WZGÓRZA

 

W BLASKU MIŁOSIERDZIA

 

 

       12/704                   -         24 marca 2019 r.C.

INTERNETOWE WYDANIE TYGODNIKA „WZGÓRZA W BLASKU MIŁOSIERDZIA”

„Błogosławieni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”

 

5

 

24 marca 2019 r. C.

 

III niedziela

 

Wielkiego Postu C

 

3

 

Nie mów: „Jestem w porządku”, „Są gorsi ode mnie”. Nie trać energii na porównywanie się z innymi. A jeśli wreszcie dochodzisz do wniosku, że nie potrafisz kochać, że wciąż kochasz za mało, że twoje życie nie przynosi owoców miłości, to zwróć się do Chrystusa-Ogrodnika i pozwól, by On się o ciebie zatroszczył.

Uwierz, że jeśli „pokornie przyznasz się do przewinień”, zostaniesz od nich przez Chrystusa uwolniony. Wszyscy jesteśmy grzesznikami, wszyscy potrzebujemy nawrócenia – metanoi, czyli odnowy w naszym myśleniu. Drogę do niej wskazuje Kościół, który mówi, że post, modlitwa i jałmużna to naprawdę skuteczne lekarstwa na nasze grzechy.

 

4

 

 
W dzisiejszym numerze:
- Nawrócenie - "chwila prawdy"
- Obrzuceni nawozem grzechów
- Droga do krzyża
- Muzyczne Spotkania na Wzgórzach Krzesławickich
- Komórki wiary
- Święci i błogosławieni w tygodniu
 
 
 
 
6
 

Nawrócenie - "chwila prawdy"

Popularny program telewizyjny "Chwila prawdy" emocjonuje wielu widzów. Wybrana rodzina otrzymuje tydzień czasu na przygotowanie się do trudnego zadania, które musi wykonać na oczach tysięcy telewidzów. Na zwycięzców czekają cenne nagrody.

Każdy chrześcijanin otrzymuje o wiele więcej czasu w okresie Wielkiego Postu na wykonanie o wiele ważniejszego zadania. Bóg wzywa do nawrócenia, do radykalnej zmiany sposobu myślenia, odwrócenia się od złych przyzwyczajeń, wad, grzechów. Tego rodzaju zadań nie wykonuje się na oczach wszystkich, ale w ciszy własnego serca, bez spektakularnego rozgłosu. Tutaj nagroda jest niewspółmierna do wkładanego wysiłku, nieprzeliczalna na dobra materialne i można ją zdobyć wielokrotnie. Każdy człowiek otrzymuje szansę nawrócenia. Jednak są tacy, którzy otrzymują ją w ostatniej chwili, jak ów ewangeliczny, nieurodzajny figowiec: "Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw...". Od każdego z osobna zależy, jak wykorzysta ten dar. Czy zaangażuje wszystkie siły woli, intelektu, ducha; czy włączy w to najbliższych i rodzinę, by osiągnąć upragniony cel.

Dla Mojżesza taką "chwilą prawdy" było spotkanie na górze Horeb. Tam zapadły ważne decyzje, tam rozpoczął się czas wyzwolenia narodu z niewoli egipskiej. Tam podeszły w latach mąż Boży doczekał się wreszcie powołania do swej życiowej misji. Na świętej górze Mojżesz spotkał Boga swoich ojców i przekonał się o tym, że On jest wierny przymierzu. Co więcej, poznał Jego Imię i otrzymał zapewnienie o stałej pomocy. "JESTEM..." - to Boże Imię, Zawołanie i Zapewnienie! Nie każdy może być świadkiem "płonącego krzewu", jednakże tak często stajemy się świadkami wydarzeń, które napominają, pobudzają do refleksji, wzywają do zastanowienia się nad własnym życiem.

Dwa tragiczne wydarzenia z czasów Jezusa: egzekucja zbuntowanych Galilejczyków, wykonana z rozkazu Piłata, i śmierć osiemnastu mieszkańców Jerozolimy pod gruzami zawalonej wieży w Siloam, przypominają codzienne wiadomości z dzienników telewizyjnych: wojny, tragedie, kataklizmy, terroryzm... Zawsze wtedy powraca pytanie: Dlaczego cierpią niewinni? Dlaczego wielu wydaje się, że Bóg "milczy"? Na takie pytania nie ma gotowych odpowiedzi. Ważna jest osobista refleksja i pytanie skierowane do samego siebie: Co to dla mnie oznacza? Co Bóg chce mi przez te wydarzenia powiedzieć? Do czego mnie wzywa? Św. Paweł, opisując przykłady z dziejów Izraela, wysuwa istotny wniosek: "A wszystko to przydarzyło się im jako zapowiedź rzeczy przyszłych, spisane zaś zostało ku pouczeniu nas, których dosięga kres czasów". Przykłady z życia, tragiczne wydarzenia, kataklizmy, są zawsze wielką lekcją pokory i wezwaniem do osobistego nawrócenia. Stąd tak wymowne jest przysłowie, które Apostoł przypomniał bogatym i wygodnym Koryntianom: "Niech przeto ten, komu wydaje się, że stoi, baczy, aby nie upadł"

Każdy dzień niesie ze sobą nowe wyzwania. Czasem cierpienie, choroby, ból są "zapowiedzią rzeczy przyszłych". Lecz również każde dobre postanowienie i dobry czyn to początek drogi ku nowemu, to odwrócenie się od tego, co małe i przyziemne, ku temu, co zapowiada szczęśliwość wieczną. Nawrócenie nie jest luksusem dla wybranych, lecz "naszą chwilą prawdy". Jeśli uda się nam dobrze wykonać to trudne zadanie, czeka na nas wspaniała nagroda.                                                      

ks. Jan Kochel –„wiara”

 

 

 

7

 

Obrzuceni nawozem grzechów

Drzewo inwestuje wszystkie siły w urodzenie owo- cu: wysysa z ziemi soki, dostarcza je przez pień do gałęzi, wypuszcza liście i poświęca piękno kwiatów, byleby tylko zaowocować. Drzewo bez owocu to po prostu drzewo bez możliwości odrodzenia się w nowym drzewie. Ten obraz drzewa figowego streszcza w sobie sens ludzkiego wysiłku, bowiem wszystko, co w życiu czynimy, jest po to, by się odrodzić w innym świecie, oddając siebie samych – jak owoc – Bogu.

Większość ludzi żyje jednak dla siebie samych i są oni jak drzewa, które nie rodzą owocu, żyją tylko tym światem, a nie światem, który ma przyjść. Ktoś taki nie widzi problemu. Wydaje mu się, że wszystko działa dobrze. Jest zdrowie, piękno, pieniądze, inteligencja, dostatek dóbr, miłość i powodzenie, używanie i nadużywanie ciała, ale nie ma troski o wieczność, o życie upodobnione do tego, który był „błogosławionym owocem żywota” Maryi.

Dla podkreślenia niebezpieczeństwa takiej sytuacji musi wystąpić coś, co jest sygnałem ostrzegawczym: NAWÓZ I SKOPANIE! Intensyfikacja cierpienia jest sygnałem, że najwyższy czas pomyśleć nie o tym świecie. Dopóki nie zauważymy, w jakie gnojowisko zabrnęliśmy z naszymi ideałami i planami, nie mamy wcale ochoty na nawrócenie, czyli na oddanie siebie Bogu. Gdy pojawia się dramat, gdy zawaleniu ulegają nasze projekty, gdy zostajemy obrzuceni nawozem naszych grzechów albo gdy czujemy się skopani przez kolejne doświadczenia losu, najwyższy czas pomyśleć w inny sposób o sensie życia. Wtedy zwykle trochę poważniej zaczynamy myśleć o Bogu. Przestaje On być „kulą u nogi”, a staje się jedynym, który bierze pod ramię i nas podtrzymuje. Kwitnie refleksja, nasze modlitwy pachną miłością i owocujemy gruntowną spowiedzią.

Bóg oczekuje od nas wiary w przyszłe życie po zmartwychwstaniu, bardziej niż my lękamy się rozpaczy z powodu porażki na tym świecie. Jeśli tej wiary w nas nie odnajdzie, w końcu zostaniemy wycięci. Bo po co żyć, skoro nie chce się żyć wiecznie?

Wspomnijmy Pompeje. To miasto było przesycone erotyzmem i oznaki nadużywania ciała są widoczne do dziś. Wyżycie było łatwe i tanie, najtańsze prostytutki brały po dwa asy, tyle, ile kosztował ewangeliczny wróbel. Przyjemnie i rozkosznie żyło się w Pompejach. Ale nie uratowało to miasta przed nagłą zagładą, a może ją nawet wywołało, tak jak w przypadku Sodomy? W jednym z zachowanych domów publicznych mozaika przedstawia ciała kochanków w lubieżnym uścisku, nieopodal, w szklanej gablocie, spalone w popiele wulkanicznym ciała ofiar, splecione w łudząco identyczny sposób. W jednej chwili całe miasto, jak bezowocne drzewo, żyjące dla własnej przyjemności, zostało wycięte. Rolę biblijnej siekiery odegrał ognisty Wezuwiusz, 24 sierpnia 79 roku. Jest jeszcze tyle miast, które mają ambicje stać się nowymi Pompejami! Dlaczego tak łatwo nam uwierzyć, że Bóg jest miłosierny, a tak trudno, że jest sprawiedliwy?

Augustyn Pelanowski OSPPE

 

 

 

8

 

Droga do krzyża

Męka moja w uścisku mokrej dłoni

w zapiętej kurtce w butach - wchodziłem.

W oddali widziałem szczyt,

a moje nogi grzęzły w zaspach śniegu.

Była tylko jedna droga w jedną stronę,

z radością spojrzałem na krzyż.

W mym oku błysk, rozkojarzenie,

że to już niedługo - już niedaleko.

Ja powróciłem tą samą drogą,

a Ty będąc tam wysoko na szczycie,

patrzyłeś na mnie małego,

pytając dokąd idę.

 

 

 

 

Muzyczne Spotkania

na Wzgórzach Krzesławickich

 

W sobotę 30 marca o godzinie 19.00

w naszym kościele odbędzie się Koncert Pasyjny.

 

Koncert Pasyjny BACH SCHEIN PÄRT

30 marca 2019 r. - godz. 19.00,

Kościół Miłosierdzia Bożego, os. Na Wzgórzach 1A

 

Pierwszą część koncertu wypełni muzyka niemieckiego baroku. Motety do tekstów psalmów „Wende dich Herr” (Wejrzyj na mnie) oraz „Die mit treanen” (Kto we łzach sieje) Johanna Hermanna Scheina – poprzednika Johanna Sebastiana Bacha na stanowisku kantora w kościele św. Tomasza w Lipsku - to przykłady kunsztownej retoryki muzycznej, pierwsze na gruncie niemieckiej twórczości. Zabrzmi również dwuchórowa kompozycja Johanna Michaela Bacha „Herr ich warte auf dein Heil”.

Pierwszą część koncertu dopełnią dwa z sześciu zachowanych motetów Johanna Sebastiana Bacha: „Jesu, meine Freude” BWV 227, którego warstwę tekstową stanowi List do Rzymian, a który to motet wg wybitnego muzykologa Alberta Schweitzera „uważa się za kazanie Bacha o życiu i śmierci”, oraz przeznaczony na dwa, korespondujące ze sobą chóry „Komm, Jesu, komm” BWV 229. Przeciwwagą a zarazem dopełnieniem barokowej części koncertu będzie wokalno-instrumentalna kompozycja estońskiego współczesnego kompozytora Arvo Pärta „Stabat Mater”.

Pełne spokoju dzieło, niepozbawione jednak w swej prostocie przejmującego dramatyzmu, oparte na descendentalnych frazach i muzycznym dialogu głosów, jest niezwykle poruszającą odsłoną sekwencji o bólu i miłości matki, opłakującej syna – Jezusa Chrystusa.

Wstęp wolny!

Tym razem usłyszymy muzykę niemieckiego baroku do tekstów wielkopostnych psalmów, którą dopełni współczesna kompozycja Arvo Parta Stabat Mater. Jest to utwór przepełniony dramatem, bólem i miłością matki, opłakującej syna – Jezusa Chrystusa.

Wykonawcą a zarazem współorganizatorem koncertu jest Chór Polskiego Radia pod dyrekcją Marii Piotrowskiej-Bogaleckiej.

Zespół zaprosił do współpracy wybitnych solistów i instrumentalistów. Szczegóły na plakatach.

Zapraszamy do muzycznej medytacji wielkopostnych wydarzeń.

Wstęp wolny.

 

 

 

9

 

Komórki wiary

Wyobraźmy sobie telefon komórkowy, jakiś najnowszy model, taki, który ma wszystkie możliwe opcje oprócz jednej rzeczy – nie można przy jego pomocy nigdzie zadzwonić. Czy taki telefon może się nam na coś przydać? Wydaje się, że nie, że jest zbędny, a na pewno trudno go wtedy nazywać telefonem.

Nasz organizm działa na zasadzie podobnej do telefonu komórkowego.

Po pierwsze, składa się z komórek. Po drugie, aby zadziałał, musi mieć „naładowaną baterię”, to znaczy do poszczególnych komórek naszego organizmu, które tworzą narządy i układy, musi być dostarczona energia z zewnątrz, aby mogły ją oddawać w postaci ciepła, czucia, ruchu, myślenia itp. Funkcjonowanie organizmu to nie wszystko, co należy do zadań człowieka. Ma on jeszcze możliwość porozumienia się z innymi. Za tę funkcję też odpowiedzialne są pewne komórki. U każdego działają trochę inaczej, ale trudno sobie wyobrazić kogoś bez możliwości jakiegokolwiek kontaktu z innymi. To bowiem włącza nas w sieć ludzi żyjących wokół. Są jeszcze pewne komórki, które odpowiadają za kontakt człowieka z Bogiem. To komórki duchowe, czyli komórki wiary. Bóg sam umieścił je w naszym wnętrzu, a ich działanie jest podobne do działania karty SIM w telefonie komórkowym, ponieważ pozwalają nam na utrzymywanie stałego kontaktu ze Stwórcą. Podobnie jak nie da się zadzwonić do naszych znajomych bez karty SIM podłączającej telefon do sieci, tak nie da się utrzymywać stałego kontaktu z Bogiem bez sprawności naszych komórek wiary. Na tym bowiem polega wiara – to utrzymywanie stałego kontaktu z Bogiem.

Życie bez Niego jest podobne do posługiwania się telefonem komórkowym bez karty SIM. To jest co najwyżej tylko zabawka, nic więcej. Z kolei życie z Bogiem to posiadanie telefonu, którym można zadzwonić wszędzie, chociaż nie jest to takie proste – wtedy trzeba zadbać o kartę SIM, doładować konto, płacić za połączenia, niekiedy brakuje pieniędzy… Jednak jak trudno wyobrazić sobie życie bez telefonu komórkowego, tak trudno wyobrazić sobie życie bez Boga. Na tym polega wiara.

Nie zawsze udaje się nam utrzymywać kontakt z Bogiem. Tracimy „zdolność do wykonywania połączeń”, mamy „puste konto” – nie chciało się nam pomodlić, zapomnieliśmy o Mszy św. w niedzielę, pojawiły się inne grzechy. Wtedy trzeba trochę wysiłku, żeby „doładować konto”, czyli przywrócić w sobie zdolność do łączności z Bogiem przez spowiedź, pokutę, Mszę św., modlitwę. Bez „doładowania” naszych komórek duchowych nie jesteśmy w stanie utrzymywać połączeń z Bogiem. On nam w tym pomaga poprzez sakramenty – spowiedź, Komunię św., bierzmowanie – to są szczególne momenty tej pomocy Bożej! Ważne są także zwyczajne chwile osobistej modlitwy w domu czy kościele.

Specjalnym czasem „doładowania” komórek duchowych są wielkopostne rekolekcje. Wtedy na kilka dni podłączamy ładowarkę do Pana Boga, aby nabrać sił, naładować się. To są dni, gdy Pan Bóg dodaje nam energii jakby w promocji, więcej niż zwykle i taniej. Kto z niej skorzysta, nie będzie musiał później tracić sił, żeby na nowo odzyskiwać straconą łączność. Tym bardziej że taka promocja powtórzy się dopiero za rok, a siły musi wystarczyć przez cały ten czas. Bez aktywnych komórek wiary nie jesteśmy w stanie wykonywać połączeń do Boga ani odpowiadać na te, które On kieruje do nas, wybierając nas po imieniu, pouczając; nie będziemy w stanie słuchać głosu Boga ani na niego odpowiadać, gdy zabraknie nam energii w duchowych komórkach.

Dzisiaj prosimy Boga, abyśmy umieli utrzymać zdolność kontaktu z Nim. Trzeba dbać o „swoją kartę SIM” i o duchowe komórki tak samo, jak dbamy o komórki ciała. Wielki Post to czas „doładowania” komórek wiary, tak aby można było później aktywnie nawiązywać połączenia z Bogiem i je odbierać.

ks. Andrzej Kielian

 

 

 

10

 

Wiersz na Wielki Post

Jezu - Panie mój

Twą twarz spowija cierpienie

jak w nim Ci ulżyć?

moje serce pragnie umierać na krzyżu razem z Tobą

pozwól mi tam być.

W ciszy otulona pokojem serca

trwać ...

Zanoszę pod Twój krzyż

wszystkich ludzi

zanoszę tych

którym modlitwa jest w tej chwili potrzebna niczym tlen.

Twój bok przebity ..

Panie Ty krwawisz

A krew Twa cenna upada na ziemię

Nie pozwolić jej spaść...

Być pod krzyżem

z dłońmi wyciągniętymi

tak aby nie spadła żadna kropla.

W tych kroplach jest zdrój Twego miłosierdzia

Moje serce jest przy Tobie

Na wszystko co jest

mówię tak

na wszystko co będzie

mówię fiat.

Chryste te krople przemieniają moje życie.

 

 

 

Święci i błogosławieni w tygodniu.

 

 

24 marca - św. Katarzyna Szwedzka, zakonnica
25 marca - Zwiastowanie Pańskie
25 marca - św. Prokop, prezbiter
25 marca - bł. Jozafata Michalina Hordaszewska, dziewica
26 marca - św. Dobry Łotr (Dyzma)
26 marca - bł. Tomasz z Costacciaro
26 marca - św. Ludger, biskup
26 marca - św. Braulion, biskup
27 marca - św. Ernest, opat i męczennik
27 marca - św. Rupert, biskup
28 marca - bł. Joanna Maria de Maille, wdowa
28 marca - św. Guntram, król
29 marca - św. Wilhelm Temperiusz, biskup
29 marca - św. Stefan IX, papież
29 marca - św. Bertold, prezbiter
30 marca - bł. Amadeusz IX Sabaudzki, książę
30 marca - św. Leonard Murialdo, prezbiter
31 marca - św. Beniamin, diakon i męczennik

31 marca - św. Balbina, dziewica i męczennica

 

 

NIEDZIELNA EUCHARYSTIA – 6.30, 8.00, 9.30 – dla młodzieży, 11.00 – rodzinna, z dziećmi, 12.30, 16.00, 19.00, poniedziałek - sobota – 7.00, 7.30, 18.00.

Kancelaria (tel. 126452342) czynna (oprócz I piątku i świąt): godz. 8-9 i 16-17.30 (oprócz sobót)

Redakcja „Wzgórza w Blasku Miłosierdzia”: Władysław Wyka red. nacz.,

Wydaje: Parafialny Oddział Akcji Katolickiej nr 1 Archidiecezji Krakowskiej

- Parafia Miłosierdzia Bożego, os. Na Wzgórzach 1a,

Nr k. bank – 08 1240 2294 1111 0000 3723 9378, tel.; 0-12-645-23-42.

NASZE STRONY INTERNETOWE I ADRESY:

strona internetowa parafii:

www.wzgorza.diecezja.krakow.pl

oraz milosirdzia-parafia.pl - PO Akcji Katolickiej

adres parafii:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,

strona internetowa gazetki:wzgorza-gazetka.pl

adres gazetki:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.