WZGÓRZA

W BLASKU MIŁOSIERDZIA

 

39/785                   -         27 września 2020 r. A.

INTERNETOWE WYDANIE TYGODNIKA „WZGÓRZA W BLASKU MIŁOSIERDZIA”

 

 3

 

 

„Błogosławieni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”

Chrystus przyjął postać sługi... On przyszedł nie po to, aby Mu służono, lecz żeby służyć i oddać życie za wszystkich. Chrystus był posłuszny Ojcu zawsze i we wszystkim aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. Wypełniamy wolę Ojca przez posłuszeństwo wierze, żyjąc prawdą Chrystusową - bo prawda jest w Chrystusie - jako że On przyszedł na świat, aby dać świadectwo prawdzie, która zbawia i wyzwala na wieki, czyniąc nas prawdziwie wolnymi synami Bożymi, dziedzicami Boga i współdziedzicami Chrystusa, zrodzonymi z Ducha i prowadzonymi przez Ducha. Prawdziwe posłuszeństwo to słuchanie Słowa i życie nim.

 

 1

 

 

XXVI niedziela zwykła... Zacząć wiarą, ale skończyć miłością...

Opinia.... Wiadomo, czasem znaczy więcej niż fakty. Dobra opinia to w razie potknięcia wyrozumiałość, życzliwe potraktowanie. Zła opinia... Można robić same dobre rzeczy, a i tak będę rodziły podejrzliwość. Tak to ywa. W szkole, w pracy... A Bóg nie patrzy, jakim kto był dawniej, ale jakim jest dziś. Grzesznik może się nawrócić. Świątobliwy może zejść - zwłaszcza przez pychę, koronę wszystkich grzechów - na złe drogi. Nieważne są moje dawne zasług albo i to że mówię Bogu "tak", ale ale to jak żyję dziś, to, że swoimi czynami owo "tak" potwierdzam. A konkretnie? Trzeba szukać i wybierać wszystko co dobre, szlachetne, prawe... Zawsze brać przykład z Jezusa wiernego Ojcu aż do śmierci.

 
 4
 
 
W dzisiejszym numerze:
- Lecz tak nas wychowano
- Poprawny tekst modlitw
- Na nawrócenie nigdy nie jest za późno
- Poseł też człowiek
- Potęga
- Święci i błogosławieni w tygodniu.

 

 

 5

 

Lecz tak nas wychowano

Ile mieliśmy takich rozmów w młodości? Idź, zrób, nie idź, zrób co innego. Nie dyskutuj. Szybko, najlepiej natychmiast. Nie liczy się, co chciałeś. To ty masz jakieś plany? Trzeba przyznać, że to, niestety, wyjątkowo skuteczne wychowanie. Wciąż towarzyszy nam ta nieznośna umiejętność błyskawicznego wyrażania zgody. Jakby to był jakiś konkurs, jakiś wyścig, kto szybciej powie: Już idę, już robię. Zanim zdążymy pomyśleć, zanim się zezłościmy. Chociaż niektórzy już w dzieciństwie nauczyli się chronić swoją niezależność. Słodko przytakiwać z niewinnym uśmiechem, żeby potem i tak zrobić swoje albo nic nie zrobić. Być jak „ten pierwszy” syn z Jezusowej przypowieści, ten, który tylko udawał posłuszeństwo.

Bo rzeczywiście, na pozór się wydaje, że to historia o posłuszeństwie. Tak się zapisała w naszej pamięci. Katechezy, kazania, a jeszcze wcześniej połajanki bezradnych rodziców znajdowały twarde potwierdzenie w nauczaniu Jezusa. Zobacz, ten syn nie chciał, a zrobił. Poszedł, bo usłuchał ojca. No i uwierzyliśmy w końcu, że posłuszeństwo jest najważniejsze, a Ewangelia każe nam przede wszystkim być grzecznymi. Teraz, kiedy już dawno wywietrzały nam z głowy pokoleniowe kontestacje, sami chętnie używamy tej przypowieści do dyscyplinowania leniwych dzieci. Ustawiliśmy Ewangelię na półce z przydatnymi narzędziami, żeby zawsze była pod ręką, i dobrze umiemy ją wykorzystać.

Ale przecież możemy się opamiętać, pożałować swojej pierwszej decyzji i ją zmienić. Jak „ten drugi” syn z przypowieści. To jest serce Ewangelii, że nie musimy być tacy sami całe życie. Że wzrasta w nas zrozumienie, a przynajmniej może wzrastać. Czasem cały świat naszych przekonań i wartości nagle się wywraca do góry nogami, a my mówimy sobie: no wreszcie, wreszcie się odważyłem. Jezus wciąż do tego wraca. Pokazuje ludzi, którzy zmienili swoje myślenie, inaczej zaczęli traktować siebie i innych i są szczęśliwi. Jak Zacheusz, którego przecież nie tak wychowano.               

     Wojciech Czwichocki OP – „drodze.pl”

 

 

9

 

Poprawny tekst modlitw

Jak powinna wyglądać modlitwa „Zdrowaś..”, „Ojcze nasz”, Koronka do Miłosierdzia Bożego, Litania Loretańska? Okazuje się, że tu i ówdzie wkradły się błędne formy modlitw. Dlatego Konferencja Episkopatu Polski, uchwałą z dnia 28.08.2020, zatwierdziła nowe, dodane przez papieża Franciszka tytuły Maryi: Matko nadziei, Pociecho migrantów, Matko miłosierdzia. Odtąd Litania Loretańska na 55 wezwań. Zwrócono także uwagę, że poprawna formuła Pozdrowienia Anielskiego brzmi: „Zdrowaś Maryjo”, (a nie „zdrowaś Mario”) i dalej „błogosławionaś Ty między niewiastami” (a nie np. „błogosławiona jesteś”). Maryja ma swoje wyjątkowe miejsce, co podkreśla jej imię. W modlitwie „Ojcze nasz” uściślono pisownię. Chodzi o wezwanie: „ale nas zbaw ode złego” – czyli wszelkiego zła, (zamiast formuły „ode Złego” w nawiązaniu wyłącznie do szatana). W tekście Koronki do Miłosierdzia Bożego, wezwanie „O Krwi i Wodo…” ma kontynuację: „któraś wypłynęła” (a nie „która wytrysnęłaś”). Jest to autentyczna interpretacja biblijnego źródła tej modlitwy w scenie przebicia boku Chrystusa na krzyżu, z którego „natychmiast wypłynęła krew i woda” (J 19,34).

Ujednolicenie polskiego brzmienia wybranych form modlitewnych, publikowanych w różnych źródłach, ma na celu korektę zauważonych rozbieżności i niedogodności oraz wprowadzenie ładu na forum wydawnictw katolickich, także w Internecie. Odtąd ujednolicone przez KEP normy są obowiązujące dla kolejnych wydań tekstów liturgicznych i innych modlitewników. A także dla nas, odmawiających modlitwy prywatnie i razem podczas liturgii.

ks. Jan Abrahamowicz

 

 

8

 

Na nawrócenie nigdy nie jest za późno

Władimir Sołowiow (1853–1900), filozof i poeta rosyjski, gdy był kiedyś gościem w pewnym klasztorze, zasiedział się do późnych godzin nocnych, rozmawiając z jednym z mnichów. Potem chciał wrócić do swojej celi, ale na korytarzach, w ciemnościach – gdzie wszystkie drzwi były takie same – zgubił się i nie mógł trafić ani do siebie, ani do partnera dysputy. Nie chcąc zakłócać zakonnej ciszy, postanowił resztę nocy spędzić na klasztornym korytarzu. Ciche spacerowanie wydało mu się najlepszą metodą dotrwania do rana. Pierwszy blask zorzy porannej sprawił, że filozof bez trudu odnalazł właściwe drzwi. Później napisał: „Podobnie jest z tymi, którzy szukają prawdy. W czasie nocnego czuwania przechodzą tuż obok niej, ale jej nie dostrzegają. Aby ją odnaleźć potrzeba promienia światła”.

Te słowa wydają się świetnym komentarzem do dzisiejszej Ewangelii, w której Jezus pokazuje istotę posłuszeństwa Bożym nakazom. Dwaj synowie symbolizują dwie skrajne postawy. Pierwszy z nich próbuje oszukać ojca swoim pozornym posłuszeństwem. Zgadza się na wykonanie polecenia, po czym je lekceważy. Drugi, początkowo oporny – jak zapisał ewangelista – opamiętał się i spełnił wolę ojca! Można więc powiedzieć, że odnalazł prawdę w wyniku jakiegoś „promyka światła”. Może to była miłość do ojca, a może zwykłe poczucie obowiązku. Niezależnie od motywów postawa drugiego syna niesie ze sobą ważne przesłanie: tylko człowiek nawrócony może się stać posłuszny woli Bożej. Jak zatem szukać owych promieni światła, które umożliwią odnalezienie prawdy, którą jest Stwórca?

Jan Paweł II w encyklice Redemptoris missio pisał: „Każdy człowiek jest zatem wezwany, by «nawrócić się i uwierzyć» w miłosierną miłość Boga względem niego: Królestwo wzrastać będzie w miarę, jak każdy człowiek nauczy się zwracać do Boga w zażyłości modlitwy jako do Ojca (por. Łk 11; Mt 23) i starać się będzie pełnić Jego wolę” (n.13). Można więc powiedzieć, że tylko przez modlitwę człowiek jest w stanie „dokopać się” do tego, co najważniejsze w życiu, czyli do Bożej miłości. W zażyłym kontakcie z Panem można odnaleźć nie tylko Jego wolę, ale i wewnętrzny spokój wynikający z miłosierdzia Bożego. Modlitwa nie pozwala człowiekowi postępować na wzór ewangelicznego syna, który nie potrafił być posłusznym, bowiem inne wartości przesłoniły mu miłość do ojca. Jak więc widać, modlitwa pozwala likwidować wszystko, co przesłania wolę Bożą. Dobrze to rozumiał Leonardo da Vinci, malując słynną Ostatnią wieczerzę. Miał on przed oczyma tylko jeden cel: chciał, aby jego obraz prowadził do Chrystusa. Jednak na wystawie – jakby na złość – wszyscy podziwiali okręcik, który był widoczny w dalekim tle. Mistrz potrzebował trzech tygodni na namalowanie tego okrętu. Nie zważając jednak na włożoną pracę, zaraz pierwszego dnia wieczorem wziął się do poprawiania i zamalował okręt. Był zdania, że nic nie może odwracać wzroku od Chrystusa.

Modlitwa pozwala na „zamalowywanie” wszystkiego, co uniemożliwia pełnienie woli Bożej. Można więc powiedzieć, że człowiek, który się nie modli, będzie próbował „oszukać” Boga i po swojemu budować swoje życie.

Wspomniany już dzisiaj Jan Paweł II w encyklice Ut unum sint pisał: „Każdy winien zatem nawrócić się bardziej radykalnie na Ewangelię i nie tracąc nigdy z oczu zamysłu Bożego, winien zmienić swój sposób patrzenia” (n. 15). To krótkie zdanie może stanowić drugą radę w drodze do stawania się bardziej posłusznym Bożym nakazom. Nieposłuszny syn z dzisiejszej Ewangelii miał bardzo „spłaszczone” patrzenie na świat. Po pierwsze, myślał, że można oszukać ojca, a po drugie, jego wartościowanie było przeniknięte duchem egoizmu.

Postawa chrześcijańska polega na zupełnie innym myśleniu. Matka Teresa z Kalkuty pisała kiedyś: „Całkowite poddanie się Bogu musi objawiać się zarówno w drobnych, jak i wielkich sprawach. Wyraża się to w słowach: Tak, przyjmuję, co mi dajesz, i daję, cokolwiek zechcesz. [...] Może mnie postawić tutaj. Może mnie postawić tam. Może się mną posłużyć”. Każdy z nas ze względu na różne okoliczności może zwlekać z taką decyzją, ale tak naprawdę liczy się efekt końcowy, czyli konsekwentne wypełnienie woli Bożej.

Niestety, każdy z nas do końca nie jest przewidywalny. Nie sposób się nie zgodzić z Stefanem Witwickim, który przed laty trafnie ujmował naturę ludzką i pisał: „Wydaje się rzeczą bez porównania łatwiejszą opisać przebieg wybuchu wulkanu lub prochowni, niż opisać należycie wybuch gniewu albo rozpaczy, i łatwiej powiedzieć czy narysować, jak się plączą gałęzie jabłoni w kwiecie, niż się zorientować w przeróżnych skłonnościach człowieka z temperamentem; i łatwiej nieraz przewidzieć pogodę na podstawie zapisków meteorologicznych z ostatnich lat, niż przepowiedzieć jutrzejsze zachowanie się człowieka, którego znamy też od lat”. Dlatego też trzeba ciągle szukać pomocy u Pana, który wzmacnia i podpowiada.

W kontekście dzisiejszej Ewangelii pamiętajmy, że na nawrócenie nigdy nie jest za późno. Każdy ma szansę odczytać wolę Bożą i choć nie zawsze jest łatwa do przyjęcia, zawsze jednak jest możliwa do realizacji. Obyśmy nigdy nie usłyszeli gorzkich słów Mistrza: „Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć” (Mt 20).

ks. Janusz Mastalski – „Ekspres homiletyczny”

 

 

6

 

Poseł też człowiek

Przekonać człowieka to jedno. Zmanipulować go czy zmusić - to coś zupełnie innego. 25 września, epidemii w Polsce dzień 206. Zakażeń przybywa. Zwłaszcza tam, gdzie ich wcześniej było mało. Co nas czeka? Przyszłość zawsze jest wielką niewiadomą. Zobaczymy. Niewiadomą za to powoli przestaje być przyszłość rządzącej koalicji i rządu. Wszystko wskazuje na to, że mimo tarć nie będziemy mieli ani rządu mniejszościowego, ani nowych wyborów. Która z partii koalicji na tym zyskała, która straciła, nie jestem pewien. Pozory bywają mylące. To zresztą nie tak istotne. Został mi jednak po tym wszystkim poważny niesmak.

Nie, nie o polityczne przepychanki chodzi. I nawet nie o słuszność zapisów nieszczęsnej „piątki dla zwierząt”. Raczej o to, że próbowano wprowadzeniem dyscypliny przy głosowaniu zmusić posłów do głosowania tak, jak sobie tego zażyczyły gremia przywódcze. A że mimo wszystko niektórzy się wyłamali zaczęła się awantura. Takie stawianie sprawy, niezależnie czy dzieje się tak w Zjednoczonej Prawicy czy w innym ugrupowaniu – przypomnę, że tak działo się też swego czasu w PO – uważam za szyderstwo z zasad demokracji. I o ile rozumiem jeszcze, że dyscyplina potrzebna jest w głosowaniach dotyczących spraw ważnych dla funkcjonowania państwa – np. gdy chodzi o zatwierdzenie budżetu – to zupełnie nie rozumiem, dlaczego wprowadza się ją w sprawach, w których wynik głosowania nie jest tak istotny dla bieżącej polityki, gdzie można by uwzględniać różne racje niezależnie od partyjnej przynależności, gdzie powinny liczyć się rozum i sumienie posła. Czyli - jak to się mówi – do głosowania w sprawach światopoglądowych, choć akurat nie wiem, czy stosunek do hodowania zwierząt na futro to światopogląd.

Rozumiem argumentację partyjnych przywódców: daliśmy wam dobre miejsca na listach wyborczych i dlatego powinniście nas słuchać. Rozumiem, ale jej nie przyjmuję. Uważam, że można też użyć argumentu dokładnie odwrotnego: dobrego wyniku partii nie wypracowali sami partyjni przywódcy; niektórzy wyborcy – na przykład ja – głosują na te, nie inne osoby, mimo, iż nie darzą sympatią tego czy innego partyjnego przywódcy, na którego nigdy by nie zagłosowali. Twierdzenie, że „to dzięki nam” po prostu trąci bufonadą.

Najgorsze jednak, że tego rodzaju podejście sprowadza demokratycznie wybranych posłów do roli automatów do głosowania. Nieważne co myślą, nieważne jakie mają przekonania: ba, nieważne nawet argumenty! Mają głosować, jak wierchuszka wymyśliła. Przepraszam, ale z takim stawianiem sprawy nie zgadzałem się ani dawniej, gdy to w PO leciały głowy za niewłaściwe głosowania, ani teraz, gdy to samo dzieje się w Zjednoczonej Prawicy. Nie po to mamy 460 posłów, żeby o kształcie ustaw decydować miała prawo jedynie wąska ich grupa. To kpina z idei demokracji.

Dlaczego piszę o tym w portalu poświęconym tematyce religijnej? Bo ta sprawa ma także swój wymiar moralny. Uprzedmiotowienie człowieka i sprowadzenie go do roli pionka w swojej grze o postawienie na swoim to rzecz skrajnie przeciwna temu, co głosi chrześcijaństwo. Niech decyduje, większość, zgoda. Ale posłowie zwyczajnie mają nie tylko prawo, ale i obowiązek głosować zgodnie z własnym rozumem i własnym sumieniem. I z obowiązku kierowania się nim nie zwolni żadne posłuszeństwo władzom partii.            

Andrzej Macura – „wiara.pl”

 

 

 

7

 

Potęga

Regina Sobik

Powiedzcie gdzie piękno świata,
gdy szarość przysłania oczy
wystarczy popatrzeć sercem,
by widzieć tęczę wśród w nocy
Gdy blask gwiazd onieśmiela,
nie szukać czarnej dziury
podziwiać wielkość wszechświata,
wcale nie patrząc w chmury
Po cóż kierować swe myśli,
w stronę gdzie wzrok nie sięga
wystarczy rozejrzeć się wokół,
by stwierdzić Bożą potęgę.
 
 
 
 

Święci i błogosławieni w tygodniu

 

27 września - św. Wincenty a Paulo, prezbiter
28 września - św. Wacław, męczennik
28 września - błogosławieni Ferdynand i Towarzysze, męczennicy
28 września - Baruch, prorok
29 września - święci Archaniołowie Michał, Rafał i Gabriel
29 września - św. Szymon Ruiz de Rojas, prezbiter
29 września - bł. Ludwik Monza, prezbiter
29 września - Rachela, żona Jakuba
   
30 września - św. Hieronim, prezbiter i doktor Kościoła
30 września - św. Grzegorz Oświeciciel, biskup
 
1 października - św. Teresa od Dzieciątka Jezus, dziewica i doktor Kościoła
1 października - św. Remigiusz, biskup
1 października - św. Roman Hymnograf, diakon
2 października - świętych Aniołów Stróżów
3 października - św. Franciszek Borgiasz, prezbiter
3 października - św. Chrodegang, biskup
3 października - bł. Kolumban Józef Marmion, prezbiter
4 października - św. Franciszek z Asyżu

NIEDZIELNA EUCHARYSTIA – 6.30, 8.00, 9.30 – dla młodzieży, 11.00 – rodzinna, z dziećmi, 12.30, 16.00, 19.00, poniedziałek - sobota – 7.00, 7.30, 18.00.

Kancelaria (tel. 126452342) czynna:

(oprócz I piątku i świąt): godz. 8-9 i 16-17.15 (oprócz sobót)

Redakcja „Wzgórza w Blasku Miłosierdzia”: Władysław Wyka red. nacz.,

Wydaje: Parafialny Oddział Akcji Katolickiej nr 1 Archidiecezji Krakowskiej

- Parafia Miłosierdzia Bożego, os. Na Wzgórzach 1a,

Nr k. bank – 08 1240 2294 1111 0000 3723 9378, tel.; 0-12-645-23-42.

NASZE STRONY INTERNETOWE I ADRESY:

strona internetowa parafii:

www.wzgorza.diecezja.krakow.pl

oraz milosirdzia-parafia.pl - PO Akcji Katolickiej

adres parafii:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,

strona internetowa gazetki:wzgorza-gazetka.pl

adres gazetki:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.