WZGÓRZA W BLASKU MIŁOSIERDZIA

 

22/768                   -         31 maja 2020 r. A.

INTERNETOWE WYDANIE TYGODNIKA „WZGÓRZA W BLASKU MIŁOSIERDZIA”

„Błogosławieni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”

 

2

 

Uroczystość

Zesłania Ducha Świętego

31 maja 2020 r.A.

 

7

 

Ewangelia według św. Jana ściśle łączy wydarzenie zesłania Ducha Świętego ze śmiercią i zmartwychwstaniem Zbawiciela. W Wielki Piątek Jezus na krzyżu "oddał Ducha", a w niedzielę Zmartwychwstania wzywa do Jego przyjęcia: Weźmijcie Ducha Świętego!

Otworzyć się na Ducha Świętego to poddać się Jego wyzwalającej mocy: uwierzyć w niestrudzoną Bożą miłość i zacząć nią żyć. To dać się ponieść, zamiast iść pod wiatr. Doświadczając działania Ducha Świętego, przestajemy narzekać na życie i męczyć się rytualną religijnością, a stajemy się tym, kim mamy być z natury: dziećmi Boga i braćmi dla siebie.

 

9

 

Niedziela Zesłania Ducha Świętego... Jezus działał mocą Ducha. My - podobnie. Nie własnymi siłami, nie własną przemyślnością - Duch Święty ma nas prowadzić. Bo to, co nazywamy swoją misją jest w gruncie rzeczy Jego misją... Ciągle Bóg - przez nas, ale jednak Bóg - prowadzi swoją misję w świecie, nie my sami. Na pewno warto otwierać oczy i serca na Jego inspiracje, odczytywane w tym, co jest nam przez różne sytuacje dane...

Niepokojące też musi być dla nas to stwierdzenie: nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha, że Jezus jest Panem. A jeśli mówią tak ci, którzy należą do innej niż moja wspólnoty? Albo w ogóle nie należą do Kościoła katolickiego? Kościół nie jest nasz. Jest Boga. Nie dyktujmy Mu co i jak ma robić, ale przed Nim klękajmy powtarzając: bądź wolna Twoja.

No i jeszcze jedno: przywykliśmy chyba, że w Kościele jedni robią wszystko, z ewentualną drobną pomocą niektórych, inni tylko biorą. Są pasterze - są owce, które maja się tylko paść i nic więcej. A przecież, jeśli Kościół jest Ciałem Chrystusa, to jest mu potrzebna nie tylko głowa (którą w tym obrazie jest zresztą sam Chrystus), ale też inne członki prawda?

 

10

 

W dzisiejszym numerze:
- Słowo ks. Proboszcza
- Boże lekarstwo
- Napełnienie Duchem Świętym
- Nie zmarnować daru!
- Na tym samym miejscu
- Jutro - Święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła
- Trwa niebezpieczne oswajanie z surogacją, jako prawem do dziecka
- Jutro – Dzień Dziecka – modlitwa
- Na Dzień Dziecka ogarnij dziecko modlitwą
- Święci i błogosławieni w tygodniu.

 

 

11

 

Słowo ks. Proboszcza

Przestrzeganie zasad bezpieczeństwa w okresie pandemii zaowocowało otwarciem kościołów dla wiernych. Możemy opuścić nasze domy i jak dawniej uczestniczyć w niedzielnej Eucharystii. Wiele osób, w tym trudnym czasie odnalazło swoją drogę do Pana Boga. Wrócili do Niego, bo zrozumieli jak niewiele w życiu od nas samych zależy. Przychodzą na modlitwę i karmią się Bogiem każdego dnia. Chwała Panu!

Można odnieść wrażenie, że mija pierwsze zagrożenie spowodowane wirusem. Niektórzy, na fali optymizmu, zaczynają lekceważyć sobie ryzyko zakażenia. Myślą: najtrudniejsze jest już za nami. Tymczasem epidemia w naszym kraju nie zanika, a „przechodzi w fazę pewnej kontroli” - jak to ocenił minister zdrowia Łukasz Szumowski. Nie lekceważmy więc zagrożenia! Przestrzegajmy nadal zasad sanitarnych, ze względu na siebie i bliźnich.

Z wirusem musimy walczyć razem. Stąd apel o maseczki w kościołach, sklepach, środkach komunikacji. Stąd konieczność zachowywania dystansu od innych, także w kościele. Prosimy Was, aby zajmować miejsca tylko w ławkach oznaczonych plakietką. Siadamy po 3 osoby, na brzegach ławki i w środku. Potem ławka pusta – dystans, i kolejna ławka na której można usiąść. Rodziny nie mają ograniczeń, rodzice i dzieci siadają obok siebie. Pamiętajmy, zagrożenie nadal istnieje. Bądźmy zdyscyplinowani, uważni i roztropni.

ks. Jan Abrahamowicz

 

 

7

 

Boże lekarstwo

Większość z nas doskonale pamięta biblijną opowieść o wieży Babel, kiedy to Bóg pomieszał ludziom mowę (zob. Rdz 11,1–9). Z jednej strony historia ta pokazuje, jak wielka jest siła w zgodzie i jedności między ludźmi. Z drugiej strony widzimy, że człowiek bez łaski Bożej tę siłę jedności wykorzystuje dla spełnienia swoich pożądliwości, hodując pychę i egoizm, które ostatecznie niszczą jedność. Bożym lekarstwem na to jest Dzień Pięćdziesiątnicy, dlatego że źródłem prawdziwej zgody i jedności między ludźmi jest Bóg. Tym, który buduje tę jedność, jest Duch Święty. „Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno ciało” (1 Kor 12,13). Z historii o wieży Babel wiemy, że wspólnego dobra nie da się zbudować wyłącznie ludzkim działaniem, ponieważ jest ono naznaczone słabością i nieuporządkowanymi pragnieniami. Natomiast, jak pisze św. Paweł, „wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra” (1 Kor 12,7). I dlatego człowiek działający w mocy Ducha jest w stanie pokonać swoją słabość i poprzez zdolności i talenty pomnażać dobro w świecie.

Oczywiście działanie Ducha Świętego wcale nie wyklucza udziału człowieka w dbaniu o wspólne dobro. Nie jest ono zaprzeczeniem autonomii działania ludzkiego. Wręcz przeciwnie, właśnie Zesłanie Ducha Świętego na wspólnotę Kościoła jest ukazaniem, że Bóg pragnie, byśmy to my szerzyli dobro w świecie. Duch Święty i Jego dary (zob. 1 Kor 12,8–11) są po to, by nasze działanie było jeszcze bardziej owocne.

Mariusz Kulig OP

ur. 1985, dominikanin, wikariusz parafii św. Dominika na warszawskim Służewie.

 

 

3

 

Napełnienie Duchem Świętym.

Dla wyjaśnienia tajemnicy napełnienia Duchem Świętym można się posłużyć pewnym porównaniem. To jest podobnie jak z „wypełnieniem” drutu energią elektryczną. Drut staje się przewodnikiem tej energii. Człowiek wypełniony Duchem Świętym staje się Jego przewodnikiem, przewodnikiem Bożej energii. To stanowi podstawę świadectwa. Chodzi bowiem nie o świadectwo drutu, ale energii, która przez ten drut przepływa. Świadectwo Ewangelii nie jest dowodem możliwości człowieka, ale dowodem tego, że on jest pod napięciem energii Boga. Widać to w jego decyzjach i wyborach, w jego słowach i postawie. Święci to przewody pod wysokim napięciem Bożej energii.

Sakramentem, który wypełnia człowieka Bożą energią jest bierzmowanie. Przygotowanie do niego polega na uświadomieniu owej jakościowej zmiany w życiu po otrzymaniu Ducha Świętego. Jeśli ktoś nie jest do tego przygotowany, pozostanie jedynie w wymiarze doczesnym w skali swych możliwości czysto ludzkich. Tak jak drut bez podłączenia spełnia zadania drutu i nic więcej. Kto otrzymał bierzmowanie, winien wiedzieć, że w rękach Boga jest już przewodem, którym energia mądrości chce się posługiwać.

Kościół co roku obchodzi uroczyście wspomnienie zesłania Ducha Świętego, by przypomnieć bierzmowanym ich nowe zadania. W tym dniu stajemy przed pytaniem, w jakiej mierze jesteśmy przewodnikiem energii Boga, a w jakiej nie. Pamiętajmy, że drutem może się posługiwać książę tego świata. Natomiast jeśli ów drut jest pod napięciem energii Bożej, posługuje się nim tylko Bóg. Szatan chce go za wszelką cenę zniszczyć, bo energia Boża na świecie nie jest mile widziana.

Niech to krótkie rozważanie będzie dla nas wezwaniem do refleksji nad naszym powołaniem.                                                                    

ks. Edward Staniek – „Ekspres Homiletyczny”

 

 

12

 

Nie zmarnować daru!

W 2005 roku angielski dziennik „The Guardian” opublikował dziesięć katastrof, które według światowej sławy naukowców zagrażają istnieniu ludzkości. Oto one: zmiana klimatu, obumieranie komórek, pandemia wirusowa, terroryzm, wojna nuklearna, uderzenie meteorytu, przejęcie władzy przez roboty, uderzenie fali promieni kosmicznych z eksplodującej gwiazdy, erupcje wulkanów oraz pochłonięcie ziemi przez czarną dziurę.

To jednak dalekie perspektywy. Wydaje się, że dużo groźniejsze są niepokojące zjawiska społeczne dotykające nas samych. Oto dziesięć największych zagrożeń natury społecznej:

1. Rozpad rodziny, która bywa zastępowana wolnymi, niesakramentalnymi związkami.

2. Rozpad tradycyjnych wartości moralnych i religijnych.

3. Zmniejszająca się liczba rodzących się dzieci, co grozi w Europie katastrofą demograficzną.

4. Degradujący godność ludzką pośpiech i związany z nim brak czasu.

5. Psychobójstwo polegające na nieumiejętności radzenia sobie z sobą i problemami.

6. Nieograniczona chęć posiadania wyrażająca się w postawie konsumpcyjnej.

7. Spłycenie sakralnego spojrzenia na życie poprzez egoistyczną wybiórczość prawd, zakazów i nakazów religijnych.

8. Toksyczne działanie zdobyczy cywilizacyjnych (Internet, telefonia komórkowa).

9. Niekontrolowany wpływ mediów, który prowadzi do zniewolenia i relatywizmu.

10. Znieczulica z jednoczesną degradacją wrażliwości sumienia.

W takich to czasach przychodzi do nas Duch Święty, który ma nam pomóc przeciwdziałać rozpadowi więzi międzyludzkich i poniżaniu godności człowieka. Kim zatem ma być dla nas Trzecia Osoba Boska? Odpowiedzi poszukajmy w Piśmie Świętym.

Mówiąc o Trzeciej Osobie Boskiej, najczęściej używamy tytułu „Duch Święty”. Duch (ruah) oznacza tchnienie, powiew. Można więc powiedzieć, że zesłanie Ducha Świętego jest dla nas „dotknięciem” Boga. Jakże ważna staje się ta świadomość, bowiem w czasach coraz większego zagubienia poczucie bezpieczeństwa wynikające z obecności Bożej dodaje otuchy. W tym miejscu warto przytoczyć jedne z najbardziej znanych słów Jana Pawła II: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. Duch Święty to Ten, który odnawia, ukazuje nowe perspektywy, zapewnia sens naszemu istnieniu. To dzięki Niemu możemy być pewni swoich wyborów, tych codziennych, drobnych, jak i tych fundamentalnych, decydujących o jakości naszego życia. Jeśli nie wiemy, co uczynić, pytajmy Ducha Świętego: Co mam zrobić? Jaką podjąć decyzję? On podpowie, bowiem po to został nam dany.

Kiedy mówimy o Duchu Świętym, mamy też na myśli inny tytuł. Duch Święty jest także Pocieszycielem, a więc niosącym nadzieję, ukojenie, po prostu radość. W naszym życiu coraz mniej się uśmiechamy, o czym mówią nieubłagane statystyki. Wspomniane na początku zagrożenia społeczne dotykają w dużej mierze nas samych, a przez to coraz bardziej martwią. Jakże często chcielibyśmy się wypłakać, powiedzieć o swoich bolączkach, kłopotach, porażkach czy obawach. W rzeczywistości okazuje się, że jesteśmy sami. Przeżywana dzisiaj pamiątka zesłania Pocieszyciela jest okazją do uświadomienia sobie po raz kolejny, że przed Duchem Świętym można się wyżalić, wypłakać i szukać pocieszenia. Mówmy zatem często: Pocieszycielu, zaradź mej nieporadności, pociesz, ukaż perspektywę, daj moc do cieszenia się niełatwym życiem. Po takiej modlitwie i oddaniu się Pocieszycielowi człowiek widzi wszystko w innym świetle!

Przed laty Jan Paweł II z naciskiem mówił do Polaków, że dużym „zagrożeniem jest klimat relatywizmu. Zagrożeniem jest rozchwianie zasad i prawd, na których buduje się godność i rozwój człowieka. Zagrożeniem jest sączenie opinii i poglądów, które temu rozchwianiu służą”. Zatem żyjemy w coraz większym zakłamaniu, które nie pozwala dostrzec wielu zagrożeń, choćby tych dziesięciu wymienionych na początku. Stąd też ważna staje się obecność Trzeciej Osoby Boskiej, którą nazywamy Duchem Prawdy. To On umożliwia stanięcie w prawdzie, nazwanie po imieniu wszelkiego fałszu w naszym życiu. Dzięki Niemu możliwe jest autentyczne rozliczenie się ze sobą. To Duch Prawdy udziela łaski wrażliwości na prawdę i kłamstwo. Dlatego też Jezus świadom zagrożeń płynących z pokus do relatywizmu człowieka powiedział do swoich uczniów i mówi także do nas dzisiaj: „Weźmijcie Ducha Świętego” (J 20). W odpowiedzi trzeba mówić: „Nie pozwól, Duchu Święty, zagubić się w półprawdach, w mirażach kłamstwa i nieautentyczności”.

Przeżywając uroczystość Zesłania Ducha Świętego, mając świadomość wielu zagrożeń czyhających na nas i na naszych najbliższych, módlmy się słowami Sekwencji:

Przybądź, Duchu Święty, ześlij z nieba wzięty światła Twego strumień (...).

W pracy Tyś ochłodą, w skwarze żywą wodą, w płaczu utulenie (...).

Bez Twojego tchnienia cóż jest wśród stworzenia? Jeno cierń i nędze (...).

Nagnij, co jest harde; rozgrzej serca twarde, prowadź zabłąkane (...).

Daj zasługę męstwa; daj wieniec zwycięstwa; daj szczęście bez miary (...).

Przyjdź, Duchu Święty, i pomóż rozwiązać wszystkie problemy, które niepokoją!

ks. Janusz Mastalski – „Ekspres Homiletyczny”

 

 

8

 

Na tym samym miejscu

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego kończy obchód świąt paschalnych. Te pięćdziesiąt dni łączy swoista klamra. Kiedy bowiem zgromadziliśmy się w świątyni w Poniedziałek Wielkanocny, czytania liturgiczne mówiły o wydarzeniach, które miały miejsce przy pustym grobie, a także o dniu zesłania Ducha Świętego. Dzisiaj jest podobnie. Ewangelia przypomina nam wydarzenie z Wieczernika w dniu zmartwychwstania, kiedy Jezus przyszedł do zgromadzonych tam uczniów i tchnął na nich Ducha Świętego, zaś czytanie z Dziejów Apostolskich zaświadcza, że kiedy uczniowie ponownie przebywali na tym samym miejscu pięćdziesiąt dni później, zstąpił na nich Duch Święty. To wyraźnie wskazuje nam na jedność wydarzeń paschalnych. Kiedy wsłuchujemy się w słowa psalmu, to pojmujemy, że działanie Boga – to w dniu zmartwychwstania, jak i zesłania Ducha Świętego – jest tym samym działaniem, które dokonywało się podczas stworzenia. O tym właśnie wspomina psalmista, który jest głęboko przekonany, że każde istnienie zależy od Bożego tchnienia. Mówi z pokorą i bojaźnią: „Gdy skryjesz swe oblicze, wpadają w niepokój; gdy im oddech odbierasz, marnieją i powracają do swego prochu. Stwarzasz je, gdy ślesz Ducha i odnawiasz oblicze ziemi” (Ps 104,29-30).

Ludzie zastanawiają się, czy istnieje życie na innych planetach, badają, czy w ogóle są tam odpowiednie warunki, aby ono mogło zaistnieć. My w świetle wiary widzimy jasno, że warunkiem koniecznym do zaistnienia życia jest stwórcze słowo Boga i Jego tchnienie, którego udziela, komu chce i tam, gdzie chce (por. J 3,8). Zatem uroczystość Zesłania Ducha Świętego przynagla do wyrażenia Bogu ogromnej wdzięczności za dar życiodajnego tchnienia, którym w sposób szczególny Stwórca obdarzył człowieka. Przypomina o tym Księga Rodzaju: „wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą” (2,7). A chociaż zwykle zupełnie sobie tego nie uświadamiamy, to przecież tylko dzięki temu budzimy się i otwieramy oczy każdego dnia. Jest to wyraz wprost niewyobrażalnej Bożej łaskawości.

Z dziełem stworzenia wiąże się ściśle wcielenie Syna Bożego, który stał się człowiekiem, aby nas odkupić, i zmartwychwstał mocą Bożego Ducha. Ojciec wskrzesił swojego Syna, wskazując, że tą samą drogą i my możemy zostać wskrzeszeni. Dlatego zmartwychwstanie Chrystusa jest dniem tak wielkiej radości. Uobecniamy je w każdą niedzielę, bo wówczas wchodzimy w rzeczywistość tego samego wydarzenia. I nie chodzi tu wcale o żadne konkretne miejsce, w którym to się dokonało, ale o Chrystusowy ołtarz, na którym sprawowana jest Eucharystia. Bo wówczas On przychodzi do nas, tak jak przyszedł do Wieczernika owego pierwszego dnia, i Duch Święty zstępuje na tych, którzy się gromadzą pełni wiary i otwarci na Jego przyjęcie. Przybywa, aby przemienić to wszystko, co się Bogu w nas nie podoba, a o czym śpiewaliśmy w Sekwencji: „Nagnij, co jest harde, rozgrzej serca twarde, prowadź zabłąkane”.

W Dziejach Apostolskich słyszymy bardzo ważne słowa: „znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu” (2,1). Jest to wyraźne wskazanie, że Duch Święty przychodzi do tych, którzy są Mu posłuszni. Pan Bóg zsyła Ducha Świętego na wszystkich, ale dociera On tylko do tych, którzy się na Niego otwierają – podobnie jak deszcz pada na każdego, ale jeśli rozłożę parasol nad głową, to do mnie nie dotrze. Jakże więc istotne jest dla nas, abyśmy zawsze byli na tym samym miejscu. I znowu chodzi nie tyle o konkretną przestrzeń, ale o sposób naszego odniesienia do Boga. Albowiem być na tym samym miejscu oznacza trwać w stałym usposobieniu wobec Niego, otwierać się na przyjmowanie każdego Jego słowa i być zawsze gotowym do wypełniania go – a to jest właśnie postawa posłuszeństwa. Wyraża się ona także w nieustannym dążeniu do pozostawania zawsze w stanie łaski uświęcającej. Zmierzamy tą drogą od chrztu i powinniśmy czynić wszystko, aby z niej nie zboczyć; niezależnie od tego, czy jesteśmy zdrowi czy chorzy, mocni czy słabi, pełni zapału czy oschłości. Mamy bowiem być zawsze na tym samym miejscu, czyli wciąż trwać w pełnej pokory i wdzięczności postawie posłuszeństwa przed Stwórcą.

Módlmy się więc, aby każdy nowy dzień, który Bóg daruje nam w swej łaskawości, był naznaczony stałością naszego usposobienia względem Niego. Prośmy, aby nasze serca były otwarte i posłuszne – gotowe zawsze przyjąć z wielką radością Ducha Świętego, który pragnie także poprzez nas odnawiać oblicze tej ziemi (por. Ps 104,30).

ks. Kazimierz Skwierawski – „Ekspres Homiletyczny”

 

 

13

 

Jutro

- Święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła.

To święto obchodzi się zawsze w poniedziałek po uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Jest jakby drugim dniem tej uroczystości. Duch Święty dla Kościoła, Maryja, obraz Kościoła, najdoskonalszy z jego członków. Duch Święty pomaga nam niejako przemienić się w Maryję....

Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła, przeprowadza nas z Okresu Wielkanocnego w Okres Zwykły. Po pięćdziesięciu dniach Świętowania dzieł paschalnych wstępujemy w “czas Ducha” i pokornej pracy nad sobą.

Rozpoczynamy czas aplikacji, przyswojenia dzieła Jezusa do naszego życia. Dzieje się to przez słowo, Sakramenty i prowadzenie Kościoła. Wzorem Kościoła, słuchania i wypełniania słowa jest dla nas Maryja, Matka Jezusa. Od chwili ukrzyżowania i powierzenia Jej Jana pod krzyżem jest Matką członków Kościoła. Jest Matką każdego z nas, wierzących. Wyprzedza nas Ona i wspiera.

 

 

14

 

Trwa niebezpieczne oswajanie z surogacją,

jako prawem do dziecka.

Paradoksalnie pandemia sprawiała, że na Ukrainie zaczęto głośno mówić o ogromnym biznesie, jakim jest surogacja. Dotąd był to tam temat tabu. Przebił się do opinii publicznej po tym, jak internet obiegł filmik z holu kijowskiego hotelu, w którym ustawiono 46 łóżeczek z niemowlakami. Były to dzieci zamówione przez klientów z całej Europy i urodzone dla nich przez surogatki w jednej z klinik na Ukrainie. Po maluchy nikt się nie zgłosił z powodu zamknięcia granic. Nie miejsce tu jednak, aby opisywać całą historię. Warto jednak zauważyć, że przy okazji władze kliniki puściły w świat przekaz o wielkim geście altruizmu, jakim jest surogacja. Chętnie podchwyciły to środowiska homoseksualne publikując m.in. we włoskiej prasie poruszające historie rodzicielskiej miłości, jak pisano, „dyskryminowanych par, ponieważ nie są w stanie samodzielnie począć dziecka, a przecież mają do niego prawo”.

To kolejny krok ku oswajania naszego myślenia o tym moralnie niedopuszczalnym procederze, z pomocy którego coraz częściej korzystają właśnie pary gejowskie i lesbijskie. Ani słowa o tym, że jest to nowa forma handlu ludźmi i wyzysku kobiet w potrzebie. Niestety wiele kobiet znad Dniepru nie staje się matkami zastępczymi z własnej woli, ale jest do tego zmuszanych, a na procederze bogacą się przestępcy. W całym dyskursie w ogóle nie pojawia się też temat dramatu, jakim dla surogatki jest oddanie dziecka i wynikające z tego późniejsze problemy psychologiczne. W klinikach surogacji dziecko to „zwykły towar” i jako taki podlegający cennikowi. Na Ukrainie to od 40 do 70 tys. euro. W Stanach Zjednoczonych jest to koszt od 130 do 160 tys. dolarów. Ukraińskie surogatki „za usługę” dostają ok. 15 tys. euro. Do cenników wprowadzono nawet kategorię „VIP”, skracając kolejkę oczekiwania na matkę-surogatkę i gwarantując pełen pakiet usług wykluczających m.in. wszelkie anomalie płodu, a nawet gwarantując „rezerwowe” dziecko, gdyby pierwsze zmarło w ciągu pierwszego roku.

Nie może być zgody na deptanie godności zdesperowanych kobiet i traktowanie dzieci jako towaru, który można zamówić i kupić. Warto o tym pamiętać, gdy będą pojawiać się kolejne poruszające historie mające nas powolutku oswajać z surogacją, jako prawem do dziecka. Jak np. 61-letniej Amerykanki, która urodziła córkę swemu synowi homoseksualiście. Dzieci nie są produktami, które mają upiększyć czyjeś życie. Zamiast o prawo do dziecka trzeba bardziej upominać się o prawa dziecka i nie dać się zwieść okraszonej miłością nowomowie.

wiara.pl

 

 

15

 

Jutro – Dzień Dziecka - modlitwa

Panie Jezu, Ty też zechciałeś być dzieckiem. Wiele razy pokazałeś, że bardzo kochasz dzieci. Brałeś nas na kolana, przytulałeś do serca i błogosławiłeś nam, choć byłeś bardzo zmęczony. Apostołom powiedziałeś, aby nie zabraniali dzieciom przychodzić do Ciebie. Powiedziałeś starszym, że jeśli nie będą mieli wiary takiej prostej jak my, to nie wejdą do nieba. Przypomniałeś im, że aniołowie nasi oglądają Twego Ojca w niebie.

Dziękuję Ci za dzisiejsze święto i za wszystkich ludzi, którzy dziś dali nam tyle radości. Jesteśmy szczęśliwi jak czerwcowe kwiaty, ale pamiętamy o dzieciach chorych, biedniejszych, głodnych, o sierotach. Modlę się za moje koleżanki i za moich kolegów. Chcemy razem być w niebie. Dziękujemy Ci za zdrowie, za chleb powszedni, za zabawy. Bądź nam zawsze Ojcem. W nasze święto przychodzimy do Ciebie. Przytul nas do serca i pobłogosław nam, abyśmy wzrasta w latach, w mądrości, coraz więcej podobali się Tobie i ludziom.

 

 

16

 

Na Dzień Dziecka ogarnij dziecko modlitwą

Zamiast pieniędzy, lodów czy kolejnej zabawki daj dziecku na Dzień Dziecka pisemną deklarację wielodniowej modlitwy za niego - to pomysł różańcowych zapaleńców z Lublina, po raz pierwszy realizowany na skalę ogólnopolską.

Akcja nazywa się „Duchowy prezent na Dzień Dziecka” i ma bardzo prosty przebieg. Rodzice, dziadkowie czy inni dorośli, którzy chcieliby taki prezent sprawić swojemu dziecku wypełniają deklarację na stronie internetowej, gdzie podają imię i nazwisko dziecka, swoje dane oraz długość czasu deklarowanej modlitwy i walki duchowej. Chodzi o deklarację jakiegoś umartwienia, postu lub postanowienia ofiarowanego w intencji danego dziecka lub młodego człowieka. Gdy tylko formularz wpłynie do elektronicznej skrzynki organizatorów, drukują specjalny imienny obrazek z wizerunkiem Matki Bożej Nieustającej Pomocy oraz treścią deklaracji. Obrazek wysyłają pocztą na adres zamawiającego, aby mógł on podarować go w Dniu Dziecka wybranemu dziecku.

Pomysł na taką formę prezentu zrodził się z dużej liczby próśb o modlitwę za konkretne dzieci i młodych, które wpływały do Bractwa Różańcowego Akademii Młodzieżowej przy parafii św. Mikołaja w Lublinie.

– Zgłaszało się do nas bardzo wiele osób – rodziców, dziadków, cioć, z prośbą o wsparcie modlitewne za ich dzieci z problemami wychowawczymi, najczęściej zniewolone różnymi nałogami, dotkniętych kryzysami w rodzinie. Dlatego postanowiliśmy jakoś tę modlitwę zorganizować, by móc zaoferować ją jak największej liczbie osób – opowiada Marcin Czakon z Bractwa Różańcowego. Najpierw z okazji Mikołajek przeprowadzili akcję lokalnie, ale teraz chcą zarazić pomysłem rodziny z całego kraju.

Za patronkę akcji wybrali Matkę Bożą Nieustającej Pomocy z powodu Jej specjalizacji w modlitwach za młodych i walce ze złym duchem. – Młode pokolenie jest w dzisiejszych czasach atakowane, kuszone, a nawet zniewalane przez złego ducha. Jedyną ucieczką dla nich jest bezwarunkowe zawierzenie się miłości Boga, który leczy wszystkie rany i daje siłę do przezwyciężenia słabości – piszą pomysłodawcy na stronie Akcji http://bractworozancowe.pl/duchowyprezent/

Za wszystkie dzieci i młodzież zgłoszone do Duchowych Prezentów oraz ich rodziny będzie 24 czerwca odprawiona Msza św. odpustowa ku czci Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

ad/Stacja7

 

Święci i błogosławieni w tygodniu.

 

 

NIEDZIELNA EUCHARYSTIA – 6.30, 8.00, 9.30 – dla młodzieży, 11.00 – rodzinna, z dziećmi, 12.30, 16.00, 19.00,

poniedziałek - sobota – 7.00, 7.30, 18.00.

Kancelaria (tel. 126452342) czynna:

(oprócz I piątku i świąt): godz. 8-9 i 16-17.15 (oprócz sobót)

Redakcja „Wzgórza w Blasku Miłosierdzia”: Władysław Wyka - red. nacz.,

Wydaje: Parafialny Oddział Akcji Katolickiej nr 1 Archidiecezji Krakowskiej

- Parafia Miłosierdzia Bożego, os. Na Wzgórzach 1a,

Nr k. bank – 08 1240 2294 1111 0000 3723 9378, tel.; 0-12-645-23-42.

NASZE STRONY INTERNETOWE I ADRESY:

strona internetowa parafii:

www.wzgorza.diecezja.krakow.pl

oraz milosirdzia-parafia.pl - PO Akcji Katolickiej

adres parafii:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,

strona internetowa gazetki:wzgorza-gazetka.pl

adres gazetki:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.