W BLASKU MIŁOSIERDZIA


15/1072 – 29 marca 2026 r. C.


INTERNETOWE WYDANIE TYGODNIKA

 

00

 

VI NIEDZIELA
Wielkiego Postu (rok A)

Niedziela Palmowa

29 marca 2026 r.

 
 
01
 
 
Niedziela Palmowa otwiera Wielki Tydzień
- czas bezpośrednio poprzedzający wielkanocne uroczystości paschalne.
W latach 1986-2020 w Niedzielę Palmową celebrowane były diecezjalne obchody Światowego Dnia Młodzieży. Od roku 2021 decyzją papieża Franciszka obchody te zostały przesunięte na uroczystość Chrystusa Króla wszechświata.
W dzisiejszą niedzielę, w szczególny sposób przeznaczoną na uczczenie Męki Chrystusa, gorąco zapraszamy na poświęcone jej nabożeństwo - Gorzkie Żale. W Czytelni znajdziesz kilka przydatnych propozycji kazań pasyjnych oraz potrzebne teksty. Za udział w Gorzkich Żalach na terenie Polski w okresie Wielkiego Postu można uzyskać raz w tygodniu odpust zupełny.

 

 

0

 

Czytania:
Pierwsze czytanie: Iz 50,4-7
Psalm: Ps 22
Drugie czytanie: Flp 2,6-11
Ewangelia: Mt 26,14-27,66

Ewangelia:
Mt 26, 14 – 27, 66
Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według Świętego Mateusza

Komentarz do czytań:
Chrześcijanin wezwany jest, by iść drogą Jezusa. Temu, który Ojcu był posłuszny aż do śmierci.
Świat nie lubi posłuszeństwa. Świat woli wolność. Tyle że ta wolność prowadzi do wielu zniewoleń. A wynikłe z zaufania do Boga posłuszeństwo - do życia wiecznego.
Tej niedzieli prowadzeni jesteśmy ku Chrystusowej męce. Ten, który odparł szatańskie pokusy, który objawił swoją chwałę na Taborze, który jawi się jako źródło wody żywej, jako światłość świata, jako zmartwychwstanie i życie teraz idzie na krzyż. Po ludzku przegrał. Ale Bóg tego tak nie zostawił Dlatego ostatecznie zmartwychwstał, zwyciężył... Takiego mamy Boga. Który wchodzi w nasze dzieje jako jeden z nas i przyjmuje zgotowane mu przez ludzi wielkie cierpienie... Bo bardzo różni jesteśmy. Jedni, jak Nikodem i Józef z Arymatei do końca prawi, inni łatwo przyłączający się do oskarżycieli i szyderców....
Słuchać, być wiernym... To przesłanie, z którym na kartach Biblii spotykamy się ciągle. Znaczy, ze to bardziej ważne.. Ale wczytując się w długą Ewangelię tej niedzieli znajdujemy i inne wskazówki. Wynikające z ludzkich postaw też. Często zresztą mało szlachetnych... Warto skleić je ze swoim życiem....

Patron dnia:
Święty Wilhelm Temperiusz, biskup
urodził się prawdopodobnie w Poitiers we Francji w XII w. Był kanonikiem regularnym i opatem w Saint-Hilaire-de-la-Celle. W 1184 r. został jednogłośnie wybrany biskupem Poitiers. Zasłynął szczególnie dzięki swojej niezwykłej cierpliwości. Był prześladowany z powodu występowania w obronie praw i wolności swojej diecezji wobec możnych. Po trzynastu latach wyczerpującej posługi biskupiej, zmarł 29 marca 1197 r. i został pochowany w kościele św. Cypriana.

 

4

 

W dzisiejszym numerze
- Do Jerozolimy wkracza król
- Niedziela Palmowa... Zbawienie przyszło przez krzyż. Czyli przez "tak" Bogu aż do śmierci
- Wielkie otwarcie
- Wejść w przepaść Męki
- Jezus idzie ku krzyżowi – ku ofierze
- Podczas Męki Pańskiej równolegle rozgrywają się dwa światy
- Ingres kard. Konrada Krajewskiego. "Czasem zasłaniamy Boga sobą"
- Święci i błogosławieni w tygodniu

 

 

11

 

Do Jerozolimy wkracza król

Niedziela Palmowa, uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy. Hosanna Synowi Dawida, Synu Dawida zbaw nas. Razem z mieszkańcami Jerozolimy, razem z hebrajskimi chłopcami witamy Jezusa, który wkracza do Jerozolimy jako nowy Dawid, jako Syn Dawida. Realizują się proroctwa. Królestwo Boże nadchodzi. Do Jerozolimy wkracza król, ale także wkracza prorok, wkracza ten, który zaprasza nas do przeżycia Paschy razem z Nim. Wczytując się w opis męki, będzie słowo Jezusa: „Czas mój jest bliski, u ciebie urządzam Paschę z moimi uczniami”. Zrozumieć to „u ciebie”, w twoim, w moim sercu, w twoim, w moim domu. Pan pragnie przeżyć Paschę ze swymi uczniami i dlatego pragniemy ruszyć za Nim drogą, także drogą krzyża.
Do góry

ks. Wenancjusz Zmuda – „Mateusz.pl”

 

 

10

 

Niedziela Palmowa... Zbawienie przyszło przez krzyż. Czyli przez „tak” Bogu aż do śmierci.

Długa tego dnia Ewangelia – opowieść o męce Pańskiej według św. Mateusza – więc nie bardzo jest czas na homilie, zwłaszcza dłuższe. A szkoda, bo to bardzo ważne czytania. Pierwsze – proroctwo Izajasza – spełnia się tak wyraźnie w scenie sądu Jezusa przed Sanhedrynem. Zniewagi, oplucia. Bo wiernie wyznał, że jest Mesjaszem, Synem Bożym równym Ojcu. Drugie czytanie to Hymn o kenozie (uniżeniu) z Pawłowego Listu do Filipian. O Bogu, który nie skorzystał ze sposobności, by na równi być z Bogiem, ale stał się człowiekiem i dał się ludziom zabić. Wytrwał w posłuszeństwie aż do śmierci. I jak przez grzech Adama na świecie pojawił się grzech, tak przez to Jego posłuszeństwo aż do śmierci światu otrzymał zbawienie.

Posłuszeństwo Bogu. Wielkie wyzwanie dla nas. Być wiernym, kiedy mówi, by nie mieć innych Bogów, kiedy mówi, by nie zasłaniać się Nim dla załatwienia swych spraw, kiedy każe odpocząć, czcić rodziców, nie zabijać, nie cudzołożyć, nie kraść, nie zeznawać fałszywie.... Zaufać Bogu, choćby to wiele kosztowało, choćbyśmy po ludzku przegrywali.... Wielki ideał. Ale i wielka dana nam nadzieja.

Gdy zajrzeć do Ewangelii, scenę uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy, a więc początek wydarzeń związanych z ostatnim tygodniem ziemskiego życia Jezusa, poprzedzają wydarzenia w Jerychu. Tak jest we wszystkich Ewangeliach synoptycznych (inaczej jest u Jana). Jest wśród nich scena uzdrowienia niewidomego (u Mateusza dwóch niewidomych). Kończy ją u wszystkich drobna wzmianka: „poszli za Nim” – pisze Mateusz o uzdrowionych, „i szedł za nim drogą” – notuje Marek czy „szedł za nim wielbiąc Boga” Ewangelista Łukasz. Ten ostatni przed wejściem Jezusa do Jerozolimy dodaje wprawdzie jeszcze scenę z Zacheuszem i przypowieść o minach, ale….

Wydaje się, że kluczem do odczytania tego, co wydarzyło się w ostatnim tygodniu ziemskiego życia Jezusa jest właśnie owo „pójście drogą za Jezusem”. Droga Chrystusa jest też drogą Jego uczniów. I w tej perspektywie spróbujemy spojrzeć na czytania tej niedzieli. Wcześniej wyrzekliśmy się zła (I niedziela Wielkiego Postu), potem wyznaliśmy wiarę w Jezusa (II niedziela), następnie odkryliśmy Jezusa jako źródło wody żywej, światłość świata i życie wieczne (III, IV i V Niedziela Wielkiego Postu). Teraz stajemy już tylko przed koniecznością zrozumienia, że na drodze za Jezusem wcale nie musi nam być łatwo.

Drobna uwaga: dwa pierwsze czytania Niedzieli Palmowej są każdego roku takie same. Ewangelia, choć w innej wersji, też jest podobna.

Andrzej Macura – „wiara.pl”

 

 

5

 

Wielkie otwarcie

Wielki Tydzień – wielkie otwarcie. Liturgia wspomina najpierw uroczysty wjazd Jezusa Króla i Mesjasza do Jerozolimy, ale prowadzi nas już po chwili dalej, poza miasto, ku Golgocie i krzyżowi. A tym samym w pewnym sensie od razu odkrywa wszystkie karty, unikając choćby pozoru zabawy, kluczenia czy gry, nie pozwala też na zaskoczenie. Daje odczuć powagę tego, co się wydarza, a wydarza się Miłość ponad wszelką miłość. Miłość Boga do świata i do człowieka, miłość, która w Chrystusie się uniża i rozdaje, aż po śmierć. Poruszająca jest ostateczność tego daru, jakby chciał wyznać: Już nic więcej nie mogę ci dać, żebyś był prawdziwie. Oddaję ci moje życie i oddaję je za ciebie. To właśnie się zdarzyło na krzyżu. Dar życia dla ciebie, a tym samym zaproszenie do życia na serio, w prawdzie. Do życia, które będzie bolało, bo jest naprawdę.

Z krzyża Jezusa płynie wstrząsające wołanie i modlitwa: „Boże, mój Boże, czemuś mnie opuścił?”. Ukrzyżowany modli się psalmem jak wierzący Żyd, który własne niezawinione umieranie i cierpienie zanosi do Boga. Jednak tę modlitwę zanosi nie tylko w swoim imieniu. W tej modlitwie niesie historię każdego człowieka. W niej zstępuje do miejsc bez wiary, miejsc wiary zranionej i zawiedzionej, do życia w buncie wobec Boga, życia upojonego śmiercią Boga. W tej modlitwie jest wewnątrz każdej rozpaczy i z wnętrza tej ciemności i lęku woła o Miłość, o życie, o Boga, który jest, kiedy wszystko wokół krzyczy: Zostałeś sam i nikt nie przyjdzie z pomocą, nikt cię nie wybawi. Wybawia dar, wybawia wierna miłość.

W krzyżu Jezus już na zawsze związał się z naszym losem. Tam też dokonało się to, co symbolicznie zostało zapoczątkowane podczas chrztu w rzece Jordan. On przyoblekł się (zanurzył się) w nasze słabości i niemoce, a więc w to, od czego chce się uwolnić grzesznik. On to zabrał i oddał Ojcu. Pojednał nas z Bogiem.

Wielki Tydzień – wielkie otwarcie oczu i serca. Zasłonięty krzyż ze swoją tajemnicą stanie się na nowo widzialny, usłyszany, przyjęty, przeżyty, a przede wszystkim przemieniający. Daj nam taki krzyż i daj poddać się tej Miłości.

Tomasz Zamorski OP – „wdrodzer.pl”

 

 

6

 

Wejść w przepaść Męki

Centralnym momentem liturgii Niedzieli Palmowej jest wejście w „przepaść Męki” Jezusa za sprawą Ewangelii według św. Mateusza. Słyszymy w czytanym fragmencie o zdradzie Judasza, zaparciu się Piotra, niesprawiedliwym sądzie, cierpieniu i śmierci Jezusa na krzyżu. Chrystus przyjmuje wydarzenia paschalne z miłości do człowieka. Nie broni się przemocą – zwycięża przez pokorę, przebaczenie i całkowite oddanie Ojcu.

Niedziela Palmowa stawia nam ważne pytanie: kim jest dla mnie Jezus? Czy tylko kimś, kogo łatwo wielbić w chwilach entuzjazmu, czy też Panem, za którym potrafię iść także drogą krzyża? A rozpoczynający się Wielki Tydzień jest szczególnym zaproszeniem, aby zatrzymać się przy tajemnicy zbawienia, wejść w „przepaść Męki” Jezusa. To czas, by znaleźć chwilę na modlitwę, uczestniczyć w liturgii Triduum Paschalnego i na nowo odkryć, jak wielka jest miłość Boga do człowieka.

Liturgia Niedzieli Palmowej to pomoc w wejściu razem z Jezusem do Jerozolimy – nie tylko z palmą w ręku, ale przede wszystkim z sercem gotowym towarzyszyć Mu w Jego męce, aby potem z radością przeżyć także zmartwychwstanie. By doświadczyć na sobie wypełnienia się słów: „Błogosławieni popękani, przez ich szczelinę przechodzi światło” (bp Erik Varden OCSO).

Myśl Leona XIV

Od ponad trzystu lat w Wielkim Poście, śpiewając „Gorzkie żale”, rozważacie Mękę Jezusa i boleści Jego Matki. Zachęcam do udziału w tych nabożeństwach. Niech modlitwie towarzyszą konkretne czyny miłości: pomoc, pojednanie i budowanie pokoju, szczególnie w waszych rodzinach i we wspólnocie Kościoła (Pozdrowienie Polaków, Audiencja generalna, 11.03.2026).

Ks. Leszek Smoliński – „wiara.pl”

 

 

7

 

Jezus idzie ku krzyżowi – ku ofierze

W Wielkim Tygodniu jesteśmy zaproszeni, by towarzyszyć Jezusowi w ostatnich dniach Jego ziemskiego życia. Wczoraj wspominaliśmy wjazd Jezusa do Jerozolimy – był to dzień radości i wiwatowania, bo wołano: „Hosanna Synowi Dawida! Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie” (Mt 21,9).

Dzisiejszy dzień można by nazwać dniem przyjaźni. Jezus wie o wszystkim, co Go czeka – sam przecież zapowiadał kilkakrotnie swoją mękę – i świadomie zdąża do Jerozolimy, gdzie ma się dopełnić dzieło odkupienia. Jest świadomy swej misji, zapowiedzianej w tekstach Izajasza poświęconych cierpiącemu Słudze: „Pan obarczył Go winami nas wszystkich. Dręczono Go, lecz sam pozwolił się gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich. Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje Jego losem?” (Iż 53,6-8).

Zanim Jezus wyruszy w bolesną drogę, która doprowadzi Go do męki i śmierci na krzyżu, udaje się po raz ostatni do Betanii, by spotkać się ze swymi przyjaciółmi: Marią, Martą i Łazarzem. Jakby chciał nabrać sił i odwagi, jakby chciał napełnić się radością, która umacnia serce, aby móc stawić czoła ostatecznej próbie, która Go czeka. Tutaj, w Betanii, celebrowane jest już zwycięstwo nad śmiercią, którego Jezus dokonał, wskrzeszając wcześniej Łazarza. Było to zarazem zapowiedzią zmartwychwstania Chrystusa.

Dzisiejsza liturgia prowadzi nas właśnie do tego domu (por. J 12,1-8), abyśmy zobaczyli, że droga ku krzyżowi nie jest tylko drogą cierpienia, ale także drogą miłości przyjętej i odwzajemnionej.

W domu w Betanii żyją przyjaciele, których Jezus kocha i którzy Jego kochają. Maria, poprzez namaszczenie drogocennym olejkiem stóp Jezusa, jest pierwszą, która czyni dla Jezusa to, co On uczyni dla nas. Swą spontaniczną miłością czci Jezusa jako Króla, świadomie zbliżającego się ku śmierci, która przyniesie ludziom zbawienie.

Jej gest nabiera pełnego znaczenia w świetle krzyża – jest zapowiedzią ofiary Chrystusa, który odda swoje życie za zbawienie świata. To, co Maria czyni z miłości, Jezus wypełni do końca w ofierze z samego siebie.

Ona już uprzedzająco odwzajemnia Jego bezgraniczną miłość swoją ofiarną miłością. Jest to wzajemność i hojność zarazem – uznanie i przyjęcie ofiarowanej przez Jezusa miłości oraz odpowiedź na nią. Woń olejku roznosi się po domu. Jest tam zapach obecności Jezusa, ale także nasz własny zapach, który czerpiemy od Niego i oddajemy Jemu oraz naszym braciom i siostrom. Zaczyna się to, co św. Paweł wyrazi później w słowach: „Jesteśmy bowiem miłą Bogu wonnością Chrystusa” (2 Kor 2,15).

Ten zapach miłości wypełnia dom tylko wtedy, gdy istnieje wzajemność: dawanie, przyjmowanie i oddawanie. Jest to także zapach służby, ponieważ miłość jest służbą. Chrystus przyszedł jako Ten, który służy, i nauczył nas, że kochać znaczy służyć. Czyni to także Marta – ona zawsze jest tą, która służy. Widzimy więc jakby dwie strony medalu: Maria jest tą, która słucha, adoruje i kontempluje z miłości, Marta zaś jest tą, która służy z miłości i troszczy się o gościnne przyjęcie. Te dwie postawy nie są przeciwstawne, lecz się uzupełniają. Razem tworzą jedno oblicze ucznia, który wierzy w Chrystusa, idzie za Nim i kocha Go – raz w jeden, raz w drugi sposób.

Punktem kulminacyjnym tej sceny jest spotkanie miłości Boga i odpowiedzi człowieka. Jezus idzie ku krzyżowi – ku ofierze, w której odda wszystko. Człowiek natomiast jest zaproszony, aby tę miłość przyjąć i na nią odpowiedzieć. Bez tej odpowiedzi dar krzyża pozostaje nieprzyjęty.

W Betanii Jezus ukazuje, jak wygląda relacja, do której zaprasza każdego człowieka: być z Nim, przyjmować Jego miłość i odpowiadać na nią całym życiem. Dokonuje się to dzięki łasce – to Bóg pierwszy uzdalnia nas do miłości i daje serce zdolne odpowiedzieć. Naszą odpowiedzią jest nawrócenie: odwrócenie się od siebie i zwrócenie ku Niemu.

Dom w Betanii staje się także obrazem Kościoła, który zachowuje „woń Boga”, czyli wzajemną miłość; w nim posługa Marty i miłość Marii symbolizują nowe życie wierzących, którzy przeszli ze śmierci do życia.

Dlatego dzisiejsze słowo nie jest tylko opisem pięknej sceny, ale wezwaniem. Stań dziś w Betanii – obok Marii, Marty i Łazarza. Zapytaj siebie: czy przyjmuję miłość Chrystusa? Czy odpowiadam na nią konkretnym czynem? Czy moje życie ma zapach Ewangelii?

Odpowiedz może być bardzo konkretna: zatrzymaj się na modlitwie jak Maria, podejmij wierną służbę jak Marta, odrzuć to, co oddala cię od Boga, i przyjmij łaskę nawrócenia. W ten sposób wejdziesz na drogę, która prowadzi przez krzyż do zmartwychwstania.

o. Sylwester Cabała CSsR
Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów – Tuchów

 

 

8

 

Podczas Męki Pańskiej równolegle rozgrywają się dwa światy

W Niedzielę Palmową słyszymy najdłuższy czytany w liturgii fragment Ewangelii. To opis Męki Pańskiej z Ewangelii według Mateusza. Prowadzi od decyzji Judasza o wydaniu Jezusa, przez Ostatnią Wieczerzę, pojmanie w Getsemani, sąd, mękę aż do śmierci na krzyżu.

To także historia uczniów Pana. Ich nadziei i zwątpień, lęków i upadków. Co mówi Męka Pana o towarzyszach Jezusa? Co mówi o nas?

Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali spożywanie Paschy?

Czy było to pytanie czysto organizacyjne? Pamiętali zapewne Paschę sprzed roku, spędzoną z Nauczycielem, być może również tę sprzed dwóch lat. Czy spotkają się w tym samym zaprzyjaźnionym domu? A może przeczuwali, że ta Pascha będzie inna?

Niepokoiło ich, że Jezus kilka razy wspominał o swoim odejściu, zapowiadając swą straszną śmierć. Nie chcieli o tym myśleć.

Chyba nie ja, Panie?

Tego jednak nie przeczuwali w najgorszych przewidywaniach. Na samym początku wieczerzy, gdy byli już razem przy stole, oznajmił im, że jeden z nich Go zdradzi... Radość paschalnego wieczoru prysnęła w jednej sekundzie. Patrzyli podejrzliwie jeden na drugiego. „Chyba nie ja, Panie?” – pytali niepewnie.

A jednak to musiał być jeden z nich. Niektórzy słyszeli słowa Jezusa, gdy odpowiadając, pochylony w stronę Judasza, stwierdził tajemniczo: „Sam to powiedziałeś...”
Choćby wszyscy zwątpili w Ciebie, ja nigdy nie zwątpię

Wciąż byli zaskoczeni Jego słowami, zmieniającymi uświęcony tradycją ryt Paschy. Gdy dawał im macę, zamiast tradycyjnych słów o „chlebie niedoli, który ojcowie jedli w ziemi egipskiej”, powiedział, że to „Jego Ciało” i zachęcał, by jedli. Paschalny kielich nazwał „swoją Krwią Przymierza” i dawał wszystkim do picia.

Gdy jednak zapowiedział, że tej nocy oni wszyscy zwątpią w Niego, czuli, że muszą zaprotestować. Najpierw Piotr, za nim wszyscy inni, zapewniali, że nigdy się Go nie wyprą, nie zwątpią! Nawet gdyby mieli z Nim umrzeć. Początkowa niepewność minęła. Sami uwierzyli swoim słowom.

Przyjacielu, po co przyszedłeś?

Pocałował Go. Jak kochanego brata. Jak nie widzianego dawno przyjaciela. To był umówiony znak. Uczeń wydał Mistrza. Za chwilę zgraja uzbrojona w miecze i kije rzuci się na Jezusa, by zawlec Go przed sąd Kajfasza.

„Przyjacielu, po co przyszedłeś?” Judasz – przyjaciel Jezusa – znajdzie wkrótce dramatyczną odpowiedź na to pytanie.

Nie znam tego Człowieka

Tyle zostało z gorliwych zapewnień. Smutne spełnienie Jezusowej zapowiedzi. Trzykrotne, potwierdzone przysięgą, wyparcie się Najbliższego. Prawda, która boli. I gorycz łez.
Poszedł i powiesił się

Równolegle rozgrywają się dwa dramaty: dramat Zdradzonego i dramat zdrajcy. W tym pierwszym ów drugi mógł znaleźć ocalenie. Czy przyjaciel-zdrajca nie wierzył w Jezusowe przebaczenie? Pycha nie pozwoliła mu przyjąć prawdy o swym grzechu? Poczucie winy ostatecznie odebrało mu nadzieję? Możemy się jedynie domyślać.

Droga Judasza radykalnie różni się od drogi Piotra – także zdrajcy. Ten, upokorzony swym grzechem, znalazł ratunek w miłosierdziu Zmartwychwstałego. Wyznanie skruszonego Piotra zawsze ukazywać nam będzie drogę powrotu do Jezusa. „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”.

Grzegorz Michalczyk - „aleteia.pl”

 

 

9

 

Ingres kard. Konrada Krajewskiego. "Czasem zasłaniamy Boga sobą"

Moim jedynym zadaniem jest być z wami i z wami iść do świętości. Święty to jest ten, który podoba się Panu Bogu. Niech nasza Łódź podoba się Panu Bogu. Niech nasi mieszkańcy podobają się Panu Bogu, niech nasza metropolia podoba się Panu Bogu – powiedział kard. Konrad Krajewski podczas ingresu do bazyliki archikatedralnej. Kard. Krajewski objął rządy w archidiecezji łódzkiej – relacjonuje Vatican News

Bulla Leona XIV

„Zwracamy nasze serce i umysł ku Tobie, czcigodny nasz bracie, z którego pilnej i prawdziwie niestrudzonej posługi zarówno my sami, jak i trzej nasi poprzednicy przez wiele lat korzystaliśmy, a którego działalność jako jałmużnika apostolskiego przyniosła znaczącą pomoc drogim nam ubogim i najbardziej potrzebujących” - napisał Leon XIV w bulli nominacyjnej odczytanej przez ks. Jana Marii Chun Yean Choonga, pracownika Sekretariatu Stanu. Następnie bullę przekazał nowemu metropolicie nuncjusz abp Antonio Guido Filipazzi.
Po odczytaniu bulli i przekazaniu historycznego pastorału pierwszego biskupa łódzkiego Wincentego Tymienieckiego, kard. Krajewski zajął miejsce na katedrze jako ósmy biskup łódzki w ponad stuletniej jej historii. Tam przyjął homagium – hołd składany przez biskupów pomocniczych, duchownych, zakonników oraz świeckich.

Cztery przejawy Bożej obecności

W homilii nowy metropolita łódzki wskazał na obecność Jezusa w różnych rzeczywistościach Kościoła. Wychodząc od symboliki trybularza - naczynia liturgicznego służącego do kadzenia - kard. Konrad Krajewski mówił o tym, że Chrystus jest obecny również w swoim Słowie. „Jeśli to Słowo będzie przez ciebie usłyszane i wprowadzone w życie, to zmienia Twoje życie. Wiara rodzi się ze słuchania” - zaznaczył.

Następnie kaznodzieja podkreślił obecność Jezusa w sakramencie kapłaństwa. „Kapłan ma reprezentować Boga całym sobą. Zobaczcie jak jestem ubrany. Widać tylko twarz i ręce. Cały mam należeć do Boga. Cały. Mam Go reprezentować. Mam w Jego imieniu mówić. Mam Go przyzywać. Mam Go nie zasłaniać sobą. - mówił metropolita. - Czasem zasłaniamy Boga sobą. Czasem jesteśmy karykaturą Chrystusa. Dobrze o tym wiecie. Jesteśmy z ludu wzięci, mamy obciążenia, jakie ma dziś lud. A Jezus zaczyna nam ufać, kiedy podczas liturgii w nasze dłonie składa siebie. To jest drugi sposób Jego obecności - w kapłanie podczas liturgii”.

„On jest w was. Kiedy gromadzicie się w Kościół. Kiedy modlicie się w domu. Kiedy błogosławicie wasze dzieci wychodzące do szkoły. Kiedy modlicie się przed jedzeniem. On jest w was” - mówił dalej kard. Krajewski, wskazując na obecność Chrystusa w ludzie Bożym.
Najbardziej wymownym i bezpośrednim przejawem Bożej obecności jest jednak Eucharystia. „Chrystus jest pod postacią chleba i wina obecny w każdej Eucharystii. I możesz go spożyć. Możesz stać się żywym tabernakulum, wychodząc z tej świątyni, pełnym Boga. Możesz pójść gdziekolwiek, tam gdzie się grzech szerzy, gdzie jest pięknie, gdzie nie wiesz co zrobić, zanieś Boga” - mówił kard. Krajewski.

Ewangeliczna droga do świętości

„Jeśli nie wiecie, w jaki sposób się podobać Panu Bogu, czytajcie Pismo Święte. Tam jest wszystko, to jest testament. Bóg zamieścił tam najważniejsze Słowa życia” - zachęcił metropolita łódzki.

„Żyć czterema Ewangeliami to iść prosto do świętości. Bez komentarza, bo komentarze rozwadniają Ewangelię. Czysta Ewangelia. Ona jest bardzo radykalna, ale to jest droga do świętości” - mówił kard. Konrad Krajewski.

Metropolita przypomniał, że chociaż „Kościół jest święty”, to jednak „składa się z członków, którzy są grzesznikami”. „To my wszyscy. Dlatego potrzebujemy dotykać się Boga: w Komunii, w Słowie, w sakramencie. W sakramencie pokuty. On się nie męczy naszymi grzechami. Wszyscy będą zmęczeni moimi grzechami. On nie” - mówił kardynał.

„Razem z wami wybieram się dzisiaj na na drogi świętości. Bądźmy razem i słuchajmy słów Ewangelii. Dotykajmy Go w sakramentach i nabierzmy logiki Boga w rozwiązywaniu wszystkich spraw naszego życia” - podsumował.
Świadek miłosierdzia

Przed rozpoczęciem Mszy św. biskup pomocniczy łódzki Zbigniew Wołkowicz skierował słowo podziękowania pod adresem Leona XIV za dar nowego metropolity. Złożył je na ręce nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Antonia Guido Filipazziego. „Po 28 latach służby u boku czterech papieży, wracasz do siebie, do domu, aby doświadczenie Kościoła powszechnego przenieść na nasz Kościół lokalny, żyjąc wraz z powierzonym tobie ludem Bożym prawdą Ewangelii” - wskazał pomocniczy biskup łódzki.

Przypomniał, że patronką Łodzi jest św. s. Faustyna Kowalska, apostołka Bożego Miłosierdzia. „Wracasz z Rzymu jako świadek Miłosierdzia. Słowo ‘miłosierdzie’, które przyjąłeś jako hasło swojej posługi biskupiej w pełni oddaje całe twoje życie i dotychczasową posługę jałmużnika, którą pełniłeś z ustanowienia papieża Franciszka, stając się przedłużeniem papieskich rąk, niosąc pomoc ubogim, bezdomnym, ofiarom wielu wojen i konfliktów zbrojnych” - podkreślił bp Wołkowicz.. Wyraził przekonanie, że nowy metropolita wniesie do archidiecezji „wyobraźnie miłosierdzia”.

Nie zasłaniać Boga

Tuż przed błogosławieństwem wzruszony kard. Konrad Krajewski poprosił uczestników Mszy św. o modlitwę w intencji jego posługi. Uklęknął przed zgromadzonymi, którzy modlili się w ciszy. Nieco wcześniej przypomniał słowa papieża Franciszka, który mówił mu: „Nie zasłaniaj Boga, tym co robisz, objawiaj Go”.

W uroczystej Mszy św. wzięli udział kardynałowie, w tym poprzedni metropolita łódzki kard. Grzegorz Ryś, ponad pięćdziesięciu arcybiskupów i biskupów i prawie pół tysiąca księży. Obecni byli przedstawiciele władz państwowych oraz licznie zgromadzeni wierni.

Na zakończenie uroczystości słowo do nowego metropolity skierowali abp Filipazzi, przewodniczący KEP abp Tadeusz Wojda oraz kard. Ryś. Został również odczytany list gratulacyjny prezydenta RP Karola Nawrockiego.

Vatican News/Artur Hanula/dm

 

 

12

 

Święci i błogosławieni w tygodniu

  • 29 kwietnia - św. Katarzyna ze Sieny, dziewica i doktor Kościoła, patronka Europy
  • 30 kwietnia - św. Pius V, papież
  • 30 kwietnia - św. Józef Benedykt Cottolengo, prezbiter
  • 30 kwietnia - św. Maria od Wcielenia Guyard-Martin, zakonnica
  • 30 kwietnia - św. Gualfard
  • 30 kwietnia - św. Aldobrand, biskup
  • 30 kwietnia - św. Józef Marello, biskup

  • 1 maja - św. Józef, Rzemieślnik
  • 1 maja - św. August Schoeffler, męczennik
  • 1 maja - Jeremiasz, prorok
  • 2 maja - św. Atanazy Wielki, biskup i doktor Kościoła
  • 2 maja - św. Zygmunt, król i męczennik
  • 3 maja - Najświętsza Maryja Panna Królowa Polski, główna Patronka Polski
  • 3 maja - św. Piotr Cudotwórca, biskup
  • 3 maja - św. Teodozy Peczerski, opat
  • 4 maja - św. Florian, żołnierz, męczennik
  • 4 maja - św. Józef Maria Rubio, prezbiter
  • 5 maja - św. Stanisław Kazimierczyk, prezbiter
  • 5 maja - bł. Maria Katarzyna Troiani, dziewica
  • 5 maja - św. Anioł, prezbiter i męczennik
  • 5 maja - św. Sulprycjusz Nuncjusz
  • 5 maja - katedra w Przemyślu
  • 6 maja - święci Filip i Jakub Młodszy, Apostołowie

NIEDZIELNA EUCHARYSTIA W KOŚCIOŁACH W OKOLICY
Parafia Miłosierdzia Bożego, os. Na Wzgórzach
niedziele i święta: 6.30, 8.00, 9.30, 11.00, 12.30 (oprócz VII i VIII), 16.00, 19.00,
dni powszednie – 7.00, 7.30, 18.00.
Parafia Matki Bożej Pocieszenia, ul. Bulwarowa 15a
niedziele i święta: 7:00, 8:30, 10:00, 11:30, 13:00, 18:00, 20:00
dni powszednie: 7:00, 15:00, 18:00
Parafia Matki Bożej Częstochowskiej, os. Szklane Domy 7,
niedziele i święta: 6:30, 8:00, 9:30, 11:00, 12:30, 17:00 (oprócz VII i VIII),
19:00 (oprócz VII i VIII), 20:30
dni powszednie: 6:30, 8:00, 18:00
Parafia Matki Bożej Królowej Polski, Arka Pana, ul. Obrońców Krzyża 1
niedziele i święta: 6:30, 8:00, 9:30, 11:00, 12:30, 16:00, 17:30, 19:00,
dni powszednie: 6:00, 6:30, 7:00, 7:30, 8:00, 11:00, 18:00
Bazylika Krzyża św. - klasztor
(pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Wacława)
niedziele i święta: 06.30, 08.00, 09.30, 11.00, 12.30, 14.00 (oprócz VII i VIII)
dni powszednie: 06.30, 07.30, 08.30, 16.00 (w piątki), 18.00.
Parafia św. Bartłomieja Apostoła, Mogiła, ul. Klasztorna 11,
niedziele i święta: 6:30, 8:00, 9:30, 11:00, 12:30, 14:00 (oprócz VII, VIII), 16:30, 18:00
dni powszednie: 6:00, 7:00 (oprócz VII i VIII), 7:30, 8:30, 18:00
Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa, os. Teatralne,
niedziele i święta: 7:00, 8:30, 10:00, 11:30, 13:00 (oprócz VII i VIII), 18:00, 19:30
dni powszednie: 6:30 (oprócz VII i VIII), 7:00, 18:00
Parafia św. Stanisława Biskupa Męczennika, Kantorowice 122,
niedziele i święta: 9:00, 11:00, 18:00, dni powszednie: 8:00, 17:00, (18.00- lato)
Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa, os. Lubocza,
niedziele i święta: 8:00, 10:30, 17:00, dni powszednie: 7:00, 17:00
Parafia Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, Prusy,
niedziele i święta: 7:30, 9:30, 11:30,
dni powszednie: 18:00 (pon., śr., pt.), 6:30 (wt., czw., sob.)
Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego, Mistrzejowice,
niedziele i święta: 6:30, 8:00, 9:30, 10:30, 11:00, 13:00, 17:00, 19:00
dni powszednie: 6:30, 7:00, 7:30, 18:00
NASZE STRONY INTERNETOWE I ADRESY:
strona internetowa gazetki:wzgorza-gazetka.pl
adres gazetki:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.