INTERNETOWE WYDANIE TYGODNIKA
Niedziela, 2 sierpnia 2026 r.
XVIII NIEDZIELA ZWYKŁA (rok A)
Kolor szat liturgicznych: zielony
Czytania:
Pierwsze czytanie: Dn 7,9-10.13-14
Psalm: Ps 97
Drugie czytanie: 2 P 1,16-19
Ewangelia: Mt 17,1-9
Ewangelia:
Cudowne rozmnożenie chleba
Mt 14, 13-21
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.
A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności».
Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!»
Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb».
On rzekł: «Przynieście Mi je tutaj».
Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.
Komentarze:
Nie będzie stwierdzeniem specjalnie odkrywczym, jeśli napisać, że czytania tego święta koncentrują się wokół przemienienie Jezusa. Na górze (Tabor). Ich wymowa pomaga jednak zrozumieć głębię tego wydarzenia. Co przydać się może każdemu wierzącemu nie tylko w rozważaniu różańcowych tajemnic światła, ale i w życiu. Zwłaszcza wtedy, gdy jest pod górkę.
Chwile Taboru pomagają nam wierzyć, że te wszystkie trudności, jakie piętrzą się w naszym życiu z powodu wiernego trwania przy Jezusie, mają sens.
Nie będzie stwierdzeniem specjalnie odkrywczym, jeśli napisać, że czytania tego święta koncentrują się wokół przemienienie Jezusa. Na górze (Tabor). Ich wymowa pomaga jednak zrozumieć głębię tego wydarzenia. Co przydać się może każdemu wierzącemu nie tylko w rozważaniu różańcowych tajemnic światła, ale i w życiu. Zwłaszcza wtedy, gdy jest pod górkę.
W dzisiejszym numerze:
- "Przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy"
- Dobry jak chleb
- Być jak chleb
- Jak trawa
- Święci i błogosławieni w tygodniu
"Przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy"
Wśród letnich upałów woda, która gasi pragnienie, zupełnie inaczej smakuje. Tym bardziej, jak taką wodę można otrzymać za darmo. A jeszcze, jak weźmiemy poprawkę, że chodzi o Bliski Wschód, gdzie woda jest skarbem, to zupełnie inaczej smakują słowa proroka.
"Przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy". Oto Pan otwiera swą rękę i karmi nas do syta. I zaprasza, żebyśmy odnaleźli się pośród tego tłumu ludzi, który słucha Jezusa, za który Jezus bierze odpowiedzialność i tej odpowiedzialności uczy swych uczniów.
Po śmierci Jana Chrzciciela Jezus udaje się na pustkowie osobno. A ludzie za Nim idą. I lituje się nad nimi, bo oni są jak owce niemające pasterza. I uczy swych uczniów odpowiedzialności za drugiego człowieka, kiedy do nich mówi: „Wy dajcie im jeść”.
Czasami, myśląc o pomocy drugiemu człowiekowi, czekamy na złote góry, na wygraną w totolotka, na zmianę rządów, na spadek po babci. Jezus robi coś zupełnie innego. Nie czeka na złote góry. Bierze to, co jest, to, co Mu dają: pięć chlebów i dwie ryby. Nie przekreśla ich, a błogosławi.
Mamy tutaj użyte całe słownictwo eucharystyczne. Jezus spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleb i dał uczniom. Po co? Żeby zanieśli ten chleb innym.
Zostało dwanaście koszów pełnych ułomków. Po tym szczególnie rozpoznajemy, że to rozmnożenie chleba ma miejsce na brzegu Galilejskim, że to rodzi się Nowy Izrael, rodzi się Kościół, aby brać odpowiedzialność za drugiego człowieka.
ks. Wenancjusz Zmuda – „Mateusz.pl”
Dobry jak chleb
W dłoniach Jezusa to, co małe, staje się obfitym darem
Wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom (Mt 14, 19).
Chleb od wieków jest symbolem życia, codzienności i troski o drugiego. W dzisiejszej Ewangelii Jezus nie tylko rozmnaża chleb, ale przede wszystkim ukazuje, jaki jest Bóg. Widzi głód człowieka i nie pozostaje obojętny. Bierze to, co wydaje się niewystarczające – pięć chlebów i dwie ryby – błogosławi, łamie i rozdaje. W Jego dłoniach to, co małe, staje się obfitym darem.
Ten gest zapowiada Eucharystię. Jezus sam stanie się Chlebem życia, który będzie łamany za zbawienie świata. Kto karmi się Nim, uczy się żyć nie tylko dla siebie, ale także dla innych. Chrześcijanin nie może zatrzymać dobra wyłącznie dla siebie. Otrzymane dary – czas, talenty, serdeczność, przebaczenie czy materialne środki – mają stawać się pokarmem dla bliźnich. Powiedzenie „dobry jak chleb” oznacza więc człowieka życzliwego, otwartego i gotowego do pomocy.
Być dobrym jak chleb to pozwolić, aby Bóg „łamał” nasze egoistyczne przywiązania i uczył nas dzielenia się. Czasem wystarczy dobre słowo, cierpliwe wysłuchanie, wyciągnięta dłoń lub drobny gest życzliwości. To właśnie z takich prostych czynów Bóg potrafi uczynić cuda. Tam, gdzie człowiek dzieli się tym, co ma, nie brakuje nadziei. Tam, gdzie obecna jest miłość, zawsze znajdzie się dość chleba dla wszystkich.
Modlitwa
Panie Jezu, Chlebie życia, uczyń moje serce dobrym i hojnym. Naucz mnie dzielić się tym, co otrzymałem od Ciebie, i dostrzegać potrzeby ludzi, których stawiasz na mojej drodze. Spraw, abym swoim życiem przypominał Ciebie – dobrego jak chleb. Amen.
ks. Leszek Smoliński – „wiara.pl”
Być jak chleb
Kiedy bezdomny przychodził do ogrzewalni prowadzonej przez Świętego Brata Alberta, najpierw dostawał chleb. Dopiero później prowadzono go do łaźni, by mógł się umyć, dawano mu czyste ubranie, proponowano pracę i dach nad głową oraz zapraszano do modlitwy. Wszystko zaczynało się od chleba.
Chleb stał się jednym ze znaków rozpoznawczych Brata Alberta. Miał on powtarzać: „Powinno się być dobrym jak chleb; powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny”. W ten sposób Albert Chmielowski naśladował Jezusa, który podczas ostatniej wieczerzy „wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: »Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje«” (Mt 26,26).
W scenie pierwszego rozmnożenia chleba Pan Jezus przygotowuje swoich uczniów do tajemnicy Eucharystii. „Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!” (Mt 14,16) – usłyszeli polecenie Nauczyciela, choć nie było szans, żeby jedzenia, które mieli ze sobą, wystarczyło dla wszystkich. Jezus bierze chleb, błogosławi go, łamie i rozdaje uczniom, aby zanieśli go tłumom. Są to te same gesty, które powtórzy podczas ostatniej wieczerzy.
To wydarzenie uobecnia się podczas każdej mszy świętej, ale również w tych sytuacjach naszego życia, kiedy odważamy się otworzyć nasze serca na drugiego człowieka i podzielić się tym, co posiadamy. Stać się chlebem dla bliźniego. Nie jest to łatwe, bo tak często staramy się zachować to, co najlepsze, dla siebie albo co najwyżej dla swoich bliskich.
Kardynał Karol Wojtyła mówił o Świętym Bracie Albercie: „On głęboko rozumiał tę prawdę, która jest właściwością i własnością samego Chrystusa; trzeba być ubogim, ażeby innych ubogacać. Trzeba nie mieć, nie posiadać, ażeby innych obdarzać”.
Jarosław Krawiec OP – „wdrodze.pl”
Jak trawa
Rośnie właściwie wszędzie. W dużych ilościach. W miastach też. I chyba dlatego bywa niedostrzegana. Ba, niszczy się ja nawet, by posadzić/posiać inne rośliny. Bo niby okazalsze, szlachetniejsze, piękniejsze. A ona taka pospolita! Dba się o nią tylko, gdy może posłużyć za paszę. W innych wypadkach, nawet gdy nie jest to specjalnie potrzebne, przycina się ją; robi z niej miękki chodnik. Ot, trawa. Kto dostrzega, że jeśli pozwolić jej wyrosnąć, jest piękna?
Wędrowcy, tak, ci to widzą. Cieszy oko zielonością, którą z czasem słońce wypala w płową żółć. Cieszy drobniutkimi, zebranymi w kłosy kwiatami, czy potem maleńkimi nasionami. Cieszy, gdy głaszcze ją wiatr, a ona poddaje się jego pieszczotom. Tak delikatna, tak łatwo ją zgnieść i połamać! A przecież tak łatwo się podnosi. I nawet gdy spali ją wiatr wystarczy trochę wody, by znów się zazieleniła.
To dobry przyjaciel wędrowca. Jasne, po deszczu bez skrupułów dzieli się swoją wilgocią z jego butami i nogawkami. Ale gdy jest sucha pozwala usiąść, odpocząć. Nie ma pretensji. Nie skarży się. Nawet gdy wędrowiec się na niej położy.
Taka do nas podobna. Do nas, zwyczajnych ludzi. O których nikt nie napisze książki, nie zrobi telewizyjnego reportażu. A przecież jesteśmy ważni, jesteśmy potrzebni. Jak ta trawa, której wszędzie pełno, ale bez której… wszystko jakoś nie takie, jak być powinno, prawda? Znasz to, bo każdą wczesną wiosną czekasz aż się zazieleni. Że nas nie ma też zauważą dopiero, gdy nas braknie. Oczywiście na krótko.
Podobni też do nie jesteśmy, bo i nas łatwo podeptać, złamać z byle powodu. Albo przyciąć tak, byśmy byli nie piękni, a dla przyziemnych celów użyteczni. Jednak łatwo odrastamy. Przecież nie tak łatwo zniszczyć kogoś, kto chce żyć.
I to życie nasze podobne do jej życia. Jak to pisał Psalmista?
W proch każesz powracać śmiertelnym,
i mówisz: «Synowie ludzcy, wracajcie!»
(…)
Porywasz ich: stają się jak sen poranny,
jak trawa, co rośnie:
rankiem kwitnie i jest zielona,
wieczorem więdnie i usycha.
Dzięki Ci Boże za tę lekcję życia, jaką daje mi trawa.
BT – „wiara.pl”
Święci i błogosławieni w tygodniu
NIEDZIELNA EUCHARYSTIA W KOŚCIOŁACH W OKOLICY
Parafia Miłosierdzia Bożego, os. Na Wzgórzach
niedziele i święta: 6.30, 8.00, 9.30, 11.00, 12.30 (oprócz VII i VIII), 16.00, 19.00,
dni powszednie – 7.00, 7.30, 18.00.
Parafia Matki Bożej Pocieszenia, ul. Bulwarowa 15a
niedziele i święta: 7:00, 8:30, 10:00, 11:30, 13:00, 18:00, 20:00
dni powszednie: 7:00, 15:00, 18:00
Parafia Matki Bożej Częstochowskiej, os. Szklane Domy 7,
niedziele i święta: 6:30, 8:00, 9:30, 11:00, 12:30, 17:00 (oprócz VII i VIII),
19:00 (oprócz VII i VIII), 20:30
dni powszednie: 6:30, 8:00, 18:00
Parafia Matki Bożej Królowej Polski, Arka Pana, ul. Obrońców Krzyża 1
niedziele i święta: 6:30, 8:00, 9:30, 11:00, 12:30, 16:00, 17:30, 19:00,
dni powszednie: 6:00, 6:30, 7:00, 7:30, 8:00, 11:00, 18:00
Bazylika Krzyża św. - klasztor
(pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Wacława)
niedziele i święta: 06.30, 08.00, 09.30, 11.00, 12.30, 14.00 (oprócz VII i VIII)
dni powszednie: 06.30, 07.30, 08.30, 16.00 (w piątki), 18.00.
Parafia św. Bartłomieja Apostoła, Mogiła, ul. Klasztorna 11,
niedziele i święta: 6:30, 8:00, 9:30, 11:00, 12:30, 14:00 (oprócz VII, VIII), 16:30, 18:00
dni powszednie: 6:00, 7:00 (oprócz VII i VIII), 7:30, 8:30, 18:00
Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa, os. Teatralne,
niedziele i święta: 7:00, 8:30, 10:00, 11:30, 13:00 (oprócz VII i VIII), 18:00, 19:30
dni powszednie: 6:30 (oprócz VII i VIII), 7:00, 18:00
Parafia św. Stanisława Biskupa Męczennika, Kantorowice 122,
niedziele i święta: 9:00, 11:00, 18:00, dni powszednie: 8:00, 17:00, (18.00- lato)
Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa, os. Lubocza,
niedziele i święta: 8:00, 10:30, 17:00, dni powszednie: 7:00, 17:00
Parafia Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, Prusy,
niedziele i święta: 7:30, 9:30, 11:30,
dni powszednie: 18:00 (pon., śr., pt.), 6:30 (wt., czw., sob.)
Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego, Mistrzejowice,
niedziele i święta: 6:30, 8:00, 9:30, 10:30, 11:00, 13:00, 17:00, 19:00
dni powszednie: 6:30, 7:00, 7:30, 18:00
NASZE STRONY INTERNETOWE I ADRESY:
strona internetowa gazetki:wzgorza-gazetka.pl