WZGÓRZA

W BLASKU MIŁOSIERDZIA

 

32/778                   -         2 sierpnia 2020 r. A.

INTERNETOWE WYDANIE TYGODNIKA „WZGÓRZA W BLASKU MIŁOSIERDZIA”

„Błogosławieni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”

 

 

5

 

 

XIX NIEDZIELA ZWYKŁA

9 sierpnia 2020 r.A.

 

1

 

 

W życiu wierzącego nie ma miejsca na strach i zwątpienie. Bóg czuwa nad nim. Opatrzność Boża jest absolutnie niezawodna. Bóg tym, którzy mu ufają, wszystko obraca na korzyść. Każda próba jest okazją do poczytywania sobie tego za najwyższą radość. Bóg wkracza w nasze życie jak chce. Przychodzi do Eliasza w szmerze łagodnego powiewu. Przychodzi do uczniów, krocząc po jeziorze podczas burzy. On jest zawsze z nami, zawsze przy nas, jakkolwiek to wygląda.

 

 

XIX niedziela zwykła... Bóg trzyma rękę na pulsie.

Bóg trzyma rękę na pulsie. Wie co robi, wie czemu to i owo dopuszcza. My... Chcemy Panu Bogu dać wszystko. Najlepiej tu i teraz. Bez ociągania się. Niech króluje. I gdy się nie udaje popadamy w zniechęcenie. Tracimy wiarę we własne umiejętności, tracimy wiarę, że w ogóle się da... A czytania tej niedzieli mówią nam: spokojnie: Bóg wie co robi. Nie musimy Go wyręczać. Mamy - jak Eliasz - zrobić tylko to, co do nas należy. A w obliczu niebezpieczeństw nie musimy załamywać rąk i poddawać się Trzeba ufać, że On czuwa. Jeśli uzna za słuszne, pozwoli nam nawet chodzić po wzburzonej wodzie...

 

4

 

 

 

W dzisiejszym numerze:
- Panie, ratuj mnie
- Godność ważniejsza od strachu
- Poza naszym podwórkiem
- 15 sierpnia – Uroczystość Wniebowzięcia
- Do Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej
- 7 rzeczy, które katolik musi wiedzieć o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny
- Dla Matki Bożej Zielnej
- Modlitwa na wakacjach
- Święci i błogosławieni w tygodniu.

 

 

 

3

 

Panie, ratuj mnie

Jezus przychodzi do apostołów, krocząc po jeziorze. Piotr wychodzi z łodzi i również idzie po wodzie. „Jednak potężny wiatr przestraszył go i gdy zaczął tonąć, zawołał: Panie, ratuj mnie”.

Piotr staje się w tej sytuacji nauczycielem modlitwy. Zachęca, byś okrzyk: „Panie, ratuj mnie”, stosował w momentach, gdy grozi ci jakieś niebezpieczeństwo. Na przykład, gdy zalewają cię fale gniewu i czujesz, że jeszcze chwila, a nie wytrzymasz i wybuchniesz, dasz upust emocjom i przeleją się przez twoje usta słowa, których później będziesz żałował. Albo gdy fale namiętności pchają cię do czynów, które nie są właściwe ze względu na twój stan, przysięgę małżeńską albo dobro osoby, wobec której rozpala się twoja pożądliwość. Albo gdy tak łatwo skorzystać z okazji, by sięgnąć po nie swoją własność, przyjąć łapówkę, przymknąć oko na nieuczciwości, z których będziesz czerpać korzyści. Bo nikt nie widzi, nikomu to nie szkodzi, bo tylko jeden raz… „Panie, ratuj mnie!”, bo nie mam siły, bo jestem o krok od grzechu, bo moja wola jest zdruzgotana, a fala pokusy zalewa mój umysł i nie potrafię jasno myśleć. Obyty z morzem rybak nie próbował wtedy pływać. Tonąc, wiedział, do kogo się zwrócić. Wołając o ratunek, wyznawał, że Jezus jest Panem.

Lekcję modlitwy Piotrowej warto rozszerzyć na całe swoje życie. Nie stosuj jej tylko w sytuacjach gwałtownych, granicznych, bezpośrednio zagrażających… Albo inaczej: zobacz, że twoje naśladowanie Jezusa to kroczenie po wodzie. Świat przecież tak łatwo może cię wciągnąć w wir zapracowania, pośpiechu, zmęczenia, komfortu, władzy, posiadania… Świat ma tysiąc sposobów na to, byś stracił z oczu Jezusa, byś zapomniał, że jesteś żeglarzem, którego celem jest dopłynąć do drugiego brzegu, że jesteś pielgrzymem, którego ojczyzna jest w niebie.

Osobiście, częściej niż: „Panie, ratuj mnie”, powtarzam po wielokroć: „Panie Jezu Chryste, Synu Boga żywego, zmiłuj się nade mną”. Ale cel jest ten sam. Chcę, by Jezus wyciągnął rękę, chwycił mnie i ocalił od niebezpieczeństwa. I wcale mi nie przeszkadza, gdy zapyta przy tym: „Czemu zwątpiłeś, małej wiary?”.                                                        

Paweł Kozacki OP – „drodze.pl”

 

 

12

 

Godność ważniejsza od strachu

Kilka lat temu w jednym z czasopism pojawił się wywiad z Teresą Borcz, Polką porwaną w 2004 roku w Iraku, a odbitą później przez służby specjalne z rąk terrorystów. Na pytanie o to, czy modliła się, odpowiedziała: „Dziwne, ale nie. Jestem katoliczką, chrześcijanką, staram się działać w tym duchu, ale nie praktykuję. Tam nawet pomyślałam: Boże, jak się tam mało do Ciebie modliłam. A teraz, w potrzebie mam się do Ciebie zwracać? To byłoby nie fair z mojej strony. Uwierzyłam, że jednak Bóg nade mną czuwa, że wyjdę z tego”. Kolejne pytanie dotyczyło myśli o śmierci i lęku. Uwolniona kobieta odpowiedziała: „Byłam na nią przygotowana. Kiedy coś człowiekowi prawdziwie zagraża, przesuwa się mu film z całego życia. I ja właśnie coś takiego miałam. Całe moje życie pokazywało mi się klatka po klatce. Pomyślałam: i tak muszę umrzeć, obojętnie więc kiedy. Nie od nas to zależy. Pogodziłam się z tym”. Kolejne pytanie dziennikarki brzmiało: „I tak można odejść bez żalu?”. Odpowiedziała: „Z żalem. Bo jeszcze miałam tyle do zrobienia. Miałam plany, chciałam tłumaczyć polskie książki dla dzieci i młodzieży na arabski. I w tym więzieniu widziałam w wyobraźni moją półkę pełną tych pięknie wydanych dzieł. (...) Nie zagryzałam warg. Dla mnie godność jest ważniejsza od strachu. Jak miałam zginąć, to przynajmniej z twarzą”.

Choć nie z całą postawą uwięzionej Polki można się zgodzić, to jednak ważne wydaje się zdanie mówiące o podejściu do lęku. Strach nie może powodować wyborów naruszających godność osobistą – własną lub drugiego człowieka. Niestety, można podać przynajmniej kilka często powtarzających się przypadków, w których ta reguła nie obowiązuje. Oto one:

1. W ramach walki o stanowisko pracy, bojąc się utraty etatu, nie tak znowu rzadko zdarzają się różnego rodzaju zachowania nieetyczne, naruszające godność człowieka.

2. Paraliżujący lęk przed drugim człowiekiem (np. małżonkiem) może popychać człowieka do kompromisów niegodnych chrześcijanina.

3. Lęk przed kompromitacją niejednokrotnie niesie ze sobą postawę udawania kogoś innego (lepszego, bogatszego, mądrzejszego).

4. Obawa przed zaszufladkowaniem zmusza niektórych do postaw niekonwencjonalnych i pretensjonalnych (np. ostentacyjna krytyka Kościoła, aby nie być posądzonym o dewocję).

5. Lęk przed podjęciem decyzji może powodować zwlekanie lub nawet przenoszenie odpowiedzialności za ową decyzję na innych.

Można wyliczać postawy, które pod wpływem lęku stają się niegodnymi człowieka, chrześcijanina, katolika. Chrystus w dzisiejszej Ewangelii mówi do każdego odczuwającego obawę: „Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się” (Mt 14).

W 1997 roku w Poznaniu Jan Paweł II tak komentował dzisiejsze przesłanie ewangeliczne:

To ewangeliczne wydarzenie jest pełne głębokiej treści. Dotyczy najważniejszego problemu życia ludzkiego – wiary w Jezusa Chrystusa. Piotr z pewnością miał wiarę, którą wyznał później tak wspaniale pod Cezareą Filipową, ale w tym momencie nie była ona jeszcze ugruntowana. Gdy zawiał silny wiatr, Piotr zaczął tonąć, ponieważ zwątpił. To nie wicher zanurzył Piotra w głębinach jeziora, lecz niedostatek wiary. Jego wierze zabrakło istotnego elementu – całkowitego oparcia się na Chrystusie, całkowitego zaufania Chrystusowi w chwili wielkiej próby, zabrakło całkowitego pokładania w Nim nadziei. Wiara i nadzieja razem z miłością stanowią fundament życia chrześcijańskiego, którego kamieniem węgielnym jest Jezus Chrystus.

Czyż więc to proste, ale jakże istotne papieskie wskazanie nie jest wezwaniem do ratowania ludzkiej godności poprzez pogłębienie wiary i nadziei? Każdy z nas wezwany jest do walki o swoją godność mimo lęków egzystencjalnych, obaw o przyszłość. Nie jest to oczywiście proste ze względu na wiele zagrożeń, jakie czyhają na współczesnego człowieka. Pewnie z tego powodu na audiencji generalnej w 1982 roku Jan Paweł II w formie wezwania do Polaków tak mówił: „Niechaj umieją łączyć w sobie odwagę i rozwagę. Nieodzowna jest bowiem odwaga, aby być prawdziwie rozważnym – i nieodzowna jest rozwaga, aby być prawdziwie odważnym. Być odważnym to znaczy myśleć o przyszłości i brać za nią odpowiedzialność”.

Tej rozwagi zabrakło Piotrowi, który nie potrafił ocenić sytuacji, nie zaufał do końca Mistrzowi, zaczął tonąć. Ileż owej rozwagi potrzeba w naszym życiu, w podejmowaniu decyzji, kontaktach z innymi czy w korzystaniu ze zdobyczy cywilizacyjnych? Nie można kierować się zasadą: lęk usprawiedliwia każde zachowanie, nawet to nieroztropne, naruszające godność ludzką.

Jan Paweł II mówił w Starym Sączu: „Potrzeba odwagi, aby nie stawiać pod korcem światła swej wiary. Potrzeba wreszcie, aby w sercach ludzi wierzących zagościło to pragnienie świętości, które kształtuje nie tylko prywatne życie, ale wpływa na kształt całych społeczności”.

Realizacja tego wezwania kreuje bardzo konkretną postawę z dzisiejszej Ewangelii. Trzeba więc – tak jak ci, którzy byli w łodzi – upaść na kolana i powiedzieć: „Prawdziwie jesteś Synem Bożym” (Mt 14). To zapewni konsekwencję w walce o swoją i innych godność!

ks. Janusz Mastalski – „Ekspres Homiletyczny”

 

 

6

 

Poza naszym podwórkiem

Poza naszym podwórkiem wiele się dzieje. Wystarczy się rozejrzeć. Wystarczy chcieć.

W Polsce trwa obecnie po raz kolejny dyskusja, kto kogo nie szanuje i komu się szacunek należy. Dyskusja ta zasadniczo nie prowadzi do niczego. Ot, zwykłe przerzucanie się odpowiedzialnością za trwający wojenny rytuał, którego chyba nikt nie ma zamiaru przerwać. A byłoby to zrobić bardzo łatwo: nie rezygnując z oczekiwania szacunku w stosunku do siebie zdecydować się na bezwarunkowy szacunek dla człowieka po drugiej stronie. Stawiając jasne granice zrezygnować z ataku. I oczekiwań, że ktoś mnie za taką decyzję pochwali albo że natychmiast odpowie tym samym. Ani nie pochwali, ani nie odpowie. Ale to jedyna sensowna droga. I co powinno być w Kościele ważne: jedyna zgodna z Ewangelią, która nakazuje miłować nieprzyjaciół i dobrem zło zwyciężać, a przy tym trzeźwo wskazuje, że na uznanie liczyć nie należy.

I chyba tyle, bo poza naszym podwórkiem wiele się dzieje. Epidemia zagarnęła Amerykę Południową, rozszerza się w Afryce. Choroba nakłada się na brak żywności i wody i praktycznie niewydolną służbę zdrowia. Organizacja Save the Children alarmuje, że głód zabije libańskie dzieci przed końcem roku. W greckich obozach dla uchodźców tłum. Możliwości zapobiegania zakażeniom żadne. Hasło “dystans społeczny” może budzić tylko gorzki śmiech. Jemen, Somalia, Sudan Południowy. Wsparcia, żeby móc pomagać, potrzebują polscy misjonarze na całym świecie...

Potrzeby są wszędzie. Ale i w akcjach pomocy i lokalizacjach można przebierać. Wystarczy się rozejrzeć. Chcieć zauważyć. Tak, to prawda, ogrom potrzeb może sprawić że opadają ręce. Że łatwiej nie widzieć, zrezygnować, powiedzieć, że się nie da i nie robić nic. Ale to nieprawda. Nie jesteśmy sami: jest jeszcze Bóg. Może mamy tylko to, co mamy: pięć chlebów i dwie ryby. Ale skoro wtedy wystarczyło, i dziś może wystarczyć. Jeśli potrafimy się podzielić.

“Niech sobie poradzą” nie wchodzi do słownictwa chrześcijańskiego – przypominał w niedzielę Franciszek. Logika Boga jest inna: to logika nieumywania rąk, nieodwracania wzroku, brania odpowiedzialności za drugiego. Nawet wtedy, gdy możemy dać tylko i aż modlitwę czy post, nie możemy nie widzieć. Osiemnastoosobowa grupa polskich wolontariuszy związanych ze Wspólnotą Sant'Egidio wyjedzie za kilka dni na Lesbos, z najprostszą pomocą dla uchodźców. Dadzą im swój czas. Ile osiągną? Zależy jak patrzeć. Jeśli w skali problemów, zapewne niewiele. Jeśli w skali człowieka, być może będą tą kroplą, która go uratuje.

Nie zamierzam proponować jednej inicjatywy. Jest wiele organizacji, świeckich i kościelnych, polskich i zagranicznych. Z polskich można wymienić PAH, Caritas, Pomoc Kościołowi w Potrzebie czy wspomagające polskich misjonarzy Dzieło Pomocy Ad Gentes i zapewne wiele więcej. Wystarczy się rozejrzeć. Wystarczy chcieć.

Efekt zostawiając Bogu. On potrafi pomnożyć nasze “niewiele”.

Joanna M. Kociszewska –„wiara.pl”

 

 

7

 

15 sierpnia – Uroczystość Wniebowzięcia

W sobotę 15 sierpnia 2020 r. obchodzimy uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Po zakończeniu życia ziemskiego Niepokalana Matka Boża została z duszą i ciałem wyniesiona do chwały niebieskiej. Wniebowzięcie Maryi przypomina ludzkości powołanie do chwały w niebie.

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny jest jednym z dogmatów Kościoła katolickiego – ustanowił go papież Pius XII w 1950 r. w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus. Na Wschodzie Wniebowzięcie nazywane jest do dzisiaj «Zaśnięciem Matki Bożej».

Uroczystość w Polsce nazywana jest także Świętem Matki Boskiej Zielnej i obchodzona jako święto plonów. Największe i najbardziej znane obchody Wniebowzięcia NMP mają miejsce na Jasnej Górze, w Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie odbywają się inscenizacje przedstawiające Zaśnięcie Maryi oraz jej Wniebowzięcie, a także w Kalwarii Pacławskiej na Podkarpaciu. Na Jasną Górę w tych dniach przybywa najwięcej grup pielgrzymich z całej Polski.

15 sierpnia 2020 r. przypada również 100. rocznica tzw. Cudu nad Wisłą – bohaterskiej obrony Warszawy i odwrócenia przez polskich żołnierzy losów wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku.

 

 

8

 

Do Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej

Dziś niebo całe z chórem Aniołów przed Matką Jezusa chylą swe czoła

z ciałem i duszą wzięta do nieba. Jej chwały nasz rozum pojąć nie zdoła.

Bóg wybrał ją sobie na Matkę dla Syna, a Ona przyjęła ten skarb z radością

i chociaż nieraz krwawiło Jej serce, pokorna cicha cierpiała z godnością.

Za Swoją Matuchną zatęsknił Syn Boży i wezwał do nieba by z Nim została

by Swoje dzieci na tym łez padole matczyną opieką zawsze wspomagała.

Panno Wniebowzięta Panno najmilsza, Twojej wielkości ni pojąć ni zmierzyć

miłości blaskiem przewyższasz słońce, jak Ci nie ufać jak nie zawierzyć.

Regina Sobik

 

 

9

 

Dla Matki Bożej Zielnej

Pierwszym promykiem zorzy zbudzisz sierpniowy poranek

z owoców tego lata upleciesz zdrowia wianek

Dasz ziołom zapach słonka a listkom świeżość wiosny

zaś kwiatom podarujesz tęczy koszyczek radosny

Ciepłem nakarmisz zioła, żar chłodem wiatru ukoisz

kroplami rosy srebrzystej pragnienie zaspokoisz

Rozlejesz woń po ogrodzie rumianku i lawendy

ususzysz skwarem południa liście szałwii i mięty

Królowo ziół i kwiatów niech ten bukiecik złożony

u Twych stóp będzie od nas wdzięcznością wypełniony

Regina Sobik

 

 

10

 

Modlitwa na wakacjach

Boże, Stwórco, który kazałeś nam żyć na ziemi jako pielgrzymom w drodze do Twojego domu, spraw, abyśmy w naszej wędrówce kierowali się Twoimi przykazaniami, posilali się Twoim Chlebem i cieszyli się pięknem otaczającego świata. Niech wakacyjny odpoczynek będzie dla nas przedsmakiem radości u Ciebie.

 

 

11

 

7 rzeczy, które katolik musi wiedzieć o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny

Ustanowienie dogmatu o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny dopiero w XX wieku rodzi wiele nieporozumień – warto znać odpowiedzi na najczęściej zdawane w tej sprawie pytania. Warto dowiedzieć się także, co na temat Wniebowzięcia mogą powiedzieć nam współczesne nauki, jak chociażby mikrobiologia!

1. Dlaczego Matka Boża została zabrana z duszą i ciałem do nieba?

Z kilku powodów – jako pozbawiona zmazy pierworodnej Maryja nie podlegała władzy śmierci. Poza tym była najściślej z ludzi zjednoczona z Synem, niepodobna więc, aby została od Niego oddzielona ciałem po zakończeniu ziemskiego życia. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny to w pewien sposób także uczestnictwo w Zmartwychwstaniu Chrystusa i antycypacja naszego zmartwychwstania.

2. Czy musimy wierzyć w Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny?

Tak, fakt ten stanowi dogmat Świętej Wiary katolickiej, nie jest zatem podany wiernym jako dobrowolny (jak choćby wiara w objawienia prywatne). Formalnie dogmat został ogłoszony stosunkowo niedawno – przez papieża Piusa XII 1 listopada 1950 r. w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus: „...powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej”.

3. Czy katolicy wierzyli w Wniebowzięcie przed rokiem 1950, skoro dogmat został ogłoszony niedawno?

Oczywiście, to jedno z najstarszych świąt maryjnych w Kościele! Przekonanie o tym, że Pan Jezus nie pozostawił ciała swojej Matki na ziemi, ale je uwielbił, uczynił podobnym do swojego ciała w chwili zmartwychwstania i zabrał do nieba, było powszechnie wyznawane w Kościele katolickim. Cesarz Maurycy (582-602) polecił obchodzić na Wschodzie w całym swoim państwie w dniu 15 sierpnia osobne święto dla uczczenia tej tajemnicy. Święto musiało więc istnieć lokalnie już wcześniej, przynajmniej w V wieku. W Rzymie istnieje to święto z całą pewnością w wieku VII. Wiemy bowiem, że papież Sergiusz I (687-701) ustanowił na tę uroczystość procesję. Papież Leon IV zaś dodał do tego święta wigilię i oktawę.

4. Czy Wniebowzięcie świętują wyłącznie rzymscy katolicy?

Nie – świętują również Ormianie, którzy od uroczystości Wniebowzięcia rozpoczynają nowy okres roku liturgicznego. W liturgii abisyńskiej, czyli etiopskiej, w tę uroczystość Kościół śpiewa: „W tym dniu wzięte jest do nieba ciało Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej, naszej Pani”.

15 sierpnia obchodzą pamiątkę tej tajemnicy również Chaldejczycy, Syryjczycy i maronici. A kalendarz koptyjski pod dniem 21 sierpnia opiewa Wniebowzięcie ciała Matki Bożej do nieba.

5. Czy Matka Boża przed Wniebowzięciem umarła?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Nie wszyscy ojcowie Kościoła, zwłaszcza na Wschodzie, byli przekonani o fizycznej śmierci Maryi. Papież Pius XII ustanawiając dogmat nie wspomina o śmierci, a jedynie o chwalebnym uwielbieniu ciała Maryi i jego Wniebowzięciu. Kościół nie rozstrzygnął zatem, czy Maryja umarła i potem została wzięta do nieba z ciałem i duszą, czy też przeszła do chwały nie umierając, lecz „zasypiając”. Stąd zresztą w różnych tradycjach i okresach różne nazwy tego wydarzenia, jak na przykład: Wzięcie Maryi do nieba, Przejście, Zaśnięcie czy Odpocznienie Maryi.

6. Co nauka mówi o Wniebowzięciu?

Nauka oczywiście nie potwierdza Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, gdyż nigdy nie stanowiło ono przedmiotu badań naukowców. Ale nie tak dawno odkryte zostały przesłanki sugerujące, że wiara w Wniebowzięcie ma też sens logiczno-biologiczny! Biolodzy ujawnili bowiem istnienie procesu mikrochimeryzmu – powoduje on, że odrobina komórek żyje w ciele żywiciela, ale są one zupełnie odrębne od niego. Mówiąc prościej: według naukowców każde dziecko zostawia w ciele matki na zawsze „mikroskopijną cząstkę samego siebie”!

Co to oznacza? Skoro ciało Chrystusa nie doznało zepsucia w grobie, a „z tego wynika, że ciało Jego Matki, zawierając ślady komórkowe Boga (a cząstka Boga jest Bogiem całkowicie)” również nie mogło ulec rozkładowi. I tutaj nauka idzie ręka w rękę z teologią, gdyż wynika z tego logicznie, że „ciało Najświętszej Panny, zawierając wewnątrz Chrystusa, nie mogło pozostać na ziemi; oczywiście musiało przyłączyć się do Chrystusa w wymiarze niebiańskim”.

7. Skąd w Polsce wzięła się określenie 15 sierpnia mianem święta Matki Bożej Zielnej?

Stało się tak na pamiątkę podania głoszącego, że Apostołowie zamiast ciała Maryi znaleźli kwiaty. Poświęca się więc tego dnia kwiaty, zioła i kłosy zbóż. Lud wierzy, że zioła poświęcone w tym dniu za pośrednictwem Maryi otrzymują moc leczniczą i chronią od chorób i zarazy. Rolnicy tego dnia dziękują Bogu za plony ziemi i ziarno, które zebrali z pól, sierpień jest przecież miesiącem żniw!

Źródło: brewiarz.pl, pch24.pl, Church Militant, malk

 

 

 

13

 

Święci i błogosławieni w tygodniu

 
8 sierpnia - bazylika katedralna w Sosnowcu
9 sierpnia - św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), dziewica i męczennica, patronka Europy
9 sierpnia - św. Irena, cesarzowa
9 sierpnia - św. Marianna Cope z Molokai, zakonnica
9 sierpnia - bł. Jan Guarna z Salerno, prezbiter
9 sierpnia - bł. Jan z Alwerni, prezbiter
9 sierpnia - bł. Franciszek Jägerstätter, męczennik
10 sierpnia - św. Wawrzyniec, diakon i męczennik
10 sierpnia - bł. Amadeusz Portugalski, zakonnik
10 sierpnia - św. Filomena, męczennica
10 sierpnia - bł. Edward Detkens, prezbiter i męczennik
10 sierpnia - bł. Edward Grzymała, prezbiter i męczennik
11 sierpnia - św. Klara, dziewica
11 sierpnia - Najświętsza Maryja Panna Świętolipska
11 sierpnia - św. Zuzanna, dziewica i męczennica
11 sierpnia - bł. Alojzy Biraghi, prezbiter
12 sierpnia - św. Joanna Franciszka de Chantal, zakonnica
12 sierpnia - bł. Innocenty XI, papież
12 sierpnia - bł. Izydor Bakanja, męczennik
12 sierpnia - bł. Karol Leisner, prezbiter i męczennik
12 sierpnia - bł. Wiktoria Díez y Bustos de Molina, dziewica i męczennica
12 sierpnia - bł. Florian Stępniak, prezbiter i męczennik
12 sierpnia - bł. Józef Straszewski, prezbiter i męczennik
13 sierpnia - święci męczennicy Poncjan, papież, i Hipolit, prezbiter
13 sierpnia - św. Maksym Wyznawca
13 sierpnia - bł. Marek z Aviano, prezbiter
13 sierpnia - błogosławieni męczennicy Filip Munarriz, prezbiter, i Towarzysze
13 sierpnia - Najświętsza Maryja Panna Kalwaryjska
14 sierpnia - św. Maksymilian Maria Kolbe, prezbiter i męczennik
14 sierpnia - św. Meinard, biskup
14 sierpnia - św. Antoni Primaldo i Towarzysze, męczennicy z Otranto
14 sierpnia - archikatedra w Gdańsku-Oliwie
15 sierpnia - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
15 sierpnia - Najświętsza Maryja Panna z Rokitna
15 sierpnia - Matka Boża Zwycięska
15 sierpnia - Najświętsza Maryja Panna z Kalwarii Pacławskiej
15 sierpnia - św. Tarsycjusz, męczennik
16 sierpnia - św. Stefan Węgierski, król
16 sierpnia - św. Roch
16 sierpnia - bł. Maria Sagrario od św. Alojzego Gonzagi, dziewica i męczennica
 

 

 

 

     

NIEDZIELNA EUCHARYSTIA – 6.30, 8.00, 9.30 – dla młodzieży, 11.00 – rodzinna, z dziećmi, 12.30, 16.00, 19.00, poniedziałek - sobota – 7.00, 7.30, 18.00.

Kancelaria (tel. 126452342) czynna:

(oprócz I piątku i świąt): godz. 8-9 i 16-17.15 (oprócz sobót)

Redakcja „Wzgórza w Blasku Miłosierdzia”: Władysław Wyka red. nacz.,

Wydaje: Parafialny Oddział Akcji Katolickiej nr 1 Archidiecezji Krakowskiej

- Parafia Miłosierdzia Bożego, os. Na Wzgórzach 1a,

Nr k. bank – 08 1240 2294 1111 0000 3723 9378, tel.; 0-12-645-23-42.

NASZE STRONY INTERNETOWE I ADRESY:

strona internetowa parafii:

www.wzgorza.diecezja.krakow.pl

oraz milosirdzia-parafia.pl - PO Akcji Katolickiej

adres parafii:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,

strona internetowa gazetki:wzgorza-gazetka.pl

adres gazetki:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.