WZGÓRZA

 

W BLASKU MIŁOSIERDZIA

 

 

       23/715                   -         9 czerwca 2019 r.C.

INTERNETOWE WYDANIE TYGODNIKA „WZGÓRZA W BLASKU MIŁOSIERDZIA”

„Błogosławieni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”

 

 

2

 

 

Uroczystość

 

Zesłania Ducha Świętego

 

 

9 czerwca 2019 r.

 

 

3

 

 

       Wszyscy zrozumieli przesłanie Apostołów, obcy i przybysze, ponieważ przemówili oni ludzkim językiem, budząc tęsknotę ukrytą w sercu człowieka.       

         Nie potrzeba więcej, jak tylko odkryć, że Bóg kocha, i odpowiedzieć na tę miłość. Cud, który się dokonał w dniu zesłania Ducha Świętego, polegał na tym, że każdy usłyszał w swoim sercu głos samego Boga. W tym Głosie ma źródło tajemnica jedności.  

Upragniony przez wszystkich pokój będzie możliwy, gdy odwołamy się do naszego serca i przemówimy do siebie ludzkim językiem.  

 

4

 

 

Dzisiejsza uroczystość przypada dokładnie 50 dni po Wielkiej Nocy. Kończy ona Okres Wielkanocny - od jutra ponownie rozpoczyna się Okres Zwykły.

 

 5

 

 

W dzisiejszym numerze:
- Duch Prawdy.
- W szkole Ducha Świętego.
- Zamknięte drzwi.
- Święci i błogosławieni w tygodniu.

 

 

 

13

 

Duch Prawdy.

 

Nie lubimy prawdy. Najczęściej się jej obawiamy. Wolimy żyć w złudzeniach. Prawda wydaje się przemawiać przeciw nam. Nie lubimy słuchać prawdy z ust lekarza, który odkrywa groźną chorobę w naszym organizmie, nie lubimy słuchać prawdy z ust osoby bliskiej, która ma do nas pretensje o złe postępowanie. Nie lubimy przyjaciół, którzy mają odwagę powiedzieć nam prawdę w oczy. Dlatego też nie lubimy spotkania z Bogiem — bo wiadomo, że On mówi tylko prawdę i czeka na nasze słowa prawdy.

Żyjemy w świecie zakłamania. Przyzwyczailiśmy się do tego, dobrze nam, gdy okłamujemy innych i gdy inni nie mówią nam prawdy. Chrystus powiedział Apostołom: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. Niewielu chrześcijan odkrywa wyzwalającą moc prawdy, niewielu też doświadcza zawartej w niej radości. Znajomość prawdy i jej umiłowanie stanowi o mocy i wolności człowieka.

Odkrycie bogactwa Uroczystości Zesłania Ducha Świętego łączy się ściśle z dostrzeżeniem potęgi i wartości umiłowania prawdy. Duch Święty to Duch Prawdy. Istnieje zatem ścisła zależność między świętością a prawdą. Święty to człowiek żyjący prawdą, kochający prawdę, świadczący o prawdzie.

Jezus wiedział, że wierność prawdzie przerasta możliwości człowieka. W świecie kompromisów i kłamstwa dochowanie wierności prawdzie graniczy z heroizmem. Stąd też postanowił swoim uczniom zesłać pierwszy dar — Ducha Prawdy — aby już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał. W oparciu o tego Ducha Prawdy człowiek może dawać świadectwo swojej wiary.

Sam Jezus w rozmowie z Piłatem wyznał: „Jam się na to narodził i po to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha głosu mego”. Wskazał tym samym na ten zakres fal, na którym zawsze można nawiązać z Nim kontakt. Jest to fala umiłowania prawdy. On na tej fali przemawia. Na niej można Go słuchać. Duch Święty to właśnie owa fala Bożej Prawdy docierająca do każdego, kto jest z prawdy, kto chce jej słuchać.

Wspominamy historyczne wydarzenie, jakie miało miejsce w Jerozolimie w kilka tygodni po zmartwychwstaniu Jezusa. Ale nie jest to jedynie wspomnienie, możemy dziś zostać napełnieni Duchem Prawdy. On jest w Kościele i działa. Jezus przyszedł na ziemię i wstąpił do nieba. Duch Prawdy zstąpił na ziemię i nie opuści jej, aż do skończenia świata. Jest i działa w Kościele i przez Kościół. To jest tajemnica obecności Boga, która pozwala ludziom poznać i umiłować prawdę.

Nie musimy mówić o świętości, wystarczy mówić o umiłowaniu i wierności prawdzie, nie trzeba mówić o wolności — wystarczy ukochać prawdę, a ona sama nas wyzwoli. Człowiek poznający prawdę o sobie, o świecie, o Bogu odnajduje swoje miejsce w otaczającej go rzeczywistości. Świętość zaś i wolność polega na zajęciu tego miejsca, jakie nam Bóg wyznaczył.

Umiłowanie prawdy nie tylko łączy z Bogiem, lecz łączy ludzi między sobą. Ci, którzy żyją w duchu prawdy, spotykają się na płaszczyźnie autentycznej przyjaźni. Każde kłamstwo oddziela od innych, prawda jednoczy i staje się mocą wspólnoty.

Pochylmy głowy i otwórzmy serca na działanie Ducha Prawdy, który przybywa, by nas uświęcić i doprowadzić do pełni wolności.

Ks. Edward Staniek

 

 

 

8

 

W szkole Ducha Świętego.

 

W przesłaniu skierowanym do młodzieży zebranej na czuwaniu przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego w Lednicy w 2004 roku Jan Paweł II stwierdził, że współczesny człowiek potrzebuje odpowiedzi na fundamentalne pytanie, które Jezus zadał apostołowi: „Czy Mnie kochasz?”. Odpowiedź musi być jedyna i jednoznaczna: „Tak, Panie! Ty wiesz, że Cię kocham!”. Ojciec Święty wezwał nas, abyśmy się nie bali odpowiedzieć na to pytanie twierdząco. Współczesny człowiek jest coraz bardziej zalękniony, coraz mniej rozumie ten świat. Choć otoczony jest różnymi zdobyczami cywilizacji, to jednak często towarzyszy mu lęk, frustracja czy rezygnacja. Żyjemy w czasach zagrożenia terroryzmem, boimy się bomb, które mogą wybuchnąć w każdej chwili, w każdym miejscu. A przecież one znajdują się w naszych domach i sercach! Tam gdzie jest alkohol, kłótnia czy złowrogie milczenie, nie trzeba żadnego terroryzmu.

W takich właśnie okolicznościach przychodzi do nas Jezus, mówiąc tak jak przed dwoma tysiącami lat do apostołów zebranych w Wieczerniku: „Pokój wam”. Wejdźmy do Jego Wieczernika. Jest nim niewątpliwie każda świątynia. Wieczernikiem jest także każdy dom, każda rodzina. Dzisiaj przeżywamy radość, bowiem Chrystus posłał nam Ducha Świętego, dzięki któremu pokój może się stać naszym udziałem. Dlatego powinniśmy zasiąść w szkole Ducha Świętego, aby od Niego nauczyć się mądrości i wykorzystywania Bożych darów. Niech podręcznikiem w tej szkole będą symbole Ducha Świętego.

Jednym z nich jest woda, która ma znaczenie życiodajne. Nie można sobie wyobrazić życia bez wody, bowiem jej brak powoduje odwodnienie, a w konsekwencji śmierć. Woda ma także istotne znaczenie w sakramencie chrztu, w którym człowiek staje się dzieckiem Bożym. Co dla współczesnego człowieka wynika z tego symbolu?

Znany chrześcijański pisarz Roman Brandstaetter w swoim pamiętniku pisze, że jego najpiękniejszym wspomnieniem z dzieciństwa był obraz modlącego się ojca. Był to dla niego ważny i piękny moment, Ten fakt był dla jego wiary ożywczy i wzmacniający. Czy nas ktoś może „przyłapać” na modlitwie? Czy dziecko widzi swoich rodziców klęczących i rozmawiających z Bogiem? Czy siostra widzi swojego brata, który się modli? Jeśli mamy być ludźmi „ożywczymi”, to nie możemy o tym zapominać. To właśnie my, którzy mamy jeszcze pragnienie przyjścia do kościoła w niedzielę, którzy widzimy potrzebę stałego kontaktu z Bogiem na modlitwie, powinniśmy innych swoją postawą niepokoić i zachęcać do nawrócenia.

Drugim symbolem Ducha Świętego, jeszcze bardziej znanym, jest ogień. Z jednej strony to ogromny żywioł, a z drugiej – znak przemiany człowieka, bowiem ogień oczyszcza i uszlachetnia. Ten ogień szczególnie „pali” w sakramencie pokuty, gdzie człowiek zostaje oczyszczony z grzechów. Jaki z tej prawdy płynie dla nas wniosek? My również powinniśmy wpływać na przemianę i oczyszczenie innych. Powinniśmy być dla bliźnich drogowskazem.

Na Zachodzie można spotkać ciekawą świątynię z oryginalną polichromią. Na jednej ze ścian namalowane są postacie, pod którymi widnieją bardzo wymowne podpisy: papież w pontyfikalnym stroju z podpisem: „Ja was pouczam”; generał z wszelkimi dystynkcjami ze słowami: „Ja was bronię”; rolnik orzący ziemię oraz napis: „Ja was żywię”; na końcu namalowano Szatana z napisem: „Ja was wszystkich porwę, gdy nie spełnicie swoich obowiązków”.

Można to inaczej powiedzieć: jeśli będziemy byle jacy w swojej wierze, to Szatan zawładnie naszą rodziną, naszymi sercami. Gdybyśmy na tej polichromii mogli umieścić obraz nas samych, co pod tym wizerunkiem byłoby napisane? Jak można by było skomentować moje życie – żywię, bronię, a może ktoś przeze mnie często płacze?

Dochodzimy wreszcie do trzeciego symbolu Ducha Świętego, którym jest pieczęć. To znak czegoś trwałego, niezatartego. Owo niezatarte znamię zostaje wyciśnięte szczególnie w sakramentach inicjacji chrześcijańskiej, w których możemy przylgnąć do Boga.

Istnieje jeszcze jeden, jakże wymowny, symbol Ducha Świętego. Jest On często przedstawiany jako gołębica. W biblijnej symbolice gołębica jest zwiastunką dobrych wieści (np. w przekazie o potopie). Zatem Duch Święty, przychodząc dzisiaj do naszej świątyni, pragnie nas napełnić nadzieją, abyśmy ją nieśli innym. Trzeba pamiętać, że nadzieja nigdy nie umiera. W naszym życiu nie może być rozpaczy, ponieważ Pan jest z nami. To właśnie stanowi treść dzisiejszej uroczystości.                                 

         ks. Janusz Mastalski (Ekspres homiletyczny)

 

 

 

14

 

Zamknięte drzwi.

 

Drzwi do Wieczernika, te, których Jezus nie wyważył, ale przeszedł przez nie w sobie tylko znany sposób, pozostały zamknięte. Choć stanął wewnątrz sali, pośród uczniów, zaryglowane od środka czekały na szerokie otwarcie. Wiara i strach nie idą w parze! Ani brak zgody na zmianę.

Wiemy dobrze, że powodów tego paraliżującego uczniów ukrycia było wiele: zagrożenie życia, groźba uwięzienia, może widmo banicji – byli wszak przyjaciółmi Jezusa skazanego za bluźnierstwo i zabitego. Widzieli tę śmierć, jeszcze się z niej nie otrząsnęli.

Pamiętają, że gdy nauczał, od pewnego momentu „nie mówiono już o Nim jawnie” – choć nadal twierdzono, „że jest dobry” (J 7,13). A gdy uleczył niewidomego, zasłaniano się niewiedzą: „Nie wiemy, kto otworzył jego oczy” – bano się wykluczenia ze wspólnoty (J 9,22).

Kto zatem miał otworzyć drzwi do Wieczernika? Otwarcie drzwi nie było powinnością Jezusa. On mocą daru Ducha Świętego „tylko” to zainicjował. Przyszedł i ofiarował uczniom pokój! Pokazał ręce i bok, a także własne rany i cierpienie, którego po ludzku sam się bał. Przyszedł przekonać, że rozumie. Lecz drzwi sam nie otworzył. Ruch/zmianę pozostawił uczniom.

Są ludzie (świeccy i duchowni), dla których spowiedź przypomina nierzadko zamknięty ze strachu Wieczernik. Choć możliwość otwarcia się przed Bogiem leży w ich pragnieniach, a na przeszkodzie nie stoi też brak wiary, nie decydują się jednak na ten krok. W czym zatem tkwi problem? Dlaczego nie otwierają na oścież drzwi?

Może wiedzą, że Jezus nie otworzy za nich zaryglowanego serca. Nie podejmie za nich pracy nad sobą, nie naprawi, o ile to możliwe, uczynionego zła. Czy zatem ów sakrament Kościoła jest nieskuteczny? Nie. Moc Ducha Świętego nie przychodzi poza nami. Przebaczenia, pokoju, nowego początku nie zbudujemy na strachu, ale także nie zbudujemy go na bierności. Skoro tak, to musimy je pokonać. Nie sami, bo z Chrystusem, ale jednocześnie samodzielnie, w zaufaniu i wolności. Musimy chcieć i dać temu siłę, bo Bóg niczego nie zrobi za nas. Ale owo chcenie to przekręcenie klucza w zamkniętych drzwiach.             

                            Paweł Zybura OP

 

 

 

15

 

Uwierz w Ducha.

 

W najbardziej niepozornym miejscu, dalekim do fajerwerków może przyjść do twojego serca Duch Święty.

Przyjmujesz Ducha Świętego? Świetnie! Masz tu od Niego potrzebne narzędzia. A teraz działaj. Jak Apostołowie w Wieczerniku. Jak Nick Vujicic i Maksymilian Rozmarynowski.

Byłem na spotkaniu z Nickiem Vujiciciem. Prawie 40 tysięcy ludzi na wrocławskim Stadionie Miejskim słuchało, jak mężczyzna bez rąk i nóg zawojował świat. Wielu oddało życie Jezusowi. Mocne i inspirujące przeżycie.

Na drugi dzień uczestniczyłem w czymś z jednej strony podobnym, a jednocześnie zupełnie różnym. Doświadczenie okazało się dla mnie o wiele mocniejsze.

Bo nie było już 40 tysięcy ludzi, tylko kilkanaście osób. Inicjatywa miała miejsce w niewielkim pokoju w bloku, a nie na ogromnej arenie z Euro 2012. Zamiast wielkiej sceny, a na niej profesjonalnych muzyków z instrumentami - szpitalne łóżko, a obok niego na stoliczku rozstawiony keyboard. Brak kamer, żadnych transmisji.

O przyjeździe Nicka wiedział nie tylko cały Wrocław, ale cała Polska. O bierzmowaniu 13-letniego Maksymiliana, chorego na glejaka mózgu, prawdopodobnie nie mieli pojęcia nawet sąsiedzi. Cechy wspólne tych dwóch rzeczywistości? Piękna pogoda i widoczne działanie Ducha Świętego.

W tym porównaniu zupełnie nie chodzi o krytykę jednego, czy drugiego wydarzenia. Wręcz przeciwnie. Oba miały swój zamierzony i zaplanowany po części klimat oraz charakter (trudno byłoby np. zorganizować takie bierzmowanie na stadionie, bo i po co).

Weź udział w jednym z czuwań w Wigilię Zesłania Ducha Świętego. Jest z czego wybierać.

Maksymilian przeskoczył swój wyrok śmierci, który wydała na niego choroba i medycyna. Według lekarzy miał nie dożyć grudnia 2018. On nie tylko przeżył tę datę, ale nic sobie z niej nie robiąc, funkcjonuje zgodnie ze swoim imieniem - na Maksa. Dlatego nie miał zamiaru po prostu leżeć w łóżku, załamać się i jedynie gapić się w ściany swojego pokoju. Postanowił zrobić coś szalonego i Bożego. Zaprosił do domu biskupa, by ten udzielił mu mocą Kościoła i samego Jezusa upragnionego, wyczekanego bierzmowania.

13-latek i cała jego rodzina przyzwyczaili się do niepewności jutra. Walczą o to, co jest najcenniejsze - o życie wieczne.

Pomyślałem sobie, że losy znanego na całym świecie Nicka i nieznanego dotąd szerszemu gronu Maksa nie mogą być tylko mocnym efektem motywacyjnym, jedynie jakąś kuracją wstrząsową w stylu: "Zobacz, jak on ma źle i doceń w końcu swoje". Dla mnie to głośne i wyraźne wezwanie do działania. Jak u Apostołów w Wieczerniku. Przyjmujesz Ducha? Świetnie, masz tu od Niego potrzebne narzędzia, a teraz działaj.

Ten niewielki odstęp czasowy dwóch CUDownych spotkań z Nickiem i Maksymilianem uświadomił mi po raz kolejny, że "Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha". (J 3, 8).

W najbardziej niepozornym miejscu, dalekim do fajerwerków może przyjść do twojego serca Duch Święty, jeśli tego rzeczywiście zapragniesz. Może na trybunie stadionu, może w łóżku, w którym znosisz cierpienie, a może w... pracy, trzymając aparat i dyktafon jako świadek pewnych wydarzeń.

 

 

 

Święci i błogosławieni w tygodniu.

 

9 czerwca - św. Efrem Syryjczyk, diakon i doktor Kościoła
9 czerwca - św. Koluma (Starszy) z Hy (Iona), opat
9 czerwca - bł. Anna Maria Taigi, tercjarka
9 czerwca - św. Józef de Anchieta, prezbiter
9 czerwca - bł. Mikołaj z Gesturi, zakonnik
9 czerwca - kościół metropolitalny w Lublinie
9 czerwca - bazylika metropolitalna w Warszawie
10 czerwca - bł. Bogumił-Piotr, biskup
10 czerwca - bł. Jan Dominici, biskup
10 czerwca - bł. Eustachy Kugler, zakonnik
11 czerwca - św. Barnaba, Apostoł
11 czerwca - św. Paryzjusz, pustelnik
11 czerwca - św. Paula Angela Maria Frassinetti, zakonnica
11 czerwca - kościół katedralny w Radomiu
12 czerwca - błogosławionych 108 męczenników z czasów II wojny światowej
12 czerwca - św. Onufry Wielki, pustelnik
12 czerwca - św. Leon III, papież
12 czerwca - św. Kasper Bertoni, prezbiter
12 czerwca - św. Benedykt Menni, prezbiter
12 czerwca - bł. Maria Kandyda od Eucharystii, zakonnica
12 czerwca - bł. Stefan Bandelli, prezbiter
13 czerwca - św. Antoni Padewski, prezbiter i doktor Kościoła
14 czerwca - bł. Michał Kozal, biskup i męczennik
14 czerwca - św. Metody Wyznawca, patriarcha
14 czerwca - bł. Gerard z Clairvaux, mnich
14 czerwca - Elizeusz, prorok
15 czerwca - bł. Jolenta, księżna, zakonnica
15 czerwca - św. Wit, męczennik
15 czerwca - św. Bernard z Menthon, zakonnik
15 czerwca - św. Maria Michalina od Najświętszego Sakramentu, dziewica
16 czerwca - św. Benon, biskup
16 czerwca - św. Lutgarda, dziewica
16 czerwca - bł. Florida Cevoli, dziewica

16 czerwca - św. Jan Franciszek Régis, prezbiter

 

 

 

NIEDZIELNA EUCHARYSTIA – 6.30, 8.00, 9.30 – dla młodzieży, 11.00 – rodzinna, z dziećmi, 12.30, 16.00, 19.00, poniedziałek - sobota – 7.00, 7.30, 18.00.

Kancelaria (tel. 126452342) czynna (oprócz I piątku i świąt): godz. 8-9 i 16-17.30 (oprócz sobót)

Redakcja „Wzgórza w Blasku Miłosierdzia”: Władysław Wyka red. nacz.,

Wydaje: Parafialny Oddział Akcji Katolickiej nr 1 Archidiecezji Krakowskiej

- Parafia Miłosierdzia Bożego, os. Na Wzgórzach 1a,

Nr k. bank – 08 1240 2294 1111 0000 3723 9378, tel.; 0-12-645-23-42.

NASZE STRONY INTERNETOWE I ADRESY:

strona internetowa parafii:

www.wzgorza.diecezja.krakow.pl

oraz milosirdzia-parafia.pl - PO Akcji Katolickiej

adres parafii:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,

strona internetowa gazetki:wzgorza-gazetka.pl

adres gazetki:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.