WZGÓRZA

W BLASKU MIŁOSIERDZIA

 

19/765                   -         10 maja 2020 r. A.

INTERNETOWE WYDANIE TYGODNIKA „WZGÓRZA W BLASKU MIŁOSIERDZIA”

„Błogosławieni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”

 

4

 

V Niedziela Wielkanocna

10 maja 2020 r.A.

 

Wam, którzy wierzycie, należy się cześć powie Piotr Apostoł. Wy, którzy przyjęliście Chrystusa, obdarzeni jesteście niezwykłą godnością. Nasza godność i więź z Bogiem umacnia się, gdy głosimy wielkie dzieła Zbawiciela; gdy nie zaniedbujemy posługi Słowa. Jezus odchodzi, by przygotować nam miejsce w domu Ojca.

Pragnie, abyśmy przez całą wieczność przebywali razem z Nim. Przyjdzie powtórnie, by zabrać do siebie tych, którzy tu, na ziemi, byli Jego świadkami.

 

4

 

W dzisiejszym numerze:

- Słowo ks. Proboszcza

- Droga do domu

- Mieszkanie w domu Ojca

- Niezwykłe przesłuchanie

- Święci i błogosławieni w tygodniu.

 

 

 

11

 

Słowo ks. Proboszcza

Jesteśmy w czasie wielkanocnym i pragniemy, aby Chrystus prawdziwie zmartwychwstał w każdym z nas. Zmartwychwstanie - w sakramentach świętych. Mamy teraz do nich dostęp także w kościele. Podczas nabożeństwa majowego i na każdej Mszy św. możesz odbyć swoją wielkanocną spowiedź. Nie zwlekaj na ostatnią chwilę, przygotuj się i dobrze wyspowiadaj. Radość Komunii świętej wielkanocnej niech będzie Ci nagrodą.

W Mszach świętych niedzielnych możemy uczestniczyć w kościele. Przychodzą dorośli, a ostatnio także rodzice z dziećmi. Powoli zmierzamy ku normalności, choć jeszcze w ograniczeniach epidemicznych. Ich zachowanie jest ważne i potrzebne wszystkim. Dlatego korzystamy z maseczek w miejscach publicznych, dezynfekujemy ręce wchodząc do kościoła, aby na odkażoną dłoń przyjąć Komunię świętą. Siadamy na brzegach ławki – tylko w oznaczonym plakietką miejscu - aby zachować wymagany dystans. Także podchodząc do Komunii św. dbamy o stosowną odległość od osoby nas poprzedzającej.

Bądźmy dla siebie wzajemnie życzliwi! Jest to zawsze, a w sytuacji izolacji i zewnętrznych ograniczeń szczególnie ważne. Pamiętajmy o sąsiadach i ich potrzebach. Pomagajmy sobie nawzajem czynem i dobrym słowem.

Ks. Jan Abrahamowicz

 

 

 

3

 

Droga do domu

Niezależnie od doświadczeń dzieciństwa i sytuacji życiowej większość ludzi nosi w sobie archetyp domu, czyli miejsca, w którym jest się u siebie, w którym człowiek czuje się bezpiecznie, do którego chce się wrócić po długiej nawet podróży. Czasem domem będzie budynek lub mieszkanie, wigwam albo igloo, a czasem większa przestrzeń: wioska lub region, miasto albo kraj. Nie mniej ważne od lokalizacji i aranżacji takiego miejsca są więzi łączące mieszkańców. Im ważniejsze są to osoby, im bardziej jestem pewien ich miłości czy przyjaźni, im bezpieczniej się czuję w ich towarzystwie, im serdeczniej jestem przez nich przyjmowany, tym cieplej myślę o domu. W niektórych wypadkach wspólnota ludzi może być tak silna, że pomimo braku budynku człowiek nie czuje się bezdomny, ale zakorzeniony w obecności braci i sióstr lub wiernych przyjaciół.

Pan Jezus, żegnając się ze swoimi uczniami podczas ostatniej wieczerzy, widząc ich lęk spowodowany obawą Jego odejścia, mówi o domu Ojca, o tym, że idzie przygotować im miejsce oraz że wróci, by zabrać ich do siebie. Nieco zdezorientowanym apostołom opowiada o przestrzeni, w której przygotuje im miejsce. Będzie tam Ojciec, którego uczniowie bez kłopotu poznają, mimo że nigdy wcześniej Go nie widzieli. Przekonają się bowiem, że skoro poznali osobę Jezusa i głoszoną przez Niego prawdę, skoro widzieli Jego czyny i słyszeli słowa, to znają też Ojca. „Czy nie wierzycie, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie?” – pyta Jezus. Znając Jezusa, apostołowie mogli przeczuwać, że dom Ojca jest najbezpieczniejszym miejscem w każdym wymiarze czasoprzestrzeni; miejscem, w którym Bóg „otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu”, gdzie grzechy zostaną przezwyciężone, a miłość zapłonie wszelkimi barwami i tonami.

Co ciekawe, droga do domu Ojca nie jest tak długa, jak stąd do wieczności. Nie musisz się czuć wygnańcem, bo „nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga”. Mało tego: „Wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia”. Dom ten istnieje już teraz. Jezus zaprasza i do jego budowania, i do zamieszkania w nim. Komunia Ojca i Syna w Duchu Świętym istnieje od zawsze, ale od zmartwychwstania Syn Człowieczy jest drogą prowadzącą do tej przestrzeni.                                                                                

Paweł Kozacki OP

 

 

 

10

 

Mieszkanie w domu Ojca

Jednym z najistotniejszych problemów młodych małżeństw jest znalezienie własnego mieszkania. Początek wspólnej drogi życiowej jest nacechowany ogromną nadzieją związaną z rozkwitem wzajemnej miłości małżonków i ze spełnieniem różnych planów, ale często jest także obarczony lękiem, który skupia się wokół tematu mieszkania. Czy będą mieć samodzielne mieszkanie, czy mieszkanie z teściami nie zakłóci rozwoju ich miłości? Podobne wątpliwości pojawiają się wśród ludzi wyjeżdżających do pracy za granicę, z jednej strony nadzieja na wyższe zarobki, a z drugiej trwoga związana między innymi z tym, gdzie i w jakich warunkach będą mieszkać.

Te przykłady obrazują podobny związek nadziei i niepewności wtedy, gdy myślimy o naszej śmierci. W drodze do domu Ojca nadzieja zmartwychwstania łączy się z trwogą związaną z pytaniem, czy będzie tam miejsce dla mnie, czy będę zbawiony. A jeśli tak, to jak będzie wyglądało moje nowe mieszkanie. Na ziemi wiem, co mam, choć nie jest to doskonałe, to jednak przyzwyczaiłem się, a z jaką rzeczywistością spotkam się po śmierci... Te lub inne pytania pojawiają się wtedy, gdy myślimy o naszej śmierci. One zawsze się pojawiają, gdy człowiek wybiera się w jakąś daleką drogę, a są tym ostrzejsze i budzą niepewność, kiedy myślimy o drodze prowadzącej z ziemi do nieba.

Wszystkie niepewności, które rodzą się w człowieku w obliczu tajemnicy śmierci, chce rozwiać Jezus, kiedy mówi: „Niech się nie trwoży serce wasze (...). W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział”. Jezus zapewnia nas, że jest dla nas mieszkanie w domu Ojca. Mało tego, On tam idzie przed nami, aby je przygotować, urządzić pod kątem naszych upodobań, najskrytszych marzeń. Przecież Jezus zna nasze pragnienia, słyszy nasze prośby. On zna nas lepiej niż my siebie. Stąd to, co nam przygotuje, przerośnie nasze wyobrażenia i marzenia. Takie mieszkanie czeka na nas w domu Ojca Niebieskiego. Jezus obiecuje również, że nas tam zabierze, bowiem nasza niepewność jest związana także z podróżą do domu Ojca. Któż nie boi się śmierci, a także cierpienia, które jej towarzyszy? Zbawiciel zapewnia nas, że będzie przy nas w tym bolesnym doświadczeniu. Nie tylko zapłacze nad nami, jak zapłakał nad zmarłym Łazarzem, ale tak jak jego wyprowadzi nas z grobu, a potem wprowadzi do domu Ojca.

Jezus jest bowiem drogą, która prowadzi do prawdy i do życia. On jest drogą i kresem tej drogi, czyli prawdą i życiem. Oto, co nas czeka w domu Ojca: poznanie prawdy. Prawdy o Bogu, który jest miłością, i prawdy o sobie samym. Prawdy o tym, że istotą życia jest miłość i że zostaliśmy stworzeni po to, aby kochać i być kochanymi. Tę prawdę odkryjemy w mieszkaniu przygotowanym dla nas przez Jezusa. Poznamy prawdę, która wyzwoli nas z więzów uniemożliwiających przyjmowanie Bożej miłości i wyrażanie naszej miłości. Wtedy doświadczymy pełni życia, jego nowej jakości. Nie tylko życia, które się nie kończy, ale jego pełnego smaku.

Taki jest kres drogi, na którą weszliśmy przez chrzest. Już w czasie tej ziemskiej pielgrzymki zbliżamy się do pełnego poznania prawdy i doświadczenia pełni życia, jeśli tylko naśladujemy Jezusa. Wtedy możemy mieć coraz większy udział w radości spełniania się obietnicy, że w domu Ojca mamy mieszkanie przygotowane przez Jezusa. Symbolem tego wzrastającego szczęścia jest radość, którą przeżywają młodzi małżonkowie, urządzając swoje ziemskie mieszkanie.                                                          

ks. Leszek Mateja

 

 

 

14

 

Niezwykłe przesłuchanie

W kościele dolnym bazyliki św. Franciszka w Asyżu znajduje się kaplica św. Stanisława, biskupa i męczennika, patrona Polski. Ozdabiają cykl fresków przedstawiających sceny z życia świętego. Istnienie tej kaplicy to pamiątka po uroczystości, jaka odbyła się w Asyżu we wrześniu 1253 roku. Wtedy to papież Innocenty IV dokonał kanonizacji Stanisława ze Szczepanowa, biskupa krakowskiego w latach 1072–1079. Cykl fresków powstał znacznie później, w XIV wieku. Malowidło, które reprodukujemy, jest ilustracją legendy spisanej w trzynastowiecznym „Żywocie św. Stanisława” przez Wincentego z Kielczy. Czytamy tam, że święty kupił niegdyś na rzecz biskupstwa krakowskiego dobra ziemskie od Piotra Strzemieńczyka z Janiszewa zwanego Piotrowinem. Po śmierci Piotrowina jego spadkobiercy upomnieli się o tę ziemię, twierdząc, że biskup zabrał ją bezprawnie. Postawiony przed sądem Stanisław wyjaśnił, w jaki sposób wszedł w posiadanie ziemi, lecz nie dano mu wiary. Wówczas biskup kazał otworzyć grób Piotrowina i wskrzesił zmarłego, by ten poświadczył prawdę w procesie.

Widzimy świętego biskupa, w złocistych szatach liturgicznych i z głową otoczoną aureolą, jak pomaga wyjść z grobu nagiemu nieboszczykowi. Widząc ten cud, otaczający Stanisława sędziowie pobożnie składają ręce do modlitwy, a jeden nawet pada na kolana. Za chwilę przesłuchają wskrzeszonego.

Stanisław ze Szczepanowa został zabity z rozkazu króla Polski, Bolesława zwanego Szczodrym bądź Śmiałym. Według starej legendy poćwiartowane ciało męczennika zrosło się w sposób cudowny, co miało symbolizować los Polski, która zjednoczyła się po okresie rozbicia dzielnicowego.                                                                  

Leszek Śliwa

 

Święci i błogosławieni w tygodniu.

 

 

NIEDZIELNA EUCHARYSTIA – 6.30, 8.00, 9.30 – dla młodzieży, 11.00 – rodzinna, z dziećmi, 12.30, 16.00, 19.00,

poniedziałek - sobota – 7.00, 7.30, 18.00.

Kancelaria (tel. 126452342) czynna:

(oprócz I piątku i świąt): godz. 8-9 i 16-17.15 (oprócz sobót)

Redakcja „Wzgórza w Blasku Miłosierdzia”: Władysław Wyka - red. nacz.,

Wydaje: Parafialny Oddział Akcji Katolickiej nr 1 Archidiecezji Krakowskiej

- Parafia Miłosierdzia Bożego, os. Na Wzgórzach 1a,

Nr k. bank – 08 1240 2294 1111 0000 3723 9378, tel.; 0-12-645-23-42.

NASZE STRONY INTERNETOWE I ADRESY:

strona internetowa parafii:

www.wzgorza.diecezja.krakow.pl

oraz milosirdzia-parafia.pl - PO Akcji Katolickiej

adres parafii:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,

strona internetowa gazetki:wzgorza-gazetka.pl

adres gazetki:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.