WZGÓRZA

W BLASKU MIŁOSIERDZIA

4/906        -       22 stycznia 2023 r.A.

INTERNETOWE WYDANIE TYGODNIKA „WZGÓRZA W BLASKU MIŁOSIERDZIA”

„Błogosławieni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”

 

9

 

Niedziela,

 

22 stycznia 2023 r.A.

 

III niedziela zwykła A

 

6

 

CZYTANIA
Pierwsze czytanie: Iz 8,23b-9,3
Psalm: Ps 27
Drugie czytanie: 1 Kor 1,10-13.17
Ewangelia: Mt 4,12-23
 
Mt 4, 12-17
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu ziem Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza:
«Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego, na drodze ku morzu, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło».
Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: «Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie».
Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». Oni natychmiast, zostawiwszy sieci, poszli za Nim. A idąc stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.
I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu.
 
 
8
 
 
III niedziela zwykła A
 
Dość często w swoim patrzeniu na chrześcijaństwo przyjmujemy postawę zachowawczą. Chcemy bronić wiary tam, gdzie ona jeszcze jest. Tymczasem wiara w Chrystusa to wspaniała oferta. Jeśli ktoś tego nie widzi i nie rozumie, nie ma chyba sensu przekonywać go do pozostania przy wierze. Bo zawsze będzie myślał, że robi Bogu łaskę. A jest dokładnie odwrotnie. I o tym są chyba czytania tej niedzieli.
Nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło... Różnie to w polskich miastach i wsiach bywa ale chyba wszędzie są dzielnice "lepsze" i "gorsze". W pierwszych mieszkają zacniejsi, porządniejsi, w drugich ludzie zwyczajni, prości, albo "ci z marginesu". W Palestynie czasów Jezusa też była "porządna" Judea, starająca się wiernie trwać przy tradycji przodków i "byle jaka" Galilea, z której - wiadomo - nic dobrego nie może pochodzić, bo to prawie pogaństwo. A Jezus, choć urodził się w judzkim Betlejem, całą młodość spędził w galilejskim Nazarecie. I tam rozpoczął swoją publiczna działalność, tam najpierw nauczał, tam działał pierwsze cuda. I jako swoich Apostołów też powołał ludzi stamtąd.... Bóg chyba szczególnie kocha tych, których "lepsi" uważają za niewiele wartych...
Urzekająca swoim prostym pięknem Ewangelia tej niedzieli. Jezus, po aresztowaniu Jana, wraca z Judei do Galilei. I tam odbędzie się święto Ewangelii... Upokorzona niegdyś kraina zostanie wywyższona. Taki jest Bóg. Dźwiga poniżonych, brata się ze zwykłymi ludźmi, mędrzec nie jest dla niego bardziej wartościowy niż prostaczek.
 
 
7
 
 
Niedziela Słowa Bożego
Dziś po raz czwarty obchodzimy w Kościele Niedzielę Słowa Bożego, ustanowioną przez papieża Franciszka we wrześniu 2019 r. listem apostolskim Aperuit illis. Papież napisał w nim m.in.: "Ustanawiam III Niedzielę Zwykłą w ciągu roku jako poświęconą celebracji, refleksji oraz krzewieniu Słowa Bożego.
Staje się ona odpowiednim momentem tego okresu roku, w którym jesteśmy wezwani do wzmocnienia więzi z wyznawcami judaizmu oraz do modlitwy o jedność chrześcijan. Nie jest to przypadek: celebrowanie tej Niedzieli wyraża charakter ekumeniczny, ponieważ Pismo Święte wskazuje tym, którzy się w nie wsłuchują, drogę do przebycia, aby dojść do trwałej i autentycznej jedności".
 
 
5
 
 
W dzisiejszym numerze:
- Zostaw sieci i idź
- Aspekty powołania
- Niedziela Słowa Bożego to celebracja, refleksja i krzewienie Słowa Bożego
- Za dziadków i babcie
- Nie tylko kluski i pyszna herbata.
- Święci i błogosławieni w tygodniu

 

 

 

12

 

Zostaw sieci i idź

Choć Adwent i Boże Narodzenie już za nami, to liturgia słowa niestrudzenie przypomina nam o końcu świata. A to dlatego, że nasze chrześcijańskie życie jest adwentem – oczekiwaniem między pierwszym a ponownym przyjściem Chrystusa. I choć bardzo łatwo o tym zapominamy, to Jezus mówi do nas wprost: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”. Po tych słowach powołuje swoich pierwszych uczniów – braci: Piotra i Andrzeja oraz Jakuba i Jana. Ludzi zajętych i utrudzonych swoją codziennością i pracą – jedni łowią ryby, drudzy naprawiają sieci. Jedni i drudzy wstają i idą za Jezusem, aby usłyszeć, co głosi, zobaczyć, jak głosi i jak uzdrawia wszelkie choroby i słabości.

Bardzo często naszą więź z Bogiem warunkujemy naszą kondycją. Wielokrotnie chcemy własnymi siłami połatać nasze życie, jak Jan i Jakub sieci. Pokonać nasze grzechy, nasze słabości i dopiero wtedy pójść za Jezusem. „Panie, nie jestem godzien” i kropka. Tu wielu z nas chciałoby ją postawić. Ale wiemy, że w tym zdaniu setnika jest ciąg dalszy – „ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”. I dzisiaj Jezus mówi do nas te słowa uzdrowienia: Pójdź za Mną. Nieważne, gdzie jesteś i jak się czujesz. Czy sieci twojego życia są w dobrym stanie czy nie. Czy wszystko jest uporządkowane, czy może jest porozrywane i pozornie do niczego się nie nadaje. Apostołowie zostawili to, co mieli, i poszli za Jezusem. Na tej drodze nie tylko byli świadkami, ale sami doznawali uzdrowienia – najpierw ze swoich fałszywych wizji, potem z lęku, aby w końcu przejść przez najgłębsze cierpienie do największej radości – od śmierci do zmartwychwstania Pana. Odkryli, że Ten, który ich powołał, jest Zbawicielem.

To doświadczenie sprawiło, że sieci ich życia zostały połatane. I już więcej się nie rozerwały, mimo obfitości przeżyć – tak dobrych, jak trudnych. Nie zniszczyła ich nawet śmierć, bo oddali życie z powodu Jezusa. Sami by tego nie dokonali, a ufając Panu, osiągnęli życie wieczne. Dlatego nie zastanawiajmy się, tylko pójdźmy za Jezusem i razem z Nim naprawiajmy sieci naszego życia – „bo bliskie jest królestwo Boże”.                                                      

Mikołaj Walczak OP – „wdrodze.pl”

 

 

 

14

 

Niedziela Słowa Bożego to celebracja, refleksja i krzewienie Słowa Bożego

Z ustanowienia papieża Franciszka, III niedziela zwykła obchodzona jest w całym Kościele jako Niedziela Słowa Bożego. W tym roku przypada ona 22 stycznia. Inicjatywa ta ma sprawić, aby w Ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego. Z tej racji dzisiaj naszymi gośćmi byli: ks. dr hab. Jacek Kucharski, moderator Dzieła Biblijnego Diecezji Radomskiej i diakon Patryk Korcz z Kleryckiego Koło Biblijnego w Wyższym Seminarium Duchownym w Radomiu.

Ks. Profesorze, obecna trzecia niedziela zwykła w roku liturgicznym przeżywana jest jako Niedziela Słowa Bożego. Od kiedy i dlaczego?

Ks. J.K.: Ustanowił ją papież Franciszek Listem Apostolskim w formie Motu Proprio „Aperuit illis” z 30 września 2019 r. Druga część pytania każe wskazać papieską motywację. Znajdujemy ją w Liście Apostolskim, podaje nam ją papież Franciszek: „aby w Ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego” (n. 15). Papież przywołuje w tym miejscu cytat z Księgi Powtórzonego Prawa, w której czytamy: «Słowo to bowiem jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić» (Pwt 30, 14). A zatem motywacją Niedzieli Słowa Bożego jest: celebracja, refleksja i krzewienie Słowa Bożego.

Niedziela Słowa Bożego przypada w Tygodniu modlitw o jedność chrześcijan. Jaką więź można dostrzec pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami życia Kościoła?

Ks. J.K.: Celebrowanie Niedzieli Słowa Bożego posiada charakter ekumeniczny. W tym czasie jesteśmy wezwani do umocnienia więzi z wyznawcami judaizmu oraz do modlitwy o jedność chrześcijan. Dlatego ważne jest, aby Pismo Święte wskazywało nam wszystkim, którzy się w nie wsłuchujemy, drogę do przebycia, dzięki której mamy szansę dojść do trwałej i autentycznej jedności. Słowo Boga zawsze jednoczy i sprawia, że możemy stać się jednym ludem Boga. Nie wolno nam zamykać się na innych braci w wierze poprzez niechęć czy wręcz izolację, ale poszukiwanie płaszczyzny porozumienia i jedności bez zatracania tego co stanowi dla nas fundament, tj. Objawienia, które jest niezmienne.

Jak rozumie papież Franciszek celebrację Niedzieli Słowa Bożego?

Diakon P.K.: Papież wskazuje przede wszystkim na charakter uroczysty tego dnia. Wskazuje, aby intronizować księgę Pisma Świętego w taki sposób, aby wierni rozumieli charakter normatywny, jaki posiada Słowo Boże. Dalej, podkreślać wagę Bożego Słowa w homiliach. Biskupi mogą w tę Niedzielę udzielać urzędu Lektoratu lub też powierzać podobną posługę, aby przywołać ważność głoszenia Słowa Bożego. W parafiach księża mogą wręczać powierzać posługę czytania Pisma Świętego, tym, którzy wcześniej uformowani będą we wspólnocie parafialnej proklamować Słowo Boga. Byłoby dobrze, aby podczas liturgii kapłan przewodniczący niedzielnej liturgii wręczył uroczyście przedstawicielom wspólnoty Biblię, na znak ważności codziennej lektury oraz modlitwy Pismem Świętym, ze szczególnym odniesieniem do jej formy zwanej Lectio Divina.

Czy mógłby ksiądz diakon przybliżyć krótko formę poznawania i rozumienia Pisma Świętego poprzez formę Lectio Divina?

To tradycyjna metoda Kościoła, polegająca na medytacji fragmentu Pisma Świętego. Składa się na nią kilka etapów: – wstęp (znajdź miejsce i zadbaj o przestrzeń, stań pokornie w obecności Boga, poproś Ducha Świętego o pomoc i prowadzenie) – lectio (czytanie i analiza fragmentu Pisma Świętego – najlepiej kilka razy i na głos, można podkreślić ważniejsze słowa, wypisać wydarzenia czy bohaterów) – meditatio (szukanie głębszego sensu czytanych słów, „przeżuwanie” tekstu. Jakie jest przesłanie tego fragmentu dla Wspólnoty Kościoła i każdego człowieka. Czasem wystarczy skupić się na jednym słowie, zdaniu i przy nim trwać, inny razem można sięgnąć po komentarz biblijny).– contemplatio (zaangażowanie całego siebie w treść i przesłanie Orędzia, zasłuchanie się w Słowo Boże, wejście ze wszystkim co się ma w strumień Bożej myśli, aby pozwolić Bogu by przelał i zanurzył nas w oceanie swojego wewnętrznego Życia i Miłości) – oratio (kontemplacja jest doświadczeniem, które naturalnie ląduje w modlitwie słowami, najczęściej uwielbieniem, dziękczynieniem, a w końcu prośbą o pomoc w podjęciu konkretnych działań w swoim życiu zaraz po zakończeniu lectio divina).

Ks. Profesorze, papież Franciszek ustanawiając Niedzieli Słowa Bożego mówi poza celebracją o konieczności refleksji. Jak rozumieć tę zachętę papieża?

To życzenie papieża skierowane jest przede wszystkim do przewodników Ludu Bożego, tj. biskupów i kapłanów. Papież w Liście Apostolskim niezwykle mocno podkreśla konieczność odpowiedzialności za wyjaśnianie i pomoc wszystkim słuchającym w zrozumieniu Pisma Świętego. Tu podstawowe znaczenie posiada głoszona homilia, która ma posiadać język prosty i odpowiedni dla każdego, kto słucha. Nie może to być ze strony przepowiadającego improwizowany komentarz do świętych tekstów. Refleksja nad Słowem Bożym wymaga wysiłku pogłębienia i zrozumienia, aby ślepy nie prowadził ślepego. Ale w to zadanie refleksji papież Franciszek włącza katechizujących i podkreśla ich wielką odpowiedzialność za dokonywaną w ramach katechezy refleksji biblijnej. Papież Franciszek pisze: „Byłoby dobrze, aby również katecheci, ze względu na posługę, jaką pełnią, pomagając we wzroście wiary, czuli pilną potrzebę odnawiania się poprzez bliskość i studiowanie Pisma Świętego, które ułatwia im prowadzenie prawdziwego dialogu pomiędzy tymi, którzy ich słuchają, a Słowem Bożym” (n 5)

I tak przechodzimy do trzeciej motywacji papieskiego zaproszenia do celebrowania Niedzieli Słowa Bożego: krzewienia Słowa Bożego. Jak je rozumieć?

W liście apostolskim papież Franciszek stwierdza, że: „Biblia nie może być dziedzictwem tylko nielicznych, ani nie może stać się zbiorem ksiąg dla kilku osób uprzywilejowanych” (n. 4). Słowa te należy rozumieć jednoznacznie jako zaproszenie nas wszystkich do zaangażowania się w apostolat biblijny, tzn. krzewienie, popularyzowanie, przybliżanie Pisma Świętego wiernym. To zadanie stojące nie tylko przed biskupami i duszpasterzami, dalej osobami związanymi bliżej ze wspólnotami parafialnymi, ale przed każdym wierzącym. Papież mówi, że: „Słodycz Słowa Bożego zachęca nas do dzielenia się Nim z tymi, których spotykamy w naszym życiu, aby wyrazić pewność zawartej w Nim nadziei” (n. 12). Te formy dzielenia się Słowem Bożym mogą być przeróżne. Od wspólnotowej lektury Pisma Świętego, poprzez Krąg Biblijny, Godzinę Świętą ze Słowem Boga, aż po Szkołę Biblijną, Kleryckie Koło Dzieła Biblijnego czy istniejący w naszej diecezji pod patronatem Dzieła Biblijnego im. Św. Jana Pawła II Uniwersytet Biblijny dla Dzieci. W krzewienie Słowa Bożego wpisuje się również polska tradycja kolędy, która jeszcze trwa a naszych parafiach. Posiada ona głęboką motywację w publicznej działalności Jezusa. Ewangelista Łukasz napisze, że: [Jezus] wędrował przez miasta i wsie nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym” (Łk 8,1). Z wielkim szacunkiem spoglądam na wszystkich kapłanów, którzy w tym okresie wyruszyli na wzór Jezusa i zanieśli do naszych domów Słowo Boże i błogosławieństwo.

Jak w diecezjach, w tym w naszej przeżywana będzie Niedziela Słowa Bożego?

Dzieło Biblijne przygotowało dla duszpasterzy, katechetów, moderatorów grup parafialnych materiały pomocnicze do Liturgii Słowa. Mogą być one wykorzystane do osobistej medytacji, adoracji Najświętszego Sakramentu czy do przeprowadzenia kręgów biblijnych bądź lectio divina we wspólnocie parafialnej, w klasach szkolnych lub innych wspólnotach. Z myślą o regularnym wspieraniu duszpasterzy i wiernych w samodzielnym rozważaniu i medytacji Słowa Bożego Dzieło Biblijne przygotowało aplikację. Od 28 grudnia 2021 jest ona do pobrania gratis w sklepie Player w każdym smartfonie czy iphonie. Zainteresowani znajdą w niej interpretację tekstów biblijnych w myśli Ojców Kościoła, pomoce homiletyczne, czyli przykłady egzystencjalne – aktualizację, zdjęcia, ciekawostki, analizę wybranych słów. W aplikacji znajdziemy też Nowy Słownik Teologii Biblijnej z podstawowymi pojęciami biblijnymi oraz Bibliomapę prezentującą zdjęcia z miejsc biblijnych opatrzone krótkim komentarzem. Ale nic Panie redaktorze nie zastąpi osobistego zaangażowania każdego z nas. Kościół dając nam taką niedzielę, pragnie, aby Słowo Boże było blisko nas, w naszych ustach i w naszym sercu (por. Pwt 30,14). Tylko wtedy można Nim wypełnić nasze życie.

Radosław Mizera – „radioplus”

 

 

 

13

 

Aspekty powołania

W jednym z dokumentów Soboru Watykańskiego II możemy przeczytać: „osobliwą rację godności ludzkiej stanowi powołanie człowieka do uczestniczenia w życiu Boga. Człowiek już od samego swego początku jest zapraszany do rozmowy z Bogiem” (Gaudium et spes). Każde powołanie jest takim właśnie zaproszeniem. Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam aspekty tego otwarcia się Boga na człowieka. Niestety, współczesny świat ucieka od Stwórcy, upatrując w Nim potencjalnego wroga, a w konsekwencji zniewolenia. Jakże wielu w Europie nie chce pamiętać o swoich chrześcijańskich korzeniach. Można wręcz powiedzieć, że nie ma mody na życie religijne. Nie jest to tylko problem Zachodu. Także w Polsce obserwuje się stopniowe dystansowanie się od Boga, religii i Kościoła. A przecież codziennie powtarza się scena z dzisiejszej Ewangelii: Chrystus „przechodzi” obok nas, zapraszając do wspólnej drogi. Przyjrzyjmy się więc bliżej temu powtarzającemu się zaproszeniu.

Na początku działalności Jezus mówi do Szymona i Andrzeja: „Pójdźcie za Mną” (Mt 4). Jest to wyraźnie skierowane zaproszenie do prostych rybaków. Jednocześnie jest ono bardzo dziwne i niespodziewane. Można w tym sposobie powoływania odnaleźć ważną prawdę: wola Boża przychodzi wielokrotnie w sposób niespodziewany. Bóg wyraźnie przemawia do człowieka w sytuacjach codziennych, prozaicznych (często przy zwykłych pracach). Nieprawdą jest, że z Bogiem można spotkać się tylko na modlitwie! Głos Stwórcy może brzmieć szczególnie wyraźnie przy zwykłych domowych czynnościach. Może to być przelotna myśl towarzysząca praniu czy gotowaniu. Jakże nie przytoczyć tu przykładu młodego małżonka, który nigdy nie potrafił podziękować za poświęcenie swojej żony. Kiedy jej zabrakło (wyjechała na kilka dni na badania), gdy gotował obiad, zrozumiał, jak bardzo w domu brakuje żony i matki. Opowiadał później ze łzami w oczach, że dopiero wtedy pojął, jak krzywdził tak oddaną mu kobietę. I właśnie w tym „zrozumieniu” było na nowo odczytane powołanie do bycia mężem.

Analizując powołanie Szymona i Andrzeja, nie można nie zauważyć także słów: „uczynię was rybakami ludzi” (Mt 4). Różnie można interpretować to przesłanie. Nie da się jednak przemilczeć faktu, że Jezus do rybaków przemówił ich językiem! Można więc powiedzieć, że doskonale ich rozumiał; ich życie codzienne, ich problemy. Każdy z nas może to potwierdzić – łatwiej podejmuje się decyzje pod wpływem kogoś, kto nas rozumie. Apostołowie nie zastanawiali się długo nad sensem słów Chrystusa – „natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim” (Mt 4). Fascynacja Mistrzem z Nazaretu, który zna nasze problemy, ułatwia wierność na chrześcijańskiej drodze zbawienia. Jeśli rzeczywiście chcemy odpowiedzieć na zaproszenie Jezusa, tak jak to uczynili apostołowie, musimy Jemu uwierzyć, zaufać! Ktoś może powiedzieć: ale z tego chleba nie będzie. Cóż z tego, że będę przestrzegał przykazań, jak zarabiać i tak trzeba. Niewątpliwie w tym stwierdzeniu jest wiele racji, ale mimo wszystko jest to półprawda. Z bliskości Boga nie będzie pieniędzy, ale może powstać nadzieja na umiejętne i uczciwe ich zarobienie. W czasach bezrobocia i nieuczciwości musimy uwierzyć w Jezusową obecność i miłość. Trzeba wyrzucić ze swojego języka stwierdzenie, że nauka Boża jest nieżyciowa. Gdyby Szymon i Andrzej nie obdarzyli kredytem zaufania Jezusa, nigdy nie zostawiliby swojej pracy. Jakże więc aktualne staje się zawołanie św. siostry Faustyny: „Jezu, ufam Tobie”.

Jest jeszcze jeden moment w powołaniu każdego człowieka. Ewangelista zanotował, że Jezus „obchodził całą Galileę, nauczając [...], głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszystkie choroby” (Mt 4). Widać więc, że Chrystus pokazał uczniom, jak powinna wyglądać realizacja ich powołania. Stał się przykładem (nie tylko dla apostołów) konsekwentnego kroczenia drogami ewangelicznej miłości. Pokazał drogę stawania się darem dla innych. We współczesnym świecie naśladowanie tej postawy nie jest łatwe. Powołanie do stawania się darem niesie ze sobą wiele obciążeń i przeciwności. Najbardziej widoczne jest ono w relacjach rodzice–dzieci, gdzie coraz częściej następuje niebezpieczne rozejście się tzw. interesów, a cała rodzina staje się krzyżem. Można przytoczyć w tym miejscu tekst jednej z psychoterapeutek (Dorothy Law Nolte), która o powołaniu do bycia rodzicem napisała w następujący sposób:

Dziecko krytykowane uczy się potępiać, a otoczone wrogością uczy się agresji. Dziecko żyjące w strachu uczy się lękliwości, a doświadczające litości uczy się rozczulać nad sobą. Dziecko wyśmiewane uczy się nieśmiałości, a otoczone zazdrością uczy się zawiści. Dziecko zawstydzane uczy się poczucia winy. Zaś dziecko zachęcane uczy się wiary w siebie, otoczone wyrozumiałością uczy się cierpliwości, a chwalone wdzięczności. Dziecko akceptowane uczy się kochać, a otoczone aprobatą uczy się lubić siebie. Dziecko darzone uznaniem uczy się, że dobrze mieć cel, a żyjące w otoczeniu, które potrafi się dzielić, uczy się hojności. Dziecko traktowane uczciwie uczy się prawdy i sprawiedliwości, a żyjące w poczuciu bezpieczeństwa uczy się ufności. Dziecko otoczone przyjaźnią uczy się radości życia.

W jakim otoczeniu żyje twoje dziecko?

Pod słowo „dziecko” można podłożyć zamiennie wyrazy: mąż, żona itp. Realizacja powyższych wskazań może stać się skalą realizacji powołania, którym obdarzył nas Jezus. Każdy z nas jest bowiem powołany, aby tak jak On nauczać, głosić i leczyć. Obyśmy umieli zostawić wszystko i iść za Mistrzem z Nazaretu!

ks. Janusz Mastalski – „Ekspres Homiletyczny”

 

 

 

4b

 

Za dziadków i babcie

Panie, nasz Boże,pośród różnych życiowych zdarzeń

dałeś babciom i dziadkom łaskę złożenia w Tobie nadziei,

dzięki czemu doświadczają, jak jesteś dobry i opatrznościowy;

za wstawiennictwem Świętych Joachima i Anny,

którzy byli rodzicami Maryi Panny, spraw,

aby wszyscy dziadkowie świata żyli w odnowionej młodości ducha

i aby mogli służyć Tobie w dobrym zdrowiu i w wielkim pokoju,

ofiarując wszystkim świadectwo wzorowego życia.

Obdarzaj ich, Panie, nieustannym swoim błogosławieństwem,

pociechą z życzliwości dzieci i rodziny

oraz radością z tego, że mogą czynić dobro,

ażeby spędzali czas, jaki im dajesz, w pełnym przylgnięciu do Twojej woli,

zawsze i wszędzie świadcząc, że Ty jesteś jedynym zbawieniem człowieka.

Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 

 

4a

 

Nie tylko kluski i pyszna herbata.

Czyli o bezcennej instytucji babci i dziadka

„Mamo, macie jakieś plany na sobotę? Muszę iść do pracy, a nie mam co zrobić z dziećmi…” „Tato, mógłbyś odebrać dziś dzieci ze szkoły i przedszkola? Przeciągnie mi się w pracy i nie zdążę po nie na czas…” „Przenocujecie jutro wnuki? Chcieliśmy z Dominiką iść na koncert…”

Telefon do przyjaciela. Kto z nas – rodziców choć raz nie zadał takiego pytania mamie lub tacie? Która z babć i który z dziadków nie słyszał takich pytań z ust swoich dorosłych dzieci? Opieka nad dziećmi (i to jeszcze małymi) nie jest prosta. Szczególnie, gdy oboje rodzice pracują na etacie. Zdarzają się sytuacje podbramkowe, gdy do dyspozycji pozostaje tylko tzw. „telefon do przyjaciela”, którym najczęściej okazują się właśnie… dziadkowie. Wybierając numer do „przyjaciela” mamy pewność, że ten odbierze i nawet jeśli nie zrobi tego od razu, to i tak w końcu oddzwoni. Mamy też pewność, że (przynajmniej w większości przypadków) nie odmówi. Mimo że czasem będzie to równoznaczne z wywróceniem planu dnia do góry nogami. Gdy zostawiamy dzieci z dziadkami, możemy mieć pewność, że wrócą do domu najedzone, z odrobionymi lekcjami, ale przede wszystkim szczęśliwe, bo przecież „u babci i dziadka jest zawsze fajnie”.

Babcino-dziadkowe pogotowie. Wróciłem ostatnio z pracy do domu godzinę później niż zwykle. Byłem głodny jak wilk. I co zastałem? Nakarmione i gotowe do spania dzieciaki, a w piekarniku… ciepły obiad. Pogotowie „babcino-dziadkowe” oraz pomoc doraźna, jaką zapewnia, to jeszcze nie wszystko. Gdy żonie skończył się urlop macierzyński, nasze małe szkraby trafiały (i nadal często trafiają) pod opiekę babci. Dziadkowie przekazują wnukom mądrość, miłość i troskę. To z nimi nasze dzieci chodziły na spacery, odwiedzały place zabaw, gotowały w kuchni. Dziadkowie robią najlepsze herbaty, a babcie – kluski. Nie raz w domu słyszymy: „mamo, babcia robi jakieś inne te nuggetsy i jej są lepsze”. No cóż, z babciną sztuką gotowania się nie dyskutuje!

Czas i uwaga. Mieliśmy wielkie szczęście, że mogliśmy powierzyć nasze pociechy na wychowanie ich dziadkom, a naszym rodzicom. Ktoś kiedyś powiedział, że na swoje dzieci zwykle nie ma się czasu, bo przecież trzeba pracować i zarabiać. I dopiero, gdy człowiek osiągnie dojrzałość życiową, zyskuje tego czasu więcej. Wtedy właśnie może poświęcić go dzieciom, tyle że już nie swoim, a tym, które sprowadzili na świat ich synowie czy córki. I tak oto babcie i dziadkowie odnajdują często swoje nowe powołanie. Bo kto powiedział, że nie można odnaleźć powołania po pięćdziesiątce czy sześćdziesiątce? Za każdym razem, gdy odbieram dzieciaki od jednych albo drugich rodziców, dziękuję im. Doprawdy nie wiem, jak mógłbym jeszcze wyrazić swoją wdzięczność. To, co robią dla nas i swoich wnuków, jest piękne i nieocenione. Jestem przekonany, że tu, na ziemi, nie jesteśmy w stanie im tego wynagrodzić. Tego trudu nie da się przeliczyć na żadną ziemska walutę, zmierzyć w kilometrach czy też odważyć za pomocą wagi.

Boska waga. Jedyna waga, która mogłaby się w tym przypadku sprawdzić, to taka, która na jednej z szal stawiałby miłość. Z tym że taką wagę posiada chyba tylko Pan Bóg. I chociaż doskonale wiem, że czasem instytucja babci i dziadka ma już serdecznie dość tych wszystkich „gacków i łobuzów”, a poziom hałasu znacznie przewyższa ten, który są w stanie bez uszczerbku na zdrowiu zaakceptować, wiem, że nigdy nie przestaną swoich wnuków kochać. Bowiem każdy uśmiech i wylewne wyznanie miłości jest w stanie wynagrodzić im wszystkie poniesione trudy.                                               

Rafał Matuszewski

 

 

 

Święci i błogosławieni w tygodniu

 

22 stycznia - św. Wincenty, diakon i męczennik
22 stycznia - św. Wincenty Pallotti, prezbiter
22 stycznia - bł. Laura Vicuña, dziewica
22 stycznia - bł. Wilhelm Józef Chaminade, prezbiter
23 stycznia - błogosławieni Wincenty Lewoniuk i Towarzysze, męczennicy z Pratulina
23 stycznia - bł. Henryk Suzo, prezbiter
23 stycznia - bł. Mikołaj Gross, męczennik
23 stycznia - św. Ildefons, biskup
24 stycznia - św. Franciszek Salezy, biskup i doktor Kościoła
24 stycznia - bł. Paula Gambara Costa, tercjarka
25 stycznia - Nawrócenie św. Pawła, Apostoła
26 stycznia - święci biskupi Tymoteusz i Tytus
26 stycznia - święci Robert, Alberyk i Stefan, opaci
26 stycznia - św. Paula, wdowa
27 stycznia - bł. Jerzy Matulewicz, biskup
27 stycznia - św. Henryk de Ossó y Cervelló, prezbiter
28 stycznia - św. Tomasz z Akwinu, prezbiter i doktor Kościoła
29 stycznia - św. Aniela Merici, dziewica
29 stycznia - bł. Bolesława Lament, dziewica
29 stycznia - św. Józef Freinademetz, prezbiter
29 stycznia - bł. Archaniela Girlani, dziewica
29 stycznia - św. Walery, biskup

29 stycznia - św. Sulpicjusz Sewer, biskup

 

 


NIEDZIELNA EUCHARYSTIA – 6.30, 8.00, 9.30 – dla młodzieży, 11.00 – rodzinna, z dziećmi, 12.30, 16.00, 19.00,
poniedziałek - sobota – 7.00, 7.30, 18.00.
Kancelaria (tel. 126452342) czynna: (oprócz sobót, I piątku i świąt): godz. 8-9 i 16-17.15
Redakcja „Wzgórza w Blasku Miłosierdzia”: Władysław Wyka - red. nacz.,
Wydaje: Parafialny Oddział Akcji Katolickiej nr 1 Archidiecezji Krakowskiej
- Parafia Miłosierdzia Bożego, os. Na Wzgórzach 1a,
Nr k. bank – 08 1240 2294 1111 0000 3723 9378, tel.; 0-12-645-23-42.
NASZE STRONY INTERNETOWE I ADRESY:
strona internetowa parafii: www.wzgorza.diecezja.krakow.pl
oraz milosirdzia-parafia.pl - PO Akcji Katolickiej
adres parafii: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
strona internetowa gazetki:wzgorza-gazetka.pl