podane na samym końcu są takimi dlatego, że są już eschatologiczne: odpłatę otrzymasz, mianowicie od Boga (po grecku passivum theologicum!) i to dopiero na sądzie ostatecznym, bo wtedy nastąpi zmartwychwstanie sprawiedliwych. Właśnie taka na razie niezbyt praktyczna życiowo bezinteresowność ma cechować prawdziwych synów duchowego Syjonu, którzy poczuwają się do solidarności tak z ubogimi, jak i z niebianami. Żeby prawidłowo ocenić całą dzisiejszą perykopę, warto nadto uwzględnić ciąg dalszy 14. rozdziału św. Łukasza, który jest manifestem radykalizmu ewangelicznego.
3. Za główną myśl czytań dzisiejszych trzeba uznać wyjątkową rację dla uzasadnienia niemodnej, a koniecznej cnoty – pokory chrześcijańskiej. To prawda, że może być ona użyteczna życiowo już teraz, zwłaszcza w modniejszym wydaniu bezpretensjonalnej skromności, która zyskuje nam sympatię i uznanie. Ale przecież winno nam zależeć na uznaniu u Boga – ostatecznym i wiekuistym. Taka zaś skala wartości nie należy do częstych nawet u ludzi, którzy uchodzą za religijnych. Święci oceniali inaczej. „Wszystko furda: niebo to grunt!” – mawiała pewna założycielka zgromadzenia zakonnego. To niebo, mgliście przez wielu pojmowane, nie jest siłą atrakcyjną dla tych chrześcijan, którzy zbyt sobie cenią konkretne wartości doczesne, skazane przecież na nieuchronne przemijanie. Kościół nie tworzy nam żadnych miraży przyszłego szczęścia z Bogiem, ale mówi o tym, że już teraz, podczas liturgii w Kościele, jesteśmy na uroczystym zebraniu wśród niezliczonej liczby aniołów oraz duchów sprawiedliwych, które już doszły do celu.
4. Homilia, idąc najpierw po szczeblach krótkiego omówienia czytań, może „postawić kropkę nad i” nad ostatnim. Zwróci więc uwagę na to, jak w Ewangelii wartości ogólnoludzkie nabierają nowego sensu dlatego, że chrześcijanin nie należy już w całości do tego świata, lecz do duchowej góry Syjon, do Kościoła, w którym obowiązuje już teraz inna, nowa skala wartości. Wyrazem tej rewolucyjnej zmiany jest końcowa rada Pana, by zapraszać do swego stołu ubogich wbrew doczesnym, ludzkim oczekiwaniom odpłaty na takim samym poziomie. Racją przy tym nie jest wielkopański gest, który jakże często poniża ubogich, lecz poczucie prawdziwej z nimi solidarności. A ta również nie oznacza sztucznego „równania w dół”, lecz będzie miała w sobie naprawdę coś z „równania w górę” przez współuczestnictwo z niewidzialnym światem niebian w postaci aniołów i świętych. Oni są rzeczywiście obecni na tym eucharystycznym uroczystym zebraniu. Pierwsi – jako nieustannie opiewający świętość Boga, drudzy – jako członki Mistycznego Ciała skupione wokół swojej Głowy.
Augustyn Jankowski OSB – „wiara.pl”

W duchu pokory
Im większy jesteś, tym bardziej się uniżaj, a znajdziesz łaskę u Pana (Syr 3,18).
Pokorę można znaleźć wśród najmniej popularnych dziś haseł. „Współczesny” pokorny to frajer, ciamajda, życzliwy nieudacznik, na plecach którego robi karierę ktoś inny… Żeby jednak zrozumieć biblijne znacznie „duchowego GPS-u”, jakim jest pokora, trzeba zmienić perspektywę patrzenia. I odwołać się do słowa Bożego a nie kryteriów publicystycznych czy socjologicznych.
Pokora wskazuje, aby uznać swoją zależność od Boga, niewystarczalność w poznaniu i działaniu, ograniczoność w przestrzeni i czasie. To zapobiega bałwochwalstwu, uczy szacunku do Stwórcy, stworzenia i samego siebie, pozwala świętować dzień święty. Pokora prowadzi do przeglądania się w lustrze słowa Bożego, którego podstawowe wezwanie dotyczy nawrócenia i trwania w przymierzu z Panem.
Pokora odznacza się łagodnością, która wyraża się w delikatności, stanowczości i nie ucieka się do przemocy; jest uniżeniem, czyli wolnością od wyniosłości, która chciałaby w arogancki sposób udowadniać innym, że są gorsi, i błyszczeć ich kosztem. Uniżenie to również uznanie swojej zależności od Niego i akceptacja życiowych upokorzeń jako przewidzianych w Bożej pedagogii i pożytecznych dla duchowego rozwoju. Pokora oznacza wreszcie gotowość do bycia sługą, która wynika z posłuszeństwa Bogu, na wzór Jezus, który stał się sługą naszego zbawienia.
Pokora pozwala nam zatem odkryć swoją wartość a także swoje miejsce na ziemi. Być pokornym to znaczy się uniżać a nie wywyższać. Aby usłyszeć ostatecznie od Boga – gospodarza uczty niebieskiej: „przyjacielu, posiądź się wyżej”. Natomiast pokora prowadzi w konsekwencji do służby.
Na koniec, słowa tzw. Modlitwy Azariasza, którą odmawia kapłan po modlitwach nad chlebem i winem, pochylając się przed ołtarzem: „Przyjmij nas, Panie, stojących przed Tobą w duchu pokory i z sercem skruszonym; niech nasza ofiara tak się dzisiaj dokona przed Tobą, Panie Boże, aby się Tobie podobała”.
Myśl Leona XIV - Aby dobrze służyć, trzeba wszystko rozpoczynać od modlitwy.
Ks. Leszek Smoliński – „wiara.pl”
Święci i błogosławieni w tygodniu
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
1 września - św. Teresa Małgorzata Redi od Najświętszego Serca Jezusa, dziewica |
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
4 września - błogosławione męczennice z Nowogródka - Maria Stella i Towarzyszki |
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
5 września - św. Matka Teresa z Kalkuty, dziewica i zakonnica |
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
|
• |
|
NIEDZIELNA EUCHARYSTIA W KOŚCIOŁACH W OKOLICY
Parafia Miłosierdzia Bożego, os. Na Wzgórzach
niedziele i święta: 6.30, 8.00, 9.30, 11.00, 12.30 (oprócz VII i VIII), 16.00, 19.00,
dni powszednie – 7.00, 7.30, 18.00.
Parafia Matki Bożej Pocieszenia, ul. Bulwarowa 15a
niedziele i święta: 7:00, 8:30, 10:00, 11:30, 13:00, 18:00, 20:00
dni powszednie: 7:00, 15:00, 18:00
Parafia Matki Bożej Częstochowskiej, os. Szklane Domy 7,
niedziele i święta: 6:30, 8:00, 9:30, 11:00, 12:30, 17:00 (oprócz VII i VIII),
19:00 (oprócz VII i VIII), 20:30
dni powszednie: 6:30, 8:00, 18:00
Parafia Matki Bożej Królowej Polski, Arka Pana, ul. Obrońców Krzyża 1
niedziele i święta: 6:30, 8:00, 9:30, 11:00, 12:30, 16:00, 17:30, 19:00,
dni powszednie: 6:00, 6:30, 7:00, 7:30, 8:00, 11:00, 18:00
Bazylika Krzyża św. - klasztor
(pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Wacława)
niedziele i święta: 06.30, 08.00, 09.30, 11.00, 12.30, 14.00 (oprócz VII i VIII)
dni powszednie: 06.30, 07.30, 08.30, 16.00 (w piątki), 18.00.
Parafia św. Bartłomieja Apostoła, Mogiła, ul. Klasztorna 11,
niedziele i święta: 6:30, 8:00, 9:30, 11:00, 12:30, 14:00 (oprócz VII, VIII), 16:30, 18:00
dni powszednie: 6:00, 7:00 (oprócz VII i VIII), 7:30, 8:30, 18:00
Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa, os. Teatralne,
niedziele i święta: 7:00, 8:30, 10:00, 11:30, 13:00 (oprócz VII i VIII), 18:00, 19:30
dni powszednie: 6:30 (oprócz VII i VIII), 7:00, 18:00
Parafia św. Stanisława Biskupa Męczennika, Kantorowice 122,
niedziele i święta: 9:00, 11:00, 18:00, dni powszednie: 8:00, 17:00, (18.00- lato)
Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa, os. Lubocza,
niedziele i święta: 8:00, 10:30, 17:00, dni powszednie: 7:00, 17:00
Parafia Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, Prusy,
niedziele i święta: 7:30, 9:30, 11:30,
dni powszednie: 18:00 (pon., śr., pt.), 6:30 (wt., czw., sob.)
Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego, Mistrzejowice,
niedziele i święta: 6:30, 8:00, 9:30, 10:30, 11:00, 13:00, 17:00, 19:00
dni powszednie: 6:30, 7:00, 7:30, 18:00
NASZE STRONY INTERNETOWE I ADRESY:
strona internetowa gazetki:wzgorza-gazetka.pl