WZGÓRZA

 

W BLASKU MIŁOSIERDZIA

 

 

         22/660                   -              27 maja 2018 R.B.

INTERNETOWE WYDANIE TYGODNIKA „WZGÓRZA W BLASKU MIŁOSIERDZIA”

„Błogosławieni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”

                                                                                                                              

 

7

 

Niedziela, 27 maja 2018

 

Uroczystość Najświętszej Trójcy

 

 

Zadziwienie nad tajemnicą Boga prowadzi do zadziwienia nad tajemnicą człowieka. Poznanie misterium Boga staje się sposobem rozumienia samego człowieka. Rozumienia nie tylko teoretycznego, ale takiego, które pozwala żyć godnie i pięknie w tym czasie, który został nam dany.

Im bliżej jesteśmy Boga, tym bliżej jesteśmy drugiego człowieka i jego człowieczeństwa. Bliskość Boga ujawnia się także w tej liturgii eucharystycznej, dokonywanej mocą Trójcy Świętej – Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Za to, że nie zawsze jesteśmy blisko Boga, prośmy Go o przebaczenie.

 

6

 

W dzisiejszym numerze:

- Uroczystość Najświętszej Trójcy
- Współpracować z Bogiem
- Drzewo życia
- Kochajmy je, a bóg nas zjednoczy
- Święci i błogosławieni w tygodniu.

                                      

 

3

 

Uroczystość Najświętszej Trójcy

 

Dziś także i my próbujemy przybliżyć się do tej tajemnicy. Chcemy w ten sposób poszukiwać prawdziwego życia w dzisiejszym świecie, niejako opuszczonym, pozbawionym tęsknoty za Bogiem. Serce człowieka tak naprawdę otwarte jest na każdy gest dobroci i miłości, jeśli tylko otwarte jest także na Boga. Tajemnica Trójcy Świętej, którą dziś przeżywamy, wprowadza nas na nowo również w pytania o tajemnicę mojego i twojego życia.

Wprowadza w tajemnicę ludzkiego powołania, ludzkiej pracy i wszelkich pragnień, które nam codziennie towarzyszą. Jak zrozumieć wszystkie nasze myśli i postępowanie bez otwarcia się na tajemnicę Boga? Wprawdzie pozostanie ona zawsze nie do końca odkryta, ale nadaje naszemu codziennemu życiu smak przygody zrozumienia tego, kim naprawdę jesteśmy, jak mamy żyć, aby być szczęśliwymi, jak żyć bez lęków i obaw.

Człowiek Starego Przymierza nie wie jeszcze tak naprawdę nic o wewnętrznej tajemnicy Boga, o tym, że Bóg jest Trójcą. Obserwuje jednak i dostrzega, że Bóg jest w stosunku do niego „miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność”. Jak przekonuje nas Mojżesz, możemy błagać Boga o łaskę, o to, by był pośród ludu i obdarzał człowieka przebaczeniem win i grzechów. Mojżesz z przedziwną intuicją i głębokim zaufaniem przyjmuje Boga do swego życia i prosi, by pozostał pośród ludu, by wskazywał mu drogi właściwego postępowania i wreszcie, by zechciał uczynić z ludu swoje trwałe dziedzictwo.

Człowiek od samego początku czuje potrzebę oddawania życia Bogu, który darzy go życzliwością i miłością. Bóg bogaty w łaskę i wierność jest jakby pierwszym doświadczeniem słabego człowieka i w ten sposób objawia swoją tajemnicę. Tajemnicę, którą człowiek chce zrozumieć i posiąść. Tajemnica Boga pełnego miłosierdzia i przebaczenia wyraża odwieczną tęsknotę człowieka za miłością.

Ten bogaty w miłosierdzie i pełen łaski Bóg rodzi w człowieku radość i potrzebę wzrastania, doskonalenia się, zdobywania życia i szczęścia. Przepiękne słowa świętego Pawła Apostoła z Drugiego Listu do Koryntian, będące na pozór tylko ludzkim pozdrowieniem, ukazują jednak w swej głębi, kim jest sam Bóg: „Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi!” (2 Kor 13, 13).

W Uroczystość Trójcy Świętej prawda o Bogu zaprasza nas, byśmy zawierzyli Bożej miłości, byśmy odważyli się żyć Bożym życiem. Odwaga życia z Bogiem jest wyzwaniem dla dzisiejszego świata, zagubionego w lęku przed prawdziwą miłością, wymagającą ofiary i poświęcenia dla drugiego człowieka. W miłości do drugiego człowieka rozbłyska pierwsze światło zrozumienia tajemnicy samego Boga, który tak „umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3, 16).

 

 

5

 

Współpracować z Bogiem

 

Różne są podejścia człowieka do Boga. Dla jednych jest On hipotezą tłumaczącą wiele trudnych do wyjaśnienia zjawisk w życiu ludzkim i we wszechświecie. Dla innych Bóg to odległa rzeczywistość, która nie ma większego wpływu na nasze życie. Ci traktują Stwórcę na podobieństwo planety Saturna. Wiadomo, że jest, że przy pomocy lunety można ją obserwować, można też sporo na jej temat wyczytać w rozprawach astronomicznych. A jednak miliony ludzi umiera na naszym globie nic o Saturnie nie wiedząc. Dla sporej liczby ludzi Bóg to odległa, trudno dostrzegalna rzeczywistość, nie mająca żadnego wpływu na nasze losy. Wierzą, że On istnieje, ale nic poza tym. Znacznie bardziej interesuje ich mieszkający za ścianą sąsiad, niż Bóg i Jego Tajemnica.

Jeszcze dla innych Bóg to słońce. Żyją w jego blasku. Znają wartość światła i ciepła. Wprawdzie mogą przeżywać długie noce, ale świadomość doczekania się dni pogodnych pomaga im w przetrwaniu burz i niepogody. Takie podejście do Boga czyni wiarę żywą, daje człowiekowi moc i światło. Ciągle jednak jest to Bóg na niebie, a człowiek na ziemi. On działa z nieba, jak promienie słońca, a człowiek żyje na ziemi ciesząc się tymi promieniami.

Przełomowym momentem w rozwoju wiary jest odkrycie Boga we współpracy. On jest blisko, ramię przy ramieniu, by z nami pracować. To odkrycie dokonuje się z reguły wówczas, gdy człowiek staje przed zadaniem przerastającym jego możliwości. Zadanie musi być podjęte, a skoro po ludzku sądząc jest to niemożliwe, trzeba je podjąć wierząc, że Bóg pomoże. Razem z Nim można zadanie wykonać. To jest mniej więcej tak, jakby człowiek miał przenieść długą i ciężką belkę. Sam jej nie uniesie i prosi, by Bóg ujął belkę z drugiego końca. Wierząc, podnosi belkę i mimo że nie widzi Boga, to doskonale czuje, że On razem z nim niesie ten ciężar.

Młode małżeństwo bawiąc dwoje dzieci, z trudem wiąże koniec z końcem. Z utęsknieniem czekają na dzień, w którym żona skończy urlop macierzyński i podejmie pracę. Nagle dowiadują się, że pod jej sercem od kilku tygodni żyje trzecie dziecko. Natychmiast pojawia się pokusa zabicia go przed narodzeniem. Przeżywają trudne dni, które kończy decyzja męża. „Urodzisz dziecko — mówi do żony — a o resztę niech się martwi Bóg”. Od tego momentu upłynęło pięć lat. Dziś jest to szczęśliwa rodzina. Spotykam ich, gdy w drugi dzień Wielkonocy wędują na spacer. Składam życzenia świąteczne i gratuluję szczęścia. Mąż wyznaje: „Dziś rano zastanawialiśmy się nad tajemnicą tych pięciu lat. Dokonało się w naszym życiu wiele zmian. Zachorowała ciocia i za opiekę nad nią otrzymaliśmy mieszkanie. Ja zmieniłem pracę, lepiej zarabiam i mam znacznie lepszych kolegów. Nikt w rodzinie w tym okresie, poza grypą, na nic nie chorował”.

Wysłuchałem tego wyznania, i wspominając znaną mi sprzed pięciu lat trudną decyzję, powiedziałem: „Przyjęliście wtedy nie tylko dziecko, ale i Boga. Od tego momentu On współpracuje z wami i dlatego dziś oczy dzieci i wasze są tak radosne”.

Apostołowie do momentu Zesłania Ducha Świętego obliczali możliwości wykonania czekających ich zadań według własnych sił i dlatego siedzieli, pełni bojaźni, zamknięci w Wieczerniku. Gdy jednak podjęli współpracę z Bogiem, dokonali dzieł, wobec których sami stawali zdumieni.

Dla chrześcijanina Bóg to nie hipoteza, to nie rzeczywistość odległa jak planeta Saturn, to nawet nie Słońce na niebie, lecz Wszechmocny Przyjaciel, z którym można współpracować na co dzień.       

                                               Ks. Edward Staniek

 

 

 

31 V – Czwartek - Boże Ciało

 

 

9

 

Drzewo życia

 

Księga Rodzaju mówiąc o raju, wspomina o dwu rosnących tam drzewach. Jednym było drzewo życia. Owoce tego drzewa były dostępne dla pierwszego człowieka i gwarantowały mu życie wieczne. Drugie drzewo autor natchniony nazywa drzewem wiadomości dobra i zła. W rzeczywistości było to drzewo śmierci. Bóg bowiem zaznaczył, że po spożyciu owoców tego drzewa człowiek umrze.

Pierwsi ludzie znali tajemnicę życia, nie znali tajemnicy śmierci. Znali czar dobra, nie znali grozy zła. Znali urok prawdy, nie znali goryczy kłamstwa. Owoce drzewa wiadomości nie tylko tego, co dobre, ale i tego, co złe, kusiły człowieka. Pokusa była tak mocna, że człowiek jej uległ.

A kiedy stał się śmiertelny, Pan Bóg odciął mu drogę prowadzącą do drzewa życia. Skoro człowiek dobrowolnie zdecydował się poznać śmierć, trzeba go było z tą śmiercią pozostawić.

Biblia mówi obrazowo o wypędzeniu człowieka z raju i o postawieniu u jego bram cherubinów z ognistymi mieczami, którzy by strzegli dojścia do drzewa życia. Sytuacja człowieka, który sam dobrowolnie wybrał towarzystwo śmierci, stała się tragiczna. Droga do drzewa życia została zamknięta.

Kiedy czytamy święte księgi różnych religii, zauważamy, że w wielu z nich zawiera się, oparta na tym pierwotnym objawieniu, prawda o drzewie życia i o zamkniętej do niego drodze. Obrazy są różne, ale prawda ta sama. Czytamy o źródle, z którego wypływa woda życia, o zielu dającym życie, o drzewie itp.

Mijały wieki, a ludzie wyczekiwali na gest miłosierdzia Bożego, na dopuszczenie do drzewa życia. Wreszcie przybywa z nieba Syn Boży i udostępnia owoce drzewa życia. Rozsadza to drzewo po całej ziemi. Wszędzie, gdzie stoi chrześcijański ołtarz, rośnie drzewo życia.

Syn Boży usuwa groźnych cherubinów z ognistymi mieczami, a na ich miejsce stawia kapłanów. Stawia ich nie po to, by bronili dostępu do drzewa życia, ale by rozdawali owoce każdemu, kto po nie przyjdzie.

Dziś obchodzimy pamiątkę tego radosnego w dziejach ludzkości momentu, gdy otwarty został dostęp do drzewa życia. „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, choćby i umarł, żyć będzie”. Eucharystia jest owocem drzewa życia.

Dziś ten owoc, umieszczony w złotej monstrancji, obnosimy z szacunkiem po ulicach miast i po drogach wiosek, radując się tak niepojętym darem.        

                                                                                     Ks. Edward Staniek

 

 

10

 

Kochajmy je, a bóg nas zjednoczy

 

Kiedy kapłan przygotowuje dary ofiarne, modli się, mówiąc: „Daj nam, Boże, udział w bóstwie Chrystusa, który przyjął nasze człowieczeństwo”. W kolekcie na Uroczystość Zwiastowania Pańskiego modlimy się podobnie: „Spraw, abyśmy wyznając, że nasz Odkupiciel jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, zasłużyli na udział w Jego Boskiej naturze”. Obie modlitwy wyrażają wiarę w to, że Jezus Chrystus stał się człowiekiem, abyśmy mogli połączyć się z Bogiem, naszym Ojcem. Eucharystia, czyli ciało i krew, dusza i bóstwo Chrystusa, to pokarm, który nas na tej drodze zjednoczenia prowadzi i umacnia, ale również sam tę jedność sprawia przez wylanie Ducha Świętego.

Rozdzielenie najświętszych postaci na chleb i wino ma podkreślić, że Eucharystia jest pamiątką męki Pana Jezusa. Nie byłoby bowiem sakramentu ciała i krwi, gdyby nie ofiara, którą Jezus Chrystus złożył, wydając się za nas. Dzięki niej nie trzeba już składać innej ofiary, bo przez nią jesteśmy uświęceni raz na zawsze (por. Hbr 10,10). Wielokrotnie jednak potrzebujemy z niej czerpać w sakramentach, a zwłaszcza w Eucharystii, która sprawia, że nieustannie możemy doznawać owoców Odkupienia. Nie mamy na ziemi nic większego, nic potężniejszego i nic bardziej świętego niż ciało i krew Chrystusa. Kochajmy je, adorując i przyjmując jak najczęściej, zgodnie ze słowami centralnej prośby modlitwy Pańskiej: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”, a Bóg nas zjednoczy – z sobą samym i z Kościołem – w miłości.

Wojciech Gomułka OP - ur. 1989, dominikanin, duszpasterz młodzieży i katecheta, mieszka w Rzeszowie. (wszystkie teksty tego autora)

 

 

 

Święci i błogosławieni w tygodniu

 

27 maja - św. Augustyn z Canterbury, biskup
27 maja - św. Fryderyk, biskup
28 maja - św. German z Paryża, biskup
28 maja - św. Maria Anna od Pana Jezusa z Paredes, dziewica
28 maja - bł. Lanfranck, biskup
29 maja - św. Urszula Ledóchowska, zakonnica
29 maja - bł. Józef Kowalski, prezbiter i męczennik
29 maja - bł. Eliasza od św. Klemensa, dziewica
30 maja - św. Zdzisława Czeska
30 maja - św. Jan Sarkander, prezbiter i męczennik
30 maja - św. Joanna d'Arc, dziewica
30 maja - św. Ferdynand III, król
30 maja - bł. Marta Wiecka, dziewica
30 maja - bazylika metropolitalna w Szczecinie
   
31 maja - Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny
31 maja - św. Kamila Baptysta Varano, dziewica i zakonnica
 
1 czerwca - św. Justyn, męczennik
1 czerwca - św. Inigo z Oña, opat
2 czerwca - święci męczennicy Marcelin i Piotr
2 czerwca - błogosławieni męczennicy Sadok i Towarzysze
2 czerwca - św. Feliks z Nikozji, zakonnik
2 czerwca - Najświętsza Maryja Panna Krzeszowska, Matka Łaski Bożej
   
3 czerwca - święci Karol Lwanga i Towarzysze, męczennicy
3 czerwca - św. Klotylda

3 czerwca - św. Jan Grande, zakonnik

 

 

 

NIEDZIELNA EUCHARYSTIA – 6.30, 8.00, 9.30 – dla młodzieży, 11.00 – rodzinna, z dziećmi, 12.30, 16.00, 19.00, poniedziałek - sobota – 7.00, 7.30, 18.00.

Kancelaria (tel. 126452342) czynna (oprócz I piątku i świąt): godz. 8-9 i 16-17.30 (oprócz sobót)

Redakcja „Wzgórza w Blasku Miłosierdzia”: Władysław Wyka red. nacz.,

Wydaje: Parafialny Oddział Akcji Katolickiej nr 1 Archidiecezji Krakowskiej

- Parafia Miłosierdzia Bożego, os. Na Wzgórzach 1a,

Nr k. bank – 08 1240 2294 1111 0000 3723 9378, tel.; 0-12-645-23-42.

NASZE STRONY INTERNETOWE I ADRESY:

strona internetowa parafii:

www.wzgorza.diecezja.krakow.pl

oraz milosirdzia-parafia.pl - PO Akcji Katolickiej

adres parafii:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,

strona internetowa gazetki:wzgorza-gazetka.pl

adres gazetki:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.