Liturgia Mszy św. na 12.02.2012. PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
sobota, 11 lutego 2012 20:19


WZGÓRZA W BLASKU




MIŁOSIERDZIA

 




Teksty liturgii Mszy św. z homilią

 

 

 

7/370        -        12 lutego 2012 r.

 

 

„Bądźcie miłosierni,  jak Ojciec wasz jest miłosierny”

 

 

 

 

           

VI Niedziela, 12 lutego 2012 r.

 

 

 

Kolor szat liturgicznych – zielony

 

 

 

 

 

 

ANTYFONA NA WEJŚCIE

 

        

Ps 31, 3-4

 

Boże, bądź dla mnie skałą schronienia,

* warownią, która ocala.

 * Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą,

* kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swoje imię.

 

 

WPROWADZENIE DO LITURGII

 

         „Z kim przestajesz, takim się stajesz”, to stare ale jakże mądre przysłowie. Zdrowie ducha, jak i jego choroby przechodzą z człowieka na człowieka drogą naśladowania. Ludzie wrażliwi na piękno i dobro, naśladują dobrych i nieustannie troszczą się, aby być odpornymi na oddziaływanie ludzi grzesznych. Ludzie mało wrażliwi na dobro i piękno życia, trzymają z tymi, którzy krzywdzą innych i samych siebie, żyjąc, tak jakby Boga nie było.

 

Tak już jest na tym świecie, że jedni szukają wartości mądrych i pięknych, a inni grzechu i głupoty. Musimy być wrażliwi na trąd dzisiejszego świata, musimy być wrażliwi na dobro, ale jeszcze bardziej na zło, które paraliżuje nasze serca, rodziny i społeczeństwa w których żyjemy.

 

Za brak opowiedzenia się za dobrem i uleganie złym wpływom świata, przeprośmy teraz Boga i prośmy Go, aby uleczył nas z trądu zła i wlał pokój w nasze serca. Wołajmy do Pana słowami trędowatego z dzisiejszej Ewangelii: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”.  

 

 

 

 

Odmawia się hymn Chwała na wysokości Bogu...

 

 

KOLEKTA

 

Boże, Ty chcesz przebywać w sercach prawych i szczerych,

† daj, abyśmy z pomocą Twojej łaski

* stali się godnym mieszkaniem dla Ciebie.

Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,

 † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,

 * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

 

 

Wstęp do liturgii słowa

 

Grzech zatruwa ludzkie życie. Chociaż pozornie wydaje się atrakcyjny, to jednak w konsekwencji powoduje, że w człowieku rodzi się poczucie, że zostało się oszukanym i jest się „nieczystym”. Czasem to wołanie „nieczysty!” głoszą na dachach ci, którzy sami wcześniej namawiali do grzechu i ukazywali swoim zachowaniem, sens jego atrakcyjności.

 

Liturgia Słowa chce dzisiaj powiedzieć nam, że nie upadek, wyrzuty sumienia, ciągłe pogrążanie się w złu, czy obwinianie innych – są drogą do usprawiedliwienia, ale łaska Bożego przebaczenia daje możliwość do przemiany ludzkiego życia i do poczucia szczęścia.

 

Otwórzmy się na zbawcze Słowa Boga, które nas mogą uleczyć.

 

 

 

 

PIERWSZE CZYTANIE

 

Odosobnienie trędowatego

 

 

Kpł 13, 1-2. 45-46

 

Czytanie z Księgi Kapłańskiej.

 

 Tak powiedział Pan do Mojżesza i Aarona: "Jeżeli u kogoś na skórze ciała pojawi się nabrzmienie albo wysypka, albo biała plama, która na skórze jego ciała jest oznaką trądu, to przyprowadzą go do kapłana Aarona albo do jednego z jego synów kapłanów. Trędowaty, który podlega tej chorobie, będzie miał rozerwane szaty, włosy w nieładzie, brodę zasłoniętą i będzie wołać: «Nieczysty, nieczysty!» Przez cały czas trwania tej choroby będzie nieczysty. Będzie mieszkał w odosobnieniu. Jego mieszkanie będzie poza obozem.

 

 

 

Oto słowo Boże.

 

 

 

PSALM RESPONSORYJNY

 

Ps 32, 1-2. 5. 11

 

Refren: Tyś mą ucieczką i moją radością.

 

Szczęśliwy człowiek, któremu odpuszczona została nieprawość, *

a jego grzech zapomniany.

Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy, *

a w jego duszy nie kryje się podstęp.

 

Refren: Tyś mą ucieczką i moją radością.

 

Grzech wyznałem Tobie i nie ukryłem mej winy. †

Rzekłem: "Wyznaję mą nieprawość Panu", *

a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu.

Cieszcie się i weselcie w Panu, sprawiedliwi, *

radośnie śpiewajcie wszyscy prawego serca.

 

Refren: Tyś mą ucieczką i moją radością.

 

 

 

 

DRUGIE CZYTANIE

 

Święty Paweł naśladowcą Chrystusa

 

        

1 Kor 10, 31 - 11, 1

 

Czytanie z Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian.

 

Bracia: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie. Nie bądźcie zgorszeniem ani dla Żydów, ani dla Greków, ani dla Kościoła Bożego, podobnie jak ja, który się staram przypodobać wszystkim, nie szukając własnej korzyści, lecz dobra wielu, aby byli zbawieni. Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa.

 

 

 

Oto słowo Boże.

 

 

 

AKLAMACJA PRZED EWANGELIĄ

 

Mt 4, 23

 

Alleluja, alleluja, alleluja.

 

Jezus głosił Ewangelię o królestwie

i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

 

Alleluja, alleluja, alleluja.

 

 

 

EWANGELIA

 

Uzdrowienie trędowatego

 

        

Mk 1, 40-45

 

Słowa Ewangelii według św. Marka.

 

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: "Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić". Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: "Chcę, bądź oczyszczony". Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił ze słowami: "Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich". Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

 

 

 

Oto słowo Pańskie.

 

 

REFLEKSJA NAD CZYTANIAMI

 

        

Współcześni trędowaci

 

Ks. Marek Łuczak

 

Każda epoka miała swoich „trędowatych”. Dzięki literaturze i innym dziedzinom sztuki w naszej wyobraźni utrwalił się obraz ludzi, którzy za pomocą specjalnych kołatek wysyłali w świat alarmujący sygnał: „jesteśmy nieczyści - nie zbliżać się”. Przez wieki zmieniali się ludzie stawiani na marginesie społeczeństwa. Historia dostarcza wielu przykładów. Bardzo różnie przebiegały linie podziału na „zdrowych” i „chorych”. Czasami decydowała przynależność narodowa, czasami klasowa, innym razem rasowa czy wyznaniowa. Zamiast kołatek, w przeszłości pojawiały się opaski na rękę, gwiazdy, trójkąty czy zwykłe rozporządzenia, że w tym miejscu mogą przebywać tylko biali albo tylko katolicy czy protestanci. Paradoksalnie: wraz z kulturowym rozwojem ludzkości nie postępuje rozwój duchowy. Mimo tragicznych doświadczeń totalitaryzmów, jak bumerang wracają te same fobie: przed obcymi i imigrantami. Czasami wrogiem staje się po prostu sąsiad.

 

Zaczynając pracę jako kapłan, odwiedziłem raz człowieka umierającego. Po przyjęciu sakramentów chciał się ze mną podzielić radością. Myślałem, że chodzi o pojednanie z Bogiem. On jednak opowiedział mi ciekawą historię. Zanim poprosił księdza o spowiedź, najpierw pojednał się ze swoim bratem. Jak się później okazało, nie rozmawiał z nim przez kilkadziesiąt lat. Być może ta historia jest podobna do setek innych, ale ten człowiek powiedział jeszcze coś szczególnego. - Wie ksiądz - wspominał - nie rozmawialiśmy ze sobą tyle lat, a ja dziś nawet nie pamiętam, o co nam poszło. Nie mógł sobie przypomnieć, jaki był powód kłótni. Przez te lata ważne było jedynie to, że niechęć i nienawiść w przedziwny sposób „nadawały sens” ich życiu.

 

Liturgia Słowa z dzisiejszej niedzieli powinna skłonić wszystkich chrześcijan do rachunku sumienia. Chrystus uzdrawia trędowatego. Chrześcijaństwo od samego początku niwelowało różnice. Najważniejszy jest człowiek i jego godność. Ta prawda jest chętnie przyjmowana, gdy staramy się łączyć radość Bożego dziecięctwa z naszym poczuciem wyjątkowości. Zupełnie inaczej jest wtedy, gdy tę samą godność trzeba dostrzec w drugich. Szczególnie wtedy, kiedy myślą albo wyglądają inaczej.

W historii pojawiały się różne teorie i ideologie, które pomagały ludziom szukać wrogów i dzielić ich na „naszych” i „obcych”. Niektórzy „wspomagali” swoje przekonania opacznie rozumianą ewolucją czy fascynacją rzekomymi „nadludźmi”. Tymczasem chyba zawsze było tak, jak w przypadku tego umierającego człowieka, że zwykły egoizm i chęć walki potrafiły doprowadzić ludzi do stworzenia niejednego getta - pełniącego mniej więcej tę samą funkcję, co leprozoria dla trędowatych.

 

Chrześcijańska specyfika z pozoru domaga się kompromisów i ustępowania. Dojrzały chrześcijanin w relacjach z innymi jest powołany do wyrozumiałości. Mogłoby się wydawać, że szczytem jest przyznanie innym racji. Okazuje się jednak, że tak naprawdę chodzi o inny rodzaj ascezy. Ojciec Święty mówił we Wrocławiu, na spotkaniu ekumenicznym w 1997 r., że od tolerancji bardziej potrzeba miłości. Dlatego szczytem jest nie tyle przyznanie racji tym, którzy ją mają, ile rezygnacja ze swojej racji, nawet wówczas, gdy jest się o niej przekonanym. Nie chodzi o sprawy zasadnicze, fundamentalne. Tam, gdzie spór dotyka najważniejszych kwestii - nie ma miejsca na kompromis. Często jednak - tak jak w przypadku tamtego umierającego człowieka - spór dotyczy spraw małych. Do tego stopnia znikomych, że niezasługujących na zapamiętanie czy większą uwagę.

 

Tworzenie współczesnych podziałów i wytykanie palcami „trędowatych” bywa wynikiem zwykłego egoizmu. Linia podziału przebiega nie tyle zgodnie z pytaniem o chorobę i zdrowie, „normalność” czy „nienormalność”, ile zgodnie z pytaniem o to, z kim nam jest dobrze, a z kim nie?

Jesteśmy skłonni do tworzenia sztucznych ramek, w które chcielibyśmy „na siłę” wtłoczyć każdego. Jeśli ktoś „nie pasuje” - do głowy nam nie przyjdzie, że to ramki są za ciasne. Wolimy skracać wszystkich i każdego, bywa, że nawet o głowę.

 

Chrystus - nie tylko przez uzdrowienie z dzisiejszej Ewangelii, ale nade wszystko przez zbawcze orędzie i przez to, że umarł za wszystkich - pokazał najważniejszą prawdę o człowieku. Jeśli odkupił każdego, to znaczy, że każdy posiada niezbywalną godność. Świadomość Bożego dziecięctwa skłania nie tylko do dumy czy radości, ale nade wszystko do szacunku wobec innych. Kochając drugiego człowieka, dajemy wyraz miłości do samego Boga.

 

 

 

Odmawia się Wierzę w jednego Boga...

 

 

 

MODLITWA WIERNYCH

 

Skierujmy nasze ufne modlitwy do Tego, który nie jest obojętny na ludzki los, ale nieustannie pomaga wszystkim, którzy proszą Go o pomoc:

 

    Za biskupów, prezbiterów i diakonów, aby swoją posługą przyczyniali się do nawrócenia. Ciebie prosimy.

    Za ludzi  nieuleczalnie chorych, aby znaleźli potrzebną pomoc. Ciebie prosimy.

    Za lekarzy i pielęgniarki, aby w chorych umieli dostrzec cierpiącego Chrystusa. Ciebie prosimy.

    Za zagubionych w chaosie współczesnego świata, aby w Chrystusie znaleźli ostoję i pomoc. Ciebie prosimy.

    Za tych, którzy nie obudzili się dzisiejszego poranka, aby zbudzili się do życia wiecznego. Ciebie prosimy. 

    Za nas samych, abyśmy omijając zło, które jest trądem współczesnego świata, byli dla innych znakiem sprzeciwu. Ciebie prosimy.

 

Boże, Ty zawsze potrafisz dostrzec nasze potrzeby. Bądź uwielbiony, za miłość, którą obdarzasz wszystkich, którzy jej potrzebują. Tobie chwała, teraz i na wieki. Amen.

 

        

 

 

 

 

 

 

MODLITWA NAD DARAMI

 

        

 

Miłosierny Boże, niech ta Ofiara oczyści nas i odnowi,

* i wyjedna wieczną nagrodę pełniącym Twoją wolę.

 Przez Chrystusa, Pana naszego.

 

 

 

ANTYFONA NA KOMUNIĘ

 

 

Ps 78, 29-30

 

Jedli i nasycili się w pełni,

* Pan głód ich zaspokoił,

* nie zawiódł ich pragnienia.

 

 

MODLITWA PO KOMUNII

 

        

 

 

Posileni na Uczcie eucharystycznej, prosimy Cię, Boże,

† spraw, abyśmy zawsze pragnęli tego Chleba,

 * który daje prawdziwe życie.

Przez Chrystusa, Pana naszego.

 

 

Przed rozesłaniem

 

Za chwilę pójdziemy do świata, w którym spotkamy ludzi dobrych i złych. W jednych i drugich będziemy musieli dostrzec tego samego Chrystusa.

 

Niech błogosławieństwo Boże, które przyjmiemy na koniec tej Mszy Świętej umocni naszą wolę, abyśmy zawsze wybierali w życiu dobro, które jest gwarantem szczęścia. Niech również postawa chrześcijańskiego życia będzie dla innych inspiracją do wejścia na drogę dobra wszystkim tym, którzy błądzą po zaułkach codziennego życia.

 

 

 

 

Poprawiony: sobota, 11 lutego 2012 20:51