WZGÓRZA W BLASKU MIŁOSIERDZIA

 

         34/672                   -             19 sierpnia 2018 R.B.

INTERNETOWE WYDANIE TYGODNIKA „WZGÓRZA W BLASKU MIŁOSIERDZIA”

„Błogosławieni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”

19 sierpnia 2018 r.

Niedziela

Niedziela XX tygodnia okresu zwykłego

Prawdziwa mądrość nie jest zależna od wykształcenia, ukończonych szkół, uzyskanych dyplomów.

Prawdziwa mądrość jest darem, którego Bóg nie skąpi nikomu.

Trzeba stać się naprawdę prostym człowiekiem, żeby ten Boży dar przyjąć.

Takiej mądrości bliżej jest do życia niż do wiedzy.

Do prawdziwego życia, które polega na tym, że znajduje się i miłuje Boga we wszystkim i ponad wszystko.

W dzisiejszym numerze:

- Kto pije moją Krew

- Przedziwny pokarm

- Owocowanie

- Ludzkie plany

- Święci i błogosławieni w tygodniu.

Kto pije moją Krew

Księga Kapłańska kategorycznie zabraniała Żydom spożywania krwi. Uzasadnienie zakazu było proste. Krew jest nie tylko symbolem, lecz jest samym życiem. Z kogo wypływa krew, wypływa życie. Do życia zaś ma prawo wyłącznie Bóg. Krew zwierząt ofiarnych kapłan wylewał przed ołtarzem Pana. Długie wieki Bóg wychowywał Izraelitów do religijnego szacunku dla krwi, by na zasadzie kontrastu podać im wreszcie własną Krew — Boską.

Dla słuchaczy Jezusa Jego oświadczenie: „Kto Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” musiało być szokiem. Od wieków nie wolno im było spożywać nawet krwi zwierząt, a tu Prorok z Nazaretu wzywa ich do spożywania Jego własnej Krwi. Potraktowali to jako zachętę do picia krwi człowieka, nie dostrzegali bowiem w Chrystusie Syna Bożego. Uznali tę mowę za pozbawioną sensu i zrazili się do Jezusa. Tym kazaniem sławny Prorok z Nazaretu utracił swoich zwolenników.

Sposób realizacji zdumiewającej zapowiedzi Jezusa został wyjaśniony w Wieczerniku. Tam bowiem Syn Boży podał do spożycia swoją Krew pod postacią wina. Gdy jednak uwzględnimy fakt, że w myśleniu żydowskim krew jest synonimem życia, musimy konsekwentnie przyjąć, iż Chrystus wzywa nas do uczestniczenia w życiu samego Boga. „Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa będzie żył przeze Mnie”. Żyć wiecznie można tylko kosztem kogoś, kto jest wieczny. Kto mimo że jest spożywany, nie może być jednak nigdy zjedzony, bo jako wieczny jest trwalszy od tego, kto go spożywa.

Eucharystia to zostawiona przez Chrystusa ciągle otwarta możliwość przenoszenia doczesności w wieczność, a mówiąc dokładniej zamieniania krótkiego czasu ludzkiego życia na ziemi w wieczną i Bożą egzystencję. My ciągle mamy tendencje do ściągania Boga na ziemię, przykrawania Go do wymiarów naszej małej doczesności. Tymczasem Pan Bóg ma inne zamiary. Pragnie pomóc nam w dorastaniu do wymiarów Jego nieograniczonej wieczności. Każde przyjęcie Komunii świętej winno pomagać w tym dorastaniu do wymiarów Bożego życia.

Gdyby Eucharystia zawierała energię użyteczną dla doczesności, ludzie korzystaliby z niej masowo. Skoro jednak jest nastawiona na ubogacenie człowieka w wymiarze wieczności, zainteresowanie nią jest stosunkowo niewielkie. Najlepiej o tym świadczy zewnętrzna oprawa pierwszej Komuni świętej. Ma ona przede wszystkim wymiar doczesny — piękny wystrój kościoła, odświętne stroje, fotograf, suto zastawiony stół, upominki. W tym jednym wypadku „udało się” przykroić Chrystusa obecnego w Eucharystii do wymiarów doczesnych i dlatego tylko pierwsza Komunia budzi większe zainteresowanie współczesnych katolików. Niewiele to jednak ma wspólnego z pragnieniem Boga, który ma na uwadze podłączenie ludzkiego serca w obieg własnej krwi, a więc w swoje wieczne życie.

Chrystus jest obecny cały zarówno pod sakramentalną postacią chleba, jak i wina. Tylko względy praktyczne zadecydowały o przyjmowaniu Komunii pod jedną postacią. Choć trzeba przyznać, że podejście do kielicha z Krwią Chrystusa ma swoją wymowę. I jakkolwiek komunikujący jedynie pod postacią chleba otrzymują już pełnię łaski, to podejście do kielicha Pańskiego pomaga w przeżyciu tajemnicy Bożej miłości. Błogosławione oczy wiary, które potrafią dostrzec bogactwo kielicha stojącego na ołtarzu. Jest to największy skarb, jaki posiada ziemia.                                                  

Ks. Edward Staniek

Przedziwny pokarm

W dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi o pokarmie, który jedli nasi przodkowie. Odnosi się tu oczywiście do manny, którą żywili się Izraelici na pustyni w trakcie wędrówki z Egiptu do Ziemi Obiecanej. I choć oczywiście jej wartość jest nieporównywalnie mniejsza niż Eucharystii, to możemy się jednak czegoś z tego nauczyć.

Kiedy bowiem zestawimy kilka fragmentów biblijnych dotyczących manny, łatwo zauważyć bardzo ciekawą ideę opisującą właściwości tego pokarmu. Otóż na początku dawała ona Izraelitom siłę do przetrwania dnia i stanowiła wystarczająco odżywczy pokarm, żeby kontynuować wędrówkę. Nie miała jednak żadnych walorów smakowych. Kolejny fragment mówi jednak, że po pewnym czasie zaczęła im smakować jak miód, czyli była dla nich osłodą nużącej drogi. W trzecim fragmencie czytamy, że kiedy już bardzo długo ją spożywali, zaczęła im smakować jak to, czego najbardziej chcieli, czyli spełniała ich kulinarne marzenia i tęsknoty.

Myślę, że podobnie jest z człowiekiem, który z wiarą i konsekwencją spożywa Eucharystię. Jeśli podchodzimy do karmienia się Ciałem Chrystusa z miłością, jeśli budujemy z Nim w Eucharystii rzeczywistą bliską więź, to przechodzimy podobne fazy jak Izraelici na pustyni. Najpierw Eucharystia może nam się wydawać monotonna i nudna, niewiele wnosząca w nasze życie. Ale z czasem, jeśli jesteśmy wytrwali w miłości, zaczyna nam osładzać życie, sprawiać, że różne trudne, często gorzkie i ciężkie do udźwignięcia sprawy stają się lżejsze i słodsze. W konsekwencji zaś eucharystyczna obecność Jezusa w naszym życiu zaczyna spełniać nasze najgłębsze tęsknoty i pragnienia, zaczyna wychodzić naprzeciw wszystkiemu, czego nam naprawdę potrzeba.

Adam Szustak OP - ur. 1978, dominikanin, wędrowny kaznodzieja, przez kilka lat duszpasterz akademicki krakowskiej "Beczki", prowadzi stronę www.langustanapalmie.pl,

Zmobilizować siły

Człowiek potrzebuje motywacji do mobilizacji swoich sił. Tytuł mistrza świata stanowi dla tysięcy sportowców motyw mobilizujący do olbrzymiego wysiłku. Konto w banku, wystarczające do życia z odsetek, stanowi motyw działania innej grupy ludzi. Sława uczonego, aktora, polityka mobilizuje siły wielu i decyduje o ich dużych sukcesach. Zastanawia jedynie, dlaczego na tej ziemi nie jest nagradzana mądrość, dlaczego ona tak rzadko jest motywem mobilizującym ludzi do wysiłku? Przecież posiadanie mądrości to skarb miliony razy cenniejszy niż pieniądze, sława czy złote medale.

Spotkanie z młodymi ludźmi budzi niepokój głównie z tego powodu, że tylko niewielu z nich chce się uczyć dla siebie, niewielu jest przekonanych o tym, że zdobywanie wiedzy to część doskonalenia mądrości. Nawet studenci znacznie częściej zabiegają o wypełnienie ocenami indeksu, aniżeli o wypełnienie głowy wiadomościami i o opanowanie umiejętności potrzebnych w wykonywaniu prac, do których przez studia się przygotowują.

Mały procent zabiega o mądrość. Jest to tym bardziej niepokojące, że w rywalizacjach o oceny ambicje odgrywają wielką rolę. W szkole średniej może dojść do ostrych starć o pół punkta w ocenie z jednego przedmiotu, a sprawa potrafi oprzeć się aż o Kuratorium. Siła więc napędowa istnieje, i to o wielkiej mocy, cóż z tego, skoro nie jest ustawiona właściwie.

Sprawiedliwość jest ważnym elementem wychowania, ale jeszcze nikt nie ustanowił idealnej metody na sprawiedliwą ocenę wiadomości ucznia, tym bardziej że każdy z nich dysponuje inną ilością talentów i dla każdego winna być inna skala sprawiedliwej oceny.

Jeśli szkoła jest nastawiona na doskonalenie mądrości, nawet pomyłki zarówno ze strony ucznia, jak i nauczyciela mogą tę mądrość doskonalić. Uczą bowiem twórczej postawy wobec pomyłek, których w życiu niepodobna uniknąć.

Pismo Święte to podręcznik mądrości. Szczęśliwy, kto szukając tej wartości dotarł do tej Księgi i w niej znalazł wskazanie co do drogi i metod doskonalenia najważniejszej z cnót.

Ten, komu mądrość zasmakuje, już z tego pokarmu nie zrezygnuje. Każdy dzień będzie dla niego kolejnym odcinkiem drogi doskonalenia mądrości. On żyje jej chlebem, karmi się jej winem. Ona staje się jego pokarmem. Biblia podaje kilka ważnych zasad obowiązujących w dorastaniu do mądrości. Pierwsza z nich dotyczy doboru towarzystwa. Człowiek mądry szuka mądrzejszych od siebie, by przestając z nimi doskonalić swoje serce. Dotyczy to zarówno przyjaciół jak, i dobrych książek i filmu. Druga zasada to umiejętność uczenia się na popełnionych błędach, zarówno swoich jak i cudzych. Młoda dziewczyna spotyka na dworcu leżącą na ławce pijaną i na wpół rozebraną kobietę. Widok jest straszny. Przeżywa wstrząs. W ułamku sekundy postanawia nigdy się w życiu nie upić. Oto mądrość, widok kobiety popełniającej błąd pomaga we właściwym ustawieniu swego życia. Trzecia zasada to wezwanie do podjęcia ryzyka. Mądrość to nie tylko wiedza, to synteza wiedzy z życiem, a tej nie można zdobyć bez mądrego ryzyka.

Dla człowieka wierzącego najważniejsze jest zawierzenie Bogu i wejście w bliski kontakt z Jego odwieczną mądrością. Dokonuje się to głównie przez modlitwę, czyli odkrywanie woli Boga, albo z Pismem Świętym w ręku, albo w bliskim kontakcie z Eucharystią. Zarówno Biblia jak i konsekrowany Chleb to prawdziwy Boski pokarm, który trzeba spożywać, jeśli się chce wzmacniać mądrość zarówno ciała jak i ducha.

Dla ludzi wierzących wykładnikiem mądrości jest mobilizacja sił do czytania Pisma Świętego i pełnego udziału w Eucharystii.      

Ks. Edward Staniek

Owocowanie

Trudno się dziwić, że pierwsi chrześcijanie obawiali się Pawła. Dobrze pamiętali, że to właśnie on, Szaweł, wydawał ich współbraci na śmierć. Chcieli się więc upewnić, że to nie podstęp i że Paweł rzeczywiście przychodzi w Imię Jezusa. Każdy bowiem, kto trwa w krzewie winnym, przynosi owoce i jest zjednoczony z wszystkimi innymi latoroślami. Zadanie apostołów nie polegało na stworzeniu jedności między nimi a Pawłem, ale na sprawdzeniu, czy ta jedność już jest.

Paweł głosił z wielką gorliwością, co przynosiło owoce w postaci nawróceń. To był jedyny dowód, jakiego potrzebował Kościół, aby uznać wyznanie wiary Pawła za szczere. Świadectwo życia było jedynym argumentem, który mógł przekonać innych.

A gdyby tak spojrzeć na swoje życie?

Co powiedzieliby apostołowie?

Po jakich owocach widać, że jestem chrześcijaninem?

Czy zachowuję przykazania Ojca i trwam w miłości Jezusa?

Czy proszę o cokolwiek i to otrzymuję?

Czy mam pełną radość w Chrystusie?

Czy mam odwagę przemawiać w Imię Jezusa, narażając swoje życie jak Paweł?

Pomóżmy innym rozpoznać w nas uczniów Chrystusa.

                                               Marek Rozpłochowski OP

Ludzkie plany

     Młodzieniec i dziewczyna opierają się o barierkę na luksusowym statku. Stoją, czule się obejmując. Dopiero co się pobrali i ta wyprawa jest ich podróżą poślubną. Rozmawiają o teraźniejszości, pełnej delikatności i miłości, oraz o przyszłości, malującej się różowo.

     Młodzieniec mówi: - Moja praca daje szansę wielkiego rozwoju i będziemy mogli szybko przenieść się do większego domu. Za osiem lub dziesięć lat będę mógł otworzyć własny interes. Zobaczysz, będziemy szczęśliwi.

     Młoda małżonka kontynuuje: - Tak, i nasze dzieci będą mogły chodzić do najlepszych szkół i spokojnie dorastać.

     Całują się i odchodzą. Na kole ratunkowym, przyczepionym do barierki, widać nazwę statku: "Titanic".

                            Bruno Ferrero

Jak rozśmieszyć Boga?

     Były dziennikarz i komentator telewizyjny Jon Chancellor przygotowywał się do życia na zasłużonej emeryturze, gdy zaatakował go rak żołądka. Wraz z chorobą zaczęły go nachodzić pytania.- "Paliłem, piłem, robiłem coś, czego nie powinienem? Nie dbałem o swoje zdrowie? Czy w mojej rodzinie były przypadki raka? Dlaczego akurat ja?".

     - Rak - mówi - przypomina nam, że jesteśmy przywiązani do bardzo krótkiego łańcucha. Jak to gdzieś przeczytałem: Chcecie, żeby Bóg się pośmiał? Opowiadajcie Mu o waszych planach.      

                   Bruno Ferrero

Święci i błogosławieni w tygodniu

19 sierpnia - św. Jan Eudes, prezbiter
19 sierpnia - św. Bernard Tolomei, opat
19 sierpnia - św. Gweryk, opat
19 sierpnia - św. Ludwik, biskup
19 sierpnia - św. Sykstus III, papież
19 sierpnia - kościół katedralny w Ełku
20 sierpnia - św. Bernard z Clairvaux, opat i doktor Kościoła
20 sierpnia - bł. Władysław Mączkowski, prezbiter i męczennik
20 sierpnia - bł. Alojzy od Świętego Sakramentu (Jerzy Häfner), prezbiter i męczennik
20 sierpnia - Samuel, prorok
21 sierpnia - św. Pius X, papież
21 sierpnia - bł. Brunon Zembol, zakonnik i męczennik
21 sierpnia - bł. Wiktoria Rasoamanarivo
22 sierpnia - Najświętsza Maryja Panna Królowa
22 sierpnia - święci męczennicy Agatonik i Towarzysze
22 sierpnia - bł. Franciszek Dachtera, prezbiter i męczennik
23 sierpnia - św. Róża z Limy, dziewica
23 sierpnia - bł. Bernard z Offidy, zakonnik
23 sierpnia - bł. Władysław Findysz, prezbiter i męczennik
23 sierpnia - św. Filip Benicjusz, prezbiter
24 sierpnia - św. Bartłomiej, Apostoł
24 sierpnia - św. Emilia de Vialar, dziewica i zakonnica
24 sierpnia - bł. Maria od Wcielenia (Vincenta Rosal), dziewica
24 sierpnia - bł. Mirosław Bulesić, prezbiter i męczennik
24 sierpnia - bł. Poznańska Piątka, męczennicy
25 sierpnia - św. Ludwik IX, król
25 sierpnia - św. Józef Kalasanty, prezbiter
25 sierpnia - św. Maria (Baourdy) od Jezusa Ukrzyżowanego (Mała Arabka), dziewica
25 sierpnia - bł. Maria del Transito od Jezusa Sakramentalnego, dziewica
25 sierpnia - bł. Maria Troncatti, zakonnica
26 sierpnia - Najświętsza Maryja Panna Częstochowska
26 sierpnia - św. Joanna Elżbieta Bichier des Ages, dziewica
26 sierpnia - św. Teresa od Jezusa Jornet e Ibars, dziewica
26 sierpnia - bł. Maria od Aniołów Ginard Marti, zakonnica i męczennica

NIEDZIELNA EUCHARYSTIA – 6.30, 8.00, 9.30 – dla młodzieży, 11.00 – rodzinna, z dziećmi, 12.30, 16.00, 19.00, poniedziałek - sobota – 7.00, 7.30, 18.00.

Kancelaria (tel. 126452342) czynna (oprócz I piątku i świąt): godz. 8-9 i 16-17.30 (oprócz sobót)

Redakcja „Wzgórza w Blasku Miłosierdzia”: Władysław Wyka red. nacz.,

Wydaje: Parafialny Oddział Akcji Katolickiej nr 1 Archidiecezji Krakowskiej

- Parafia Miłosierdzia Bożego, os. Na Wzgórzach 1a,

Nr k. bank – 08 1240 2294 1111 0000 3723 9378, tel.; 0-12-645-23-42.

NASZE STRONY INTERNETOWE I ADRESY:

strona internetowa parafii:

www.wzgorza.diecezja.krakow.pl

oraz milosirdzia-parafia.pl - PO Akcji Katolickiej

adres parafii:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,

strona internetowa gazetki:wzgorza-gazetka.pl

adres gazetki:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.