| Gazetka na 12.02.2012. |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator | |||
| sobota, 11 lutego 2012 21:23 | |||
|
WZGÓRZA W BLASKU
MIŁOSIERDZIA
57/370 - 12 lutego 2011 r. „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” INTERNETOWE WYDANIE TYGODNIKA PARAFII MIŁOSIERDZIA BOŻEGO W KRAKOWIE, OS. NA WZGÓRZACH
Szósta niedziela zwykła
- Niechciane dziecko - Sława utrudnia życie - Sanktuarium bł. Jana Pawła II zaprasza na katechezy drogi neokatechumenalnej - Można zgłaszać kandydatów do tytułu Miłosierny Samarytanin 2011 - List kard. Stanisława Dziwisza do chorych - Kolejna prowokacja Palikota. - Wspomnienie świętych i błogosławionych w tygodniu
Dziecko „tak”, ale nie teraz. Było sto przeciwskazań, ani matka, ani ojciec nie byli na to przygotowani. Przyjęli to dziecko jako zło konieczne, jako swoje nieszczęście. Czekali, że się nie narodzi. Matka nie zważała na maleństwo mieszkające w jej łonie, miała do niego pretensje, że stało się przeszkodą w ich życiu. Nie czekała na narodziny, nie kochała ani przed, ani po narodzeniu. Upływały lata. Dziecko rosło. Otrzymało od Boga wiele talentów. W szkole same sukcesy. Sąsiedzi zazdrościli takiego dziecka. Ono jednak chodziło ze smutkiem w sercu. Szukało miłości i nie wierzyło w miłość. W domu jej nie znalazło, stąd dość szybko po szkole średniej wchodzi na drogę samodzielności. Studia kończy z wyróżnieniem. Praca, kontakt z ludźmi. Chce pomagać takim jak ona. Zawodowo czyni to doskonale. Sama przeżywa dramat odrzucenia. Nikt nie może stworzyć dla niej domu, nikomu nie wierzy. Całym sercem zwraca się do Boga, ale do równowagi jest potrzebna i miłość człowieka. Na drodze jej życia pojawiają się wartościowi ludzie, otwierają swoje serce w geście zapraszającej miłości. Wchodzi, staje w progu i po pewnym czasie dochodzi do wniosku, że nie potrafi kochać, nie potrafi budować szczęścia rodzinnego. Na rekolekcjach odprawianych w niewielkiej grupie przez cały dzień uczestnicy odczytują teksty Pisma Świętego mówiące o trądzie. Wieczorem dzielą się swoimi odkryciami. Wszyscy mówią o wymiarach grzechu tak w aspekcie jednostkowym, jak i społecznym. Ona nie mówiąc o sobie zwraca uwagę na dziecko niechciane, odrzucone przez rodziców, napiętnowane brakiem miłości, na dziecko, w które wmówiono, że nie może być kochane. W sercu tego dziecka została zakodowana biała plama „trądu”, że i ono nie umie kochać. Tysiące bezskutecznych wysiłków podejmowanych od lat najmłodszych, by je ktoś z miłością przygarnął, owocuje świadomością odtrącenia i niezdolności do miłości. Serce utkane z bólu, z tęsknoty za wielką prawdziwą miłością, zamknięte w samotności. Ewangelia mówi o spotkaniu Jezusa z trędowatym. Ten podszedł do Mistrza z Nazaretu z prośbą: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Jezus dotknął go i rzekł do niego: „Chcę, bądź oczyszczony”. Ewangelista Marek notuje, że „natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony”. Gdy uczestnicy rekolekcji odczytali ten tekst i zapytali, czy dziecko niechciane nie może drogą spotkania z Jezusem szukać uleczenia ze swego nieszczęścia, nasza bohaterka odpowiedziała nieśmiało: „Najczęściej takie dziecko nie wierzy nawet w to, że Chrystus chciałby je uleczyć. Nie wierzy, bo w tej wierze byłoby jego uleczenie. Byłaby pewność, że Jezus je kocha. Zniszczona zdolność miłości człowieka rzutuje i na spostrzeganie miłości Boga do człowieka”. Są ludzie, którym bardzo trudno uwierzyć, że ich ktokolwiek kocha, nawet Bóg, mimo że dzień i noc niczego innego nie pragną tylko tego, by ich ktoś pokochał i wzniecił w nich wiarę, że i oni potrafią kochać. Wydaje się, że takich dzieci „trędowatych”, to znaczy odrzuconych przez własnych rodziców, dzieci niechcianych, jest dziś na świecie więcej niż było trędowatych w Palestynie w czasach Jezusa. Żyją wśród nas, cierpiąc z powodu braku miłości. Wbrew przytoczonej wyżej opinii nieszczęśliwej młodej kobiety, żyjącej w poczuciu krzywdy wyrządzonej jej przez rodziców, uleczenie jej serca jest możliwe. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Trzeba Go prosić o łaskę wiary w to, że On każdego kocha. W rzeczywistości nie ma dziecka niechcianego i niekochanego, Bóg bowiem każdego, kogo stwarza, chce i kocha.
Ks. Edward Staniek
Niewielu ludzi, którzy wcześniej osiągnęli sławę, potrafiło bez większych kryzysów utrzymać się na wysokiej fali, na której umieściło ich życie. Najłatwiej można to obserwować w sporcie. Zbyt wczesny sukces nie ułatwia życia, ale znacznie je utrudnia. Nie zawsze jest to wynikiem niedojrzałości człowieka. Sława jest połączona z wrzawą, z wielkimi wymaganiami, jakie otoczenie stawia mistrzowi. Opinia chce widzieć w nim zawsze i wszędzie tylko mistrza. Nie umie mu wybaczyć klęski, nie godzi się na jego słabość.
Dramat zbyt wcześnie zdobytej sławy największe spustoszenie zostawia w szeregach wybitnie uzdolnionych dzieci. Odbiera im coś z beztroskiego dzieciństwa, zmusza je do ustawicznego mobilizowania sił i odpowiadania na ambitne pragnienia rodziców, opiekunów, nauczycieli. Któryż z wychowawców nie chce mieć w szeregach swoich wychowanków geniusza? Życie bardzo często potwierdza klęskę wybitnie uzdolnionych uczniów, którzy zdobyli sławę w wieku szkolnym, a po latach przegrali rywalizację ze znacznie słabszymi, przeciętnymi kolegami. Po wcześnie przeżywanym uniesieniu sławy pozostaje jedynie gorzki smak poniesionej klęski.
To w tym kontekście należy odczytać fragment Ewangelii, w którym jest opisany cud uzdrowienia trędowatego. Chcąc to wydarzenie dobrze zrozumieć, trzeba mieć na uwadze dwa rodzaje cudów Jezusa. Jedne, a jest ich większość, czynił On — jeśli tak można powiedzieć — w sposób zaprogramowany, to znaczy czynił z nich jakby lekcje poglądowe dla słuchaczy. Te cuda były znane, głośne, publiczne, bo przeznaczone dla wielu. Drugie miały charakter bardziej prywatny i można je nazwać osobistym darem miłości ofiarowanym konkretnemu człowiekowi. Te nie powinny być rozgłaszane, winny zostać tajemnicą dawcy i odbiorcy.
Uzdrowienie trędowatego należy do tej drugiej grupy cudów. Jezus ulitował się nad nim. Spotkanie nieszczęśliwego człowieka, świadomego cudotwórczej mocy Mistrza z Nazaretu, skłania Jezusa do działania. „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: „Chcę, bądź oczyszczony!”. Św. Marek umiejscawia ten cud na początku publicznej działalności Jezusa. Chrystus doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że zbyt wczesna sława utrudni Mu wykonanie zadania. Stąd Jego ostrzeżenie pod adresem uzdrowionego. Ewangelista zaznacza, że surowo mu przykazał i natychmiast go odprawił ze słowami: „Uważaj, nikomu nic nie mów...”. Jezus nie chciał rozgłosu, nie chciał działać w nimbie sławy.
Uzdrowiony jednak nie rozumiał wskazań Jezusa. Nie umiał ukryć swego szczęścia. Wydawało mu się, że przyczyniając się do rozsławienia Proroka z Nazaretu będzie Jego dobrodziejem. Stało się jednak odwrotnie. „Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych”.
Był tylko jeden wypadek, gdy Jezus zgodził się na głośne wołanie „Hosanna Synowi Dawida! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie!”. Miało to miejsce u samego kresu Jego życia, na kilka dni przed śmiercią. Ten triumf już Jego dziełu nie zaszkodził.
Wielkie wartości dojrzewają bardzo powoli i wymagają spokoju. Kto szuka sławy, wcześniej czy później staje się jej ofiarą. Prawdziwa wielkość człowieka ujawnia się najczęściej po jego śmierci. Rzadko się zdarza, by pomniki stawiane komuś za jego życia przetrwały dłużej niż jedno pokolenie. Te, które trwają, są wzniesione po latach, a czasem nawet wiekach, przez potomnych, którzy doceniają prawdziwą wielkość zmarłego człowieka.
Ewangelia przestrzega przed pogonią za sławą, widząc w niej bardzo niebezpieczną pułapkę pychy. Równocześnie ukazuje wartość twórczego wysiłku bez rozgłosu. Szczęśliwy, kto zrozumie to ewangeliczne ostrzeżenie i zamiast sławy u ludzi, szuka w życiu radości własnego sumienia z powodu dobrych czynów dokonanych w ukryciu.
Ks. Edward Staniek
zaprasza na katechezy drogi neokatechumenalnej
Kim jestem? Dlaczego żyję? Te pytania zadaje sobie wielu z nas. Dobrą odpowiedź na nie może dać wyłącznie Jezus Chrystus Zmartwychwstały. Aby pomóc w znalezieniu odpowiedniej do Niego drogi, Sanktuarium bł. Jana Pawła II w Krakowie zaprasza wszystkich zainteresowanych do wzięcia udziału w katechezach drogi neokatechumenalnej dla dorosłych i młodzieży. Spotkania rozpoczynają się już w najbliższą niedzielę 12 lutego. Homilie, podczas Mszy św. odprawianych w Kaplicy Relikwii Sanktuarium bł. Jana Pawła II, głosił będzie ks. bp Grzegorz Ryś. Katechezy będą odbywały się systematycznie, w każdy czwartek i niedzielę o godz. 18 w Sanktuarium bł. Jana Pawła II przy ul. Marcika 3 w Krakowie. Szczegółowe informacje uzyskacie Państwo kontaktując się z Centrum pod nr telefonu: +48 12 429 64 71.
Do 5 marca można zgłaszać kandydatów do tytułu „Miłosiernego Samarytanina Roku 2011”. Pomysłodawcą plebiscytu jest Karmelitański Wolontariat św. Eliasza z Krakowa. Celem wydarzenia jest propagowanie nauczania Jana Pawła II. Poprzez plebiscyt młodzież chce również pokazać jak wiele jest osób, które na co dzień bezinteresownie pomagają bliźnim i dla których pomoc drugiemu człowiekowi jest zachowaniem naturalnym, wypływającym z potrzeby serca. Kandydatów można zgłaszać w dwóch kategoriach. W pierwszej tytuł zostanie przyznany pracownikowi służby zdrowia, w drugiej kategorii zostanie uhonorowana osoba niezwiązana z żadną organizacją charytatywną, która bezinteresownie służy pomocą drugiemu człowiekowi. Zgłoszenia kandydatów i głosy można oddawać do 5 marca listownie pod adresem: Stowarzyszenie Wolontariat św. Eliasza, skr. poczt. nr 63, UP Kraków 47, ul. Okólna 4, 30-682 Kraków lub mailowo:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
albo telefonicznie: (12) 263 61 56.
Wasze cierpienie, wasza słabość może stać się mocą dla całego Kościoła, jeśli będziecie zawsze zjednoczeni z Chrystusem – napisał w liście do chorych kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski. Uczynił to z okazji XX Światowego Dnia Chorego, obchodzonego 11 lutego. W liście do chorych przypomniał, że Kościół w Polsce przeżywa ten rok liturgiczny pod hasłem „Kościół naszym domem” pochylając się nad tajemnicą Kościoła. „Dom jest zawsze miejscem, gdzie człowiek odkrywa najbardziej podstawowe relacje do ojca i do matki oraz uczy się kochać i przebaczać, odnajduje wartości i dzieli się nimi z bliźnimi. W domu człowiek czuje się bezpiecznie, odzyskuje siły do dalszej pracy, leczy swoje rany i na nowo podejmuje obowiązki. Takim domem dla nas wierzących jest Kościół” – napisał metropolita krakowski. Według niego we wspólnocie Kościoła chorzy i niepełnosprawni od samego początku zajmują szczególne miejsce. Kardynał zwrócił uwagę, że bł. Jan Paweł II miał zawsze w swym sercu osoby chore i cierpiące. Spotykał się z nimi i modlił się o łaskę zdrowia. Sam też został poddany próbie cierpienia. Z myślą o chorych ustanowił Światowy Dzień Chorego we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes. „Troskę o chorych kontynuuje również obecny papież Benedykt XVI, który w tegorocznym orędziu na XX Światowy Dzień Chorego kładzie nacisk na «sakramenty uzdrowienia», tzn. na sakrament pokuty i pojednania, a także namaszczenia chorych, które osiągają swoją naturalną pełnię w Komunii Świętej dla osób chorych”. W liście kard. Dziwisz podziękował chorym za modlitwy i cierpienia ofiarowane za niego i biskupów pomocniczych, za Kościół krakowski i Kościół na całym świecie. Słowa podziękowania skierował również do wszystkich, którzy przychodzą z pomocą chorym i cierpiącym: lekarzom i pielęgniarkom, personelowi medycznemu, księżom i siostrom zakonnym, nadzwyczajnym szafarzom Eucharystii, wolontariuszom Caritas i innych grup charytatywnych, a także rodzinom i bliskim, którzy opiekują się chorymi w domach i w szpitalach.
Publicysta Piotr Semka komentuje milczenie polityków wobec prowokacji zapowiedzianej przez posła Janusza Palikota. Palikot zaproponował nałożenie maski Anonymous na twarz figury Jezusa w Świebodzinie. Deklaracje Palikota, że założy maskę Anonymous na twarz Jezusa ze Świebodzina, czyli że złamie prawo – nie spotkały się z żadną reakcją ani polityków, ani organów państwowych. Wielu katolików ma wrażenie, że ich uczucia religijne są słabiej chronione przez polityków i instytucje państwowe. Ale ta atmosfera tworzy się na zasadzie naczyń połączonych. Gdyż, jeśli sąd uniewinnia Nergala za zbezczeszczenie Biblii, jeśli mieliśmy bardzo powszechne poparcie w mediach dla piosenkarki Dody, która wypowiada się w sposób bardzo obraźliwy o natchnionych autorach Pisma Świętego, siłą rzeczy tworzy to atmosferę przyzwolenia na taki rodzaj łamania prawa. Wątek profanacji religijnej wchodzi dziś do głównego nurtu. Ludzie wierzący nie mogą liczyć na ochronę swych uczuć. Słyszy się głosy, że nie warto robić szumu wobec tej sprawy, bo Palikot akcję w Świebodzinie odwołał. To nieprawda, bo nie odwołał, a zawiesił. Po drugie, tego typu akcje służą osłabieniu wrażliwości społecznej na profanację i bluźnierstwo, zresztą lider Ruchu Poparcia deklarował, że taki jest jego cel. Część katolickiej opinii uważa też, że reagowanie na prowokacje to niepotrzebna reklama dla Palikota. Podobna argumentacja pojawiała się w związku ze sprawą Nergala. Nie można się zgodzić, taki argument i połączona z nim bierność prowadzi do zobojętnienia sumień.
• 12 lutego - bł. Reginald z Orleanu, prezbiter • 12 lutego - bł. Humbelina, mniszka • 13 lutego - bł. Jordan z Saksonii, zakonnik, prezbiter • 14 lutego - święci Cyryl, mnich, i Metody, biskup, patroni Europy • 14 lutego - św. Walenty, biskup i męczennik • 15 lutego - św. Klaudiusz de la Colombiere, prezbiter • 15 lutego - bł. Michał Sopoćko, prezbiter • 16 lutego - św. Daniel, męczennik • 16 lutego - św. Juliana, dziewica i męczennica • 16 lutego - bł. Piotr z Castelnau, mnich i męczennik • 17 lutego - Siedmiu Świętych Założycieli Zakonu Serwitów Najświętszej Maryi Panny • 18 lutego - bł. Jan z Fiesoli (Fra Angelico), prezbiter • 18 lutego - św. Teotoniusz, zakonnik • 19 lutego - św. Konrad z Piacenzy, pustelnik
NASZE STRONY INTERNETOWE I ADRESY: strona internetowa parafii: milosierdzia-parafia.pl adres parafii: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. strona internetowa gazetki: wzgorza-gazetka.pl adres gazetki: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
|
|||
| Poprawiony: sobota, 11 lutego 2012 21:49 |







