Aktualności na 12 stycznia 2020 r.

WZGÓRZA

 

W BLASKU MIŁOSIERDZIA

 

 

2/748                   -         12 stycznia 2020 r. A.

INTERNETOWE WYDANIE TYGODNIKA „WZGÓRZA W BLASKU MIŁOSIERDZIA”

„Błogosławieni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”

 

2

 

III Niedziela po

Bożym Narodzeniu

 

3

 

 

Święto Chrztu Pańskiego.

 

Chrzest w Jordanie to pierwsze publiczne objawienie Jezusa jako Króla i Zbawcy, a jednocześnie objawienie całej Trójcy Świętej. To początek działalności Jezusa i szczyt działalności Jana Chrzciciela, który pierwszy rozpoznał w Jezusie obiecanego Mesjasza. Jezus zanurza się w wody Jordanu, jak w wody śmierci, przyjmując na siebie nasze grzechy.

Niech dzisiejsze święto będzie dla nas okazją do dziękczynienia za dar chrztu, w którym obmyły nas wody życia wiecznego, czyniąc nas dziećmi Bożymi.

 

9

 

W dzisiejszym numerze:

- Niedziela Chrztu Pańskiego - w liturgii kończy się okres Bożego Narodzenia.
- Chrzest Jezusa.
- O święcie Chrztu Pańskiego.
- Dyskretny początek.
- Uległość św. Jana Chrzciciela.
- Pieśń o Bogu ukrytym,
- Święci i błogosławieni w tygodniu.

 

 

 

10

 

Niedziela Chrztu Pańskiego

- w liturgii kończy się okres

Bożego Narodzenia

 

Kościół katolicki obchodzi dziś w liturgii święto Chrztu Pańskiego. Kończy ono okres Bożego Narodzenia, choć w polskiej tradycji jeszcze do 2 lutego śpiewa się kolędy i nie rozbiera się szopki.

Święto Chrztu Pańskiego obchodzone jest w pierwszą niedzielę przypadającą po uroczystości Objawienia Pańskiego.

Najstarszej tradycji tego święta należy szukać w liturgii Kościoła wschodniego, ponieważ pomimo wyraźnego udokumentowania w Ewangeliach chrzest Jezusa nie posiadał w liturgii rzymskiej oddzielnego święta. Dekretem Świętej Kongregacji Obrzędów z 23 marca 1955 r. ustanowiono na dzień 13 stycznia, w miejsce dawnej oktawy Epifanii, wspomnienie chrztu Jezusa Chrystusa. Posoborowa reforma kalendarza liturgicznego w 1969 r. określiła ten dzień jako święto Chrztu Pańskiego. Pominięto wyrażenie "wspomnienie" i przesunięto jego termin na niedzielę przypadająca po 6 stycznia.

Teksty modlitw związane ze świętem Chrztu Pańskiego odzwierciedlają bardzo dokładnie i szczegółowo przekazy Ewangelii. Podkreślają przy tym związek tego święta z uroczystością Objawienia Pańskiego. Chrystus już jako dorosły, 30-letni mężczyzna, przychodzi nad brzeg Jordanu, by z rąk Jana Chrzciciela, swojego poprzednika, przyjąć chrzest. Chociaż sam nie miał grzechu, nie odsunął się od grzesznych ludzi: wraz z nimi wstąpił w wody Jordanu, by dostąpić oczyszczenia. W ten sposób uświęcił wodę. Najszczegółowiej to wydarzenie zrelacjonował św. Mateusz, choć opis chrztu Jezusa zostawili wszyscy trzej synoptycy.

W dniu chrztu Jezus został przedstawiony przez swojego Ojca jako Syn posłany dla dokonania dzieła zbawienia. Misję Chrystusa potwierdza swym świadectwem Bóg Ojciec. Zamknięte przez grzech Adama niebiosa otwierają się, na Jezusa zstępuje Duch Święty. Z nieba daje się słyszeć jednoznaczny głos: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie”.

 

 

5

 

O święcie Chrztu Pańskiego.

W pierwszą niedzielę po Objawieniu Pańskim obchodzimy święto Chrztu Pańskiego

Co byłoby, gdyby Jezus Chrystus nie przyjął Chrztu św.? Zapewne musiałaby trwać stara wiara, oparta na starotestamentalnej tradycji. Na szczęście doszło do Chrztu Jezusa Chrystusa. Zaraz po działalności Jana Chrzciciela, zaliczanego już do postaci Nowego Testamentu, który go zapowiada, jest to pierwsze i kluczowe wydarzenie w dziele zbawczym Chrystusa (poza jego narodzeniem z Maryi Dziewicy). Przydomek Jana - Chrzciciel, ma swoje korzenie właśnie w Chrzcie, jakiego udzielał on w rzece Jordan tysiącom nawracających się Żydów. Jak sam mówił: "Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym" (Mk 1, 8). Jest to już zapowiedź chrześcijańskiego Chrztu, jaki będzie odtąd udzielany wyznawcom Chrystusa, i który w sposób sakramentalny będzie nas z Nim jednoczył. Rzeczywiście - już nie woda, a Duch Święty będzie nas stale jednoczył z Jezusem. Święto to jest więc pamiątką Chrztu samej głowy Kościoła, którą jest Chrystus Pan. Można je zatem uznać za początek Chrześcijaństwa.

Pierwotnie święto to nie miało wydzielonego miejsca w kalendarzu liturgicznym, jednak po 1955 roku jego obchód wyznaczono na 13 stycznia. Po Soborze Watykańskim II, dokładnie w 1969 roku, ustalono, że święto to będzie przeżywane w niedzielę po Objawieniu Pańskim. W chrześcijaństwie święto Chrztu Pańskiego zamyka okres Bożego Narodzenia. Pomimo to, kolędy, ze względu na ich silną tradycję w Polsce; śpiewamy do 2 lutego, to jest do święta Ofiarowania Pańskiego. W Ewangelii z tego dnia obserwujemy niezwykłą scenę. Oto Jan Chrzciciel - największy spośród narodzonymi z niewiasty, udziela Chrztu komuś, kto jest najwyższy w całej historii i największy w całym Wszechświecie. Czy Jan zdawał sobie z tego sprawę? Na pewno. W postawie uniżonej służby i pokory wyznaje, pomimo tego, że Jezus przyklęka przed nim w rzece Jordan: "Ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u jego sandałów" (Mk 1, 7).

 

 

4

 

Chrzest Jezusa.

Nad Jordanem się niebo otwarło
i z Obłoku rozdartego światło
na kędziorach się wsparło,
na ustach łagodnych
i w oczach pogodnych zostało.
Chrzcicielowi broda i ręce drżały
i Gołębia błyskawicę jasną
wskazał uczniom
ze zdumienia zdrętwiałym,
kiedy w ogień zmieniała się woda.
Oto jest! W samotni czekany,
obwołany głodnym prawdy tłumom,
przychodzący ratować co zginęło,
leczyć rany,
aby Ojca jego
dokonane było
na tej ziemi dzieło.
Paweł Heintsch
„Intencje serca”

 

 

11

 

Dyskretny początek.

 

Gdybym stał nad Jordanem w chwili, kiedy Jezus podszedł do Jana, nic szczególnego bym nie zauważył. Nawet gdybym stał niedaleko nich, nic nie przykułoby mojej uwagi. Do Chrzciciela podchodziło przecież wielu ludzi, którzy przyjmowali chrzest na odpuszczenie grzechów. To, że Jan powiedział kilka słów do Nieznajomego, że krótko ze sobą rozmawiali, nie stanowiło wyjątku. „Pewnie zganił niegodziwca za jego grzechy albo umocnił czyjąś wolę nawrócenia” – pomyślałbym tylko.

Gdybym nawet stał tak blisko, że usłyszałbym ich rozmowę i zdziwił się słowami Chrzciciela: To ja potrzebuję chrztu od Ciebie – nie podejrzewałbym, kim jest Ten, który chciał „wypełnić wszystko, co sprawiedliwe”. Pomyślałbym zapewne, że znalazł się wreszcie ktoś, kto się boi Boga, i szybko zapomniałbym o tym, co zobaczyłem.

Gdyby powiedziano mi wtedy, że właśnie się rozpoczyna decydująca część misji ratowania świata od grożącego mu niebezpieczeństwa, nie uwierzyłbym. Jakie niebezpieczeństwo? Jaka misja? Jaki ratunek?

Dopiero w przestrzeni wiary widzę, że Syn Człowieczy, namaszczony Duchem Świętym, wchodzi w ocean zła, by przez drzewo krzyża uratować ludzkość z otchłani śmierci. Nadziwić się nie mogę, że dokonuje się to tak zwyczajnie: Bóg nie zawołał, nie podniósł głosu, nie dał słyszeć swego krzyku. Ojciec wyszeptał Synowi słowa umocnienia: „W Tobie mam upodobanie”; a Duch, który nie łamie trzciny nadłamanej ani nie gasi ledwo tlejącego się knotka, delikatnie ujął Go za rękę i umocnił wewnętrznie.

Gdy polewam główkę dziecka wodą i wypowiadam słowa: „Ja ciebie chrzczę, w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”, to jedynie w perspektywie wiary mogę dostrzec, że Bóg, który nie ma względu na osobę, przytula człowieka i mówi do niego: „Tyś jest mój syn umiłowany” albo „Tyś moja umiłowana córka”. W ten sposób zaczyna wydobywać go z odmętów zła i prowadzić ku szczęśliwemu kontynentowi wieczności.

Tę rzeczywistość przeoczyć równie łatwo jak to, że nad Jordanem Bóg dał się ochrzcić człowiekowi, by dokonać misji zbawienia.

Paweł Kozacki OP - ur. 1965, prowincjał polskich dominikanów, duszpasterz, przez wiele lat redaktor naczelny miesięcznika "W drodze". Mieszka w Warszawie

„W drodze”

 

 

7

 

Uległość św. Jana Chrzciciela.


Święty Anzelm pisał: „Opuść na chwilę twoje zajęcia, uchyl się nieco od nawału twych myśli. Odrzuć ciążące ci troski, odrzuć pochłaniające cię prace. Zajmij się choć trochę Bogiem, spocznij w Nim przez chwilę”. Jakże aktualne są te słowa w czasach, w których ciągle zaabsorbowani nie mamy czasu na refleksję dotyczącą własnego życia. Dzisiejsze święto jest okazją do zatrzymania się, do powrotu do źródeł naszej wiary, naszej egzystencji.

Nad Jordanem rozegrała się bardzo ciekawa scena. Zachowanie św. Jana Chrzciciela powinno być nam bliskie. Kiedy Jezus przyszedł do niego, aby przyjąć chrzest, ewangelista zanotował, iż „Jan powstrzymywał Go” (Mt 3). Święty Jan Chrzciciel potrafił zachować się pokornie, potrafił uznać wielkość Chrystusa, ale nie da się ukryć, że ta swoista próba sprzeciwu była także formą odrzucenia Bożej woli.

W naszym życiu także pojawiają się próby sprzeciwu wobec zrządzeń Bożych. Niejednokrotnie człowiek buntuje się wobec sytuacji, które dopuszcza Pan. Dla wielu choroba czy cierpienie stają się pretekstem do odwrócenia się od Boga. Bywają jednak banalniejsze sytuacje, w których współczesny człowiek wadzi się z Bogiem. Pod wpływem myślenia w stylu „nie chce mi się” człowiek pertraktuje z własnym sumieniem. Jakże wielu młodych ludzi uważa, że chodzenie do kościoła jest nudne i niepotrzebne. Wolą Bożą jest, aby każdy wierzący oddawał cześć Bogu w świątyni. Pokusa absencji na niedzielnej Eucharystii jest formą sprzeciwu.

Istnieje jednak inna forma swoistego buntu przeciw Jezusowi. Ma ona miejsce wtedy, gdy człowiek broni się przed podjęciem jakiejś odpowiedzialności. Dla przykładu można podać wiele małżeństw, które odkładają decyzję o poczęciu dziecka. Jakże często decyzje takie motywowane są pewnego rodzaju wygodą czy nieuzasadnionym lękiem. A przecież małżeństwo ma na stałe wpisane w swoją istotę rozwój, a w nim narodziny dziecka, które poszerza to małżeństwo do pełnej rodziny.

Kiedy patrzymy na sprzeciw św. Jana Chrzciciela, powinniśmy pomyśleć nad swoimi drobnymi i tymi większymi buntami wobec Boga. Należy też pamiętać o własnym chrzcie, który nas zobowiązuje do ciągłej świadomości, kim jesteśmy. Z kolei ta świadomość powinna likwidować bunt, jaki pojawia się w życiu każdego człowieka. Nasuwa się jednak pytanie, jak to uczynić. Święty Jan Chrzciciel przychodzi nam z pomocą. Po proteście skierowanym do Chrystusa z uwagą przysłuchuje się Jego argumentom. Owo nasłuchiwanie staje się skutecznym narzędziem zmiany decyzji.

Nasłuchiwanie Bożych słów w obecnych czasach nie jest łatwe. Współczesna cywilizacja boi się ciszy. Jakże wielu z nas zaczyna dzień od włączenia radia czy telewizora. Porządek dnia chrześcijanina zakłada jednak zupełnie inną praktykę. Aby nie minąć się ze słowem Bożym, dzień trzeba zacząć od modlitwy. Każdy ochrzczony, mając świadomość, kim jest, nie powinien zaniedbywać tych spotkań, w których Bóg daje argumenty dla życia według Dekalogu. Może właśnie dziś, kiedy wspominamy także własny chrzest, powinniśmy uczynić rachunek sumienia z tego minimum pobożności, jakim jest poranna i wieczorna modlitwa! Adam Mickiewicz pisał w jednym ze swych utworów: „Głośniej niźli w rozmowach Bóg przemawia w ciszy, a kto w sercu ucichnie, zaraz Go usłyszy”. Człowiek nie potrafi dokonywać wyborów zgodnych z Bożą wolą, jeśli nie wyciszy swego serca, jeśli nie zacznie nasłuchiwać (chociażby na modlitwie), co Jezus chce mu powiedzieć. Łatwiej wtedy „nagiąć” swoją wolę do Bożej, tak jak to uczynił św. Jan Chrzciciel, kiedy po krótkiej przemowie Jezusa „Mu ustąpił” (Mt 3).

I jest jeszcze jedno ważne doświadczenie św. Jana Chrzciciela. Dzięki uległości stał się on świadkiem objawienia prawdziwej natury Jezusa. Stał się więc uczestnikiem ważnego wydarzenia zbawczego. Można zatem powiedzieć, że za swój wybór został natychmiast wynagrodzony. Wierność zadaniom wypływającym z chrztu niesie ze sobą konkretną nagrodę, którą jest łaska życia wiecznego. Jednak często słyszy się w rozmowach pytanie: A co ja z tego będę miał? Wielokrotnie wybory podyktowane Dekalogiem będą w pojęciu współczesnego człowieka absurdalne, nieprzynoszące korzyści. Chrześcijanin ma jednak zawsze perspektywę eschatologiczną, perspektywę życia wiecznego, które jest zależne od zasługującego życia ziemskiego. Można więc powiedzieć dla przykładu, że regularna spowiedź i komunia „opłacają się” w porządku zarówno doczesnym, jak i wiecznym, bowiem z wierności wynikającej z chrztu każdy będzie rozliczony na sądzie ostatecznym.

Jan Kochanowski pisał w utworze Satyr: „Dobrym chrześcijaninem nie tego ja zowię, co umie dysputować i ma gładką mowę, ale kto żywie według wolej Pana swego”. Posłuszeństwo wobec Tego, o którym Bóg Ojciec mówił w czasie chrztu w Jordanie: „Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie” (Mt 3), staje się fundamentalnym zadaniem każdego ochrzczonego. To posłuszeństwo powinno w pierwszej kolejności dotyczyć odpowiedzi na pytania, które słyszą rodzice w czasie chrztu własnego dziecka: Czy wierzysz? Czy wyrzekasz się? Odpowiedź człowieka ochrzczonego przekłada się na jakość życia, uległość wobec Bożej woli, nasłuchiwanie Bożego słowa. Taką właśnie postawę ukazuje nam dzisiaj św. Jan Chrzciciel.

ks. Janusz Mastalski

„Ekspres homiletyczny”

 

 

6

 

Pieśń o Bogu ukrytym

 
Często stamtąd długo na mnie patrzy
spojrzeniami przykuwając mi twarz –
Czy ty wiesz, czy ty wiesz, mój bracie,
jak miłuje nas Ojciec nasz!?
Ale głębi tych słów nikt nie zna,
ale przyczyn najdalszych nikt nie wie,
jaka męka to była bezbrzeżna
ta samotność na krzyżowym drzewie.
Lecz nie krew, która w drzewie rozkwitła,
jak rozkwita każdy trud w jutrzejszym chlebie –
tylko to odepchnięcie od Ojca,
to odtrącenie…
Za te słowa: Czemuś mnie opuścił,
Ojcze, Ojcze – za mej Matki płacz –
Ja na wargach moich odkupiłem
dwa najprostsze słowa: Ojcze nasz.
Karol Wojtyła

 

 

 

Święci i błogosławieni w tygodniu.

 

12 stycznia - św. Elred z Rievaulx, opat
12 stycznia - św. Bernard z Corleone, zakonnik
12 stycznia - św. Marcin z León, prezbiter
12 stycznia - św. Arkadiusz, męczennik
12 stycznia - św. Tacjana, męczennica
12 stycznia - św. Antoni Maria Pucci, prezbiter
12 stycznia - św. Małgorzata Bourgeoys, dziewica
13 stycznia - św. Hilary z Poitiers, biskup i doktor Kościoła
13 stycznia - bł. Weronika Nagroni, mniszka
14 stycznia - bł. Odoryk z Pordenone, prezbiter
14 stycznia - św. Feliks z Noli, prezbiter
14 stycznia - bł. Piotr Donders, prezbiter
15 stycznia - św. Paweł z Teb, pustelnik
15 stycznia - święci Maur i Placyd, uczniowie św. Benedykta
15 stycznia - św. Arnold Janssen, prezbiter
15 stycznia - święci Franciszek Capillas, prezbiter, i Towarzysze, męczennicy chińscy
15 stycznia - bł. Alojzy Variara, prezbiter
16 stycznia - św. Marceli I, papież i męczennik
16 stycznia - św. Joanna z Balneo, dziewica
16 stycznia - święci Berard i Towarzysze, pierwsi męczennicy franciszkańscy
16 stycznia - św. Honorat, biskup
17 stycznia - św. Antoni, opat
18 stycznia - św. Małgorzata Węgierska, dziewica
18 stycznia - bł. Regina Protmann, dziewica
19 stycznia - św. Józef Sebastian Pelczar, biskup
19 stycznia - św. Henryk z Uppsali, biskup i męczennik
19 stycznia - św. Mariusz, męczennik
19 stycznia - błogosławieni Jakub Sales, Wilhelm Saltemouche i inni, męczennicy jezuiccy
19 stycznia - św. Makary Wielki, opat

19 stycznia - św. Kanut Leward, król i męczennik

 

 

 

NIEDZIELNA EUCHARYSTIA – 6.30, 8.00, 9.30 – dla młodzieży, 11.00 – rodzinna, z dziećmi, 12.30, 16.00, 19.00,

poniedziałek - sobota – 7.00, 7.30, 18.00.

Kancelaria (tel. 126452342) czynna:

(oprócz I piątku i świąt): godz. 8-9 i 16-17.15 (oprócz sobót)

Redakcja „Wzgórza w Blasku Miłosierdzia”: Władysław Wyka - red. nacz.,

Wydaje: Parafialny Oddział Akcji Katolickiej nr 1 Archidiecezji Krakowskiej

- Parafia Miłosierdzia Bożego, os. Na Wzgórzach 1a,

Nr k. bank – 08 1240 2294 1111 0000 3723 9378, tel.; 0-12-645-23-42.

NASZE STRONY INTERNETOWE I ADRESY:

strona internetowa parafii:

www.wzgorza.diecezja.krakow.pl

oraz milosirdzia-parafia.pl - PO Akcji Katolickiej

adres parafii:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,

strona internetowa gazetki:wzgorza-gazetka.pl

adres gazetki:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.