WZGÓRZA

 

W BLASKU MIŁOSIERDZIA

 

         20/658                   -                13 maja 2018 R.B.

INTERNETOWE WYDANIE TYGODNIKA „WZGÓRZA W BLASKU MIŁOSIERDZIA”

„Błogosławieni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”

                                                                                                                              

1

 

 

Niedziela, 13 maja 2018

 

VI NIEDZIELA WIELKANOCNA

 

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

 

 

 

4

 

 

Pan Jezus jest obecny wśród swoich, choć już nie w sposób namacalny. Czasami zupełnie znika nam z oczu. Niełatwo nam wówczas odczuć Jego obecność, a jeszcze trudniej uwierzyć w Jego panowanie nad światem.

Potrzebujemy owych światłych oczu serca byśmy nie ustępowali wobec przeciwności oraz byśmy odkrywając ponad pozorami zła Boże panowanie, stawali się świadkami stałej obecności Zmartwychwstałego pośród nas.

Wniebowstąpienie jest dla nas wezwaniem do modlitwy o Ducha Świętego: tylko On może przezwyciężyć nasze poczucie osamotnienia i smutku.

 

 

W dzisiejszym numerze:

- Niebo w sercu.

- Niebo jest tu.

- W drodze do wolności.

- „Opatrunek na ratunek”

- Święci i błogosławieni w tygodniu.

                                      

 

7

 

Niebo w sercu

Wspominamy moment z życia Chrystusa po zmartwychwstaniu, w którym po raz ostatni spotkał się w sposób widzialny z Apostołami i swymi uczniami na górze Oliwnej. Odszedł do nieba. A gdzie jest niebo? Gdzie można Chrystusa dziś spotkać? Gdzie można z Nim porozmawiać? Przecież od tego spotkania zależy szczęście chrześcijanina.

Jedni uważają, że niebo, do którego odszedł Chrystus, jest bardzo daleko. Między ziemią, na której żyjemy, a niebem, w którym On się znajduje, jest wielka przepaść. Niebo i ziemia to dwie zupełnie różne, odległe od siebie rzeczywistości. W takiej sytuacji chcąc się z Chrystusem spotkać, istnieją tylko dwie możliwości: albo trzeba umrzeć, albo czekać, aż On po raz drugi przyjdzie na ziemię.

Ludzie ci przeżywają bolesne rozdarcie. Z jednej strony tęsknią za nawiązaniem kontaktu z Chrystusem, za ziemią obiecaną, za rzeczywistością, w której nie ma cierpienia, w której jest tylko i wyłącznie radość i szczęście, a z drugiej strony muszą być na ziemi, muszą zajmować się tym wszystkim, co składa się na ludzkie życie. Traktują pobyt na ziemi jako wygnanie, jako uciążliwe przejście i lekceważąco patrzą na to wszystko, co się składa na doczesne życie.

Trzeba jednak jasno powiedzieć, że jest to poważny błąd, bo Chrystus odchodząc do nieba wyraźnie powiedział: „A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata”. On pozostał z nami i nie należy sądzić, że tu na ziemi nie można Go spotkać. On przestał się ukazywać, nie można Go dotknąć i nie można włożyć swojego palca w miejsce gwoździ, tak jak to zrobił św. Tomasz. Zrezygnował z tej formy obecności dlatego, że chciał być dla tysięcy i milionów, a ta doczesna obecność była zarezerwowana dla niewielu. Przestał się objawiać w formie widzialnej, ale pozostał z nami.

Istnieje druga grupa chrześcijan, którzy właśnie potraktowali na serio to ostatnie zdanie Chrystusa: „Oto Ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata”. Oni odkrywają Chrystusa we wszystkim, co ich otacza, i we wszystkim, co przeżywają. Nie tylko w Eucharystii i w Kościele, lecz odkrywają Go w pięknie przyrody, w kwiatach, które się teraz rozchylają, w śpiewie ptaków, w tych nowych liściach, które w cudowny sposób rok w rok wydają drzewa. Odkrywają Chrystusa w uśmiechu małego dziecka i w miłości matki do dziecka. Odkrywają Chrystusa w każdej ludzkiej przyjaźni, w każdym dobrym czynie, w każdym cierpieniu, w każdej sytuacji, w jakiej są.

Tajemnica takiego życia religijnego polega na tym, że ci ludzie nie szukają nieba daleko od ziemi, nie szukają szczęścia dopiero po śmierci. Oni odkrywają niebo, bliżej aniżeli ziemię. Ziemia jest pod naszymi nogami, ale niebo jest bliżej, bo jest w naszym sercu. Chodzi tylko o to, aby Chrystusa w nim dostrzec. On jest w każdym ludzkim sercu. Tylko jest za obłokiem doczesności, za obłokiem różnych ludzkich wad, nałogów, czasami grzechu. Jeżeli człowiek potrafi odsunąć ten obłok i odkryje Chrystusa w swoim sercu, już Go nigdy nie będzie szukał daleko, lecz pójdzie z Nim przez życie i będzie szczęśliwy bez względu na to, w jakiej sytuacji się znajdzie.

Powiedzmy coś więcej. Gdyby grzesznik został wprowadzony w grono świętych, to nie będzie wiedział, że jest w niebie, bo on w to grono razem z sobą zaniesie piekło. Gdyby człowiek czystego serca, wypełniony Bogiem, znalazł się wśród potępionych, nie będzie wiedział, że jest w piekle, bo on w sercu ciągle przeżywa radość nieba. Nie szukajmy nieba na górze, a piekła na dole. Niebo jest w ludzkim sercu i piekło jest w ludzkim sercu. Człowiek, który odkryje Chrystusa w sobie, pójdzie przez świat zawsze ze szczęściem na twarzy. Tym szczęściem będzie zdumiewał innych i tego szczęścia będą mu zazdrościli.

Niech Chrystus, który w sposób eucharystyczny, sakramentalny się spotka z nami przy ołtarzu, pomoże nam uczynić z naszego serca niebo, pomoże nam odsunąć to wszystko, co je jeszcze zakrywa, pomoże nam odkryć prawdziwe szczęście.

Ks. Edward Staniek

 

8

 

Niebo jest tu.

 

Kiedy rozważałem dzisiejsze czytania, pomyślałem o różnicy między zakochaniem a miłością. Zakochanie to czas, kiedy nam się wydaje, że spotkaliśmy osobę, która uczyni nas szczęśliwym, miłość natomiast zaczyna się z chwilą podjęcia decyzji, że to ja chcę uczynić tę osobę szczęśliwą. W konsekwencji to już nie moje plany i wizje są najważniejsze. Gotowy jestem zrezygnować ze swoich marzeń na rzecz spotkania z realną osobą. Jest to droga nie tylko do dojrzałej relacji, ale także do osobistego wzrostu i szczęścia.

Dzisiaj widzimy, jak zmienia się relacja uczniów do Pana Jezusa. Podczas Jego ziemskiego życia uczniowie mieli mnóstwo wyobrażeń na Jego temat i oczekiwań co do Niego. Jako dobrzy Żydzi marzyli o wyzwoleniu i pomyślności Izraela, jako zwykli ludzie pragnęli własnego szczęścia. Jezus miał im to zapewnić. Jego śmierć pogrzebała te nadzieje, ale Jego zmartwychwstanie wzmogło oczekiwania. Stąd naglące pytanie uczniów: Czy to wtedy przywrócisz królestwo Izraela?

Jednocześnie coś się zmienia w uczniach, gdy idą głosić Ewangelię. Pogodzili się z myślą, że Jezus nie jest Mesjaszem z ich marzeń, który odnowi polityczny byt. I kiedy w końcu porzucili swoje wizje, byli w stanie rozpoznać Syna Bożego, który ma zbawić cały świat. Choć Jezusa nie było już pomiędzy nimi, nagle doświadczyli prawdziwej bliskości z Nim. W każdym miejscu współdziałał z nimi. Jeśli wcześniej mogli zobaczyć, jak uzdrawia i czyni cuda, teraz doświadczyli, jak działa przez ich własne ręce. Poznali prawdziwego Jezusa, zaczęli żyć miłością, a nie złudzeniami. To zupełnie inny poziom bliskości.

Na tym polega paradoks wniebowstąpienia. Wydaje się, że aby zasiąść po prawicy Ojca, Jezus odszedł z tego świata. Ale to nieprawda. W chwale niebieskiej Jezus jest jeszcze bliżej nas. Niebo nie jest daleko, jest pomiędzy nami. Duch Święty, jeśli Go przyjmiemy, zstępuje właśnie po to, aby pokazać nam tę rzeczywistość.

Krzysztof Kocjan OP - ur. 1975, dominikanin, absolwent psychologii na UŚ oraz teologii na PAT, obecnie jest przeorem klasztoru i proboszczem parafii w Witebsku (Białoruś).

 

 

5

 

W drodze do wolności

 

Gdybyśmy lepiej rozumieli tajemnicę dzisiejszej uroczystości, kościoły byłyby pełne. Ich pustka to znak małej wiary odnośnie tajemnic naszej wiary. Niewielu dziś przychodzi do świątyni, aby podziękować Bogu za otwartą drogę do świata prawdziwej wolności. Dzisiejsza uroczystość mówi nam o tej wartości, której wszyscy szukają, a znaleźć nie mogą, mówi o prawdziwej wolności.

Kiedy uważnie obserwujemy nasze życie doczesne, okazuje się, że jesteśmy bardzo ograniczeni i zniewoleni. Ograniczeni swoimi siłami, talentami, ilością pieniędzy w kieszeni, układami politycznymi, gospodarczymi, społecznymi, na które nie mamy większego wpływu. Ograniczeni dziurą ozonową, zatrutym powietrzem, wodą. Ograniczeni ilością przeżytych lat. Już nie wspomnę o chorobach i kalectwach. A jednak w sercu człowieka jest wielka tęsknota do pełnej wolności. I oto dzisiejsza uroczystość mówi nam o świecie pełnej wolności. Spośród naszych ograniczeń Chrystus wychodzi i przechodzi w świat wolności.

Syn Boga przychodząc na ziemię chciał nam powiedzieć coś więcej. Doczesność to nie tylko więzienie, czasami bardzo ciasne, takie niewygodne jak wózek, na którym siedzi kaleki człowiek, jak łóżko ciężko chorego człowieka, który czeka, aby go ktoś obrócił. To są te straszne więzienne cele na ziemi. To także wielka szansa wykorzystania wszystkich ograniczeń do kształtowania własnego serca, do dojrzałości. To jest tak, jakbyśmy byli w bardzo ciasnej formie, w której kształtuje się nasze serce do pełni wolności. Chrześcijaństwo to radość nie tylko czekania na wolność, ale radość twórczego przeżywania każdego dnia.

Podziękujmy dziś Chrystusowi zarówno za to, że otworzył przed nami drogę do świata prawdziwej wolności, jak i za to, że możemy razem z Nim przyjąć te wszystkie ograniczenia wiedząc, że kształtują one nasze serce.

Tu jest czas na zasługę, tu jest czas na dojrzewanie. A ponieważ każdego z nas rzeźbią inne ograniczenia, kształtuje się w nich indywidualność niepowtarzalna. Nie ma na świecie dwu identycznych ludzi. Każdy człowiek to niepowtarzalne arcydzieło, które wielbić będzie Boga w świecie pełnej wolności przez wieki. Zanieśmy dziś do Boga dziękczynienie za świat wolności, do którego zmierzamy, i dziękczynienie za to, że Syn Boga nauczył nas w ziemskich ograniczeniach kształtować nasze serce.

Ks. Edward Staniek

 

 

9

 

„Opatrunek na ratunek”

 

W zeszłym tygodniu w naszej parafii ruszyła akcja „Opatrunek na ratunek”, która potrwa do niedzieli 17.06. Pięć poprzednich edycji spotkało się z życzliwością i zainteresowaniem wiernych ¬¬– za każdym razem wysyłaliśmy kilka pudeł darów. Mamy nadzieję, że i tym razem będzie podobnie.

Przypomnijmy, że pomysłodawcą i organizatorem akcji jest Fundacja Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio, która ma swoją siedzibę w Poznaniu. To właśnie przez jej pośrednictwo zebrane opatrunki trafiają do szpitali w krajach misyjnych. Dzięki ofiarodawcom, lekarze m.in. w Czadzie, Indiach, Kamerunie, Tanzanii i Zambii mają środki, aby zaradzić bolączkom tamtejszej ludności. Miejscem o szczególnych potrzebach jest Papua-Nowa Gwinea, w której każdy bandaż jest na wagę złota, gdyż w tym kraju, jak czytamy na stronie fundacji, nie istnieje produkcja opatrunków. Sama wiedza, umiejętności i doświadczenie nie wystarczą, by pomóc człowiekowi, jeśli zabraknie potrzebnych środków.

Pewnie niewielu z nas wyjedzie do szpitali w krajach misyjnych w celu leczenia potrzebujących, ale każdy z nas może przyczynić się do tego, aby pomóc działać tym, którzy wyjadą. Niech lekarze, którzy na kilka miesięcy opuszczają Polskę i ruszają w nieznane, żeby nieść pomoc i ulgę bliźniemu, zrobią jak najwięcej dobrego. Postarajmy się im to umożliwić, kupując choćby jedną rzecz z listy i zachęcając do udziału w akcji rodzinę, przyjaciół, znajomych z pracy lub szkoły. Opatrunki można składać do oznakowanego kosza, który znajduje się w prawej nawie kościoła. Jakie środki bierzemy pod uwagę? Najbardziej wyczekiwanym produktem jest maść ichtiolowa, o którą proszą sami misjonarze. Ponadto tabletki przeciwbólowe i środki do dezynfekcji ran (chodzi o te w proszku, gdyż taka postać leku ułatwia wysyłkę). Zbieramy także bandaże, gazy, kompresy, plastry, rękawiczki gumowe, waty, igły i strzykawki, cewniki i apteczki.

Więcej informacji o omawianej akcji (m.in. podsumowania wcześniejszych edycji i listy wolontariuszy), a także wiadomości na temat innych, prowadzonych przez Fundację Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio, można znaleźć na stronie internetowej:

http://www.medicus.ump.edu.pl/.

Zapraszamy do włączenia się w zbiórkę środków opatrunkowych i już teraz dziękujemy za zaangażowanie!

Agnieszka Ramut i wolontariusze

 

 

 

Święci i błogosławieni w tygodniu

 

13 maja - Najświętsza Maryja Panna Fatimska
13 maja - św. Serwacy, biskup
13 maja - św. Maria Dominika Mazzarello, dziewica
14 maja - św. Maciej Apostoł
15 maja - św. Zofia, wdowa, męczennica
15 maja - św. Izydor Oracz
15 maja - św. Małgorzata z Kortony
16 maja - św. Andrzej Bobola, prezbiter i męczennik, patron Polski
16 maja - św. Szymon Stock, zakonnik
16 maja - katedra w Gliwicach
17 maja - św. Paschalis Baylon, zakonnik
17 maja - bł. Antonia Mesina, męczennica
17 maja - katedra w Elblągu
18 maja - św. Jan I, papież i męczennik
18 maja - św. Eryk IX Jedvardsson, król
18 maja - św. Stanisław Papczyński, prezbiter
18 maja - św. Feliks z Cantalice, zakonnik
19 maja - św. Urban I, papież
19 maja - św. Iwo Helory, prezbiter
19 maja - św. Piotr Celestyn, papież i pustelnik
19 maja - św. Kryspin z Viterbo, zakonnik

20 maja - św. Bernardyn ze Sieny, prezbiter

 

 

 

NIEDZIELNA EUCHARYSTIA – 6.30, 8.00, 9.30 – dla młodzieży, 11.00 – rodzinna, z dziećmi, 12.30, 16.00, 19.00, poniedziałek - sobota – 7.00, 7.30, 18.00.

Kancelaria (tel. 126452342) czynna (oprócz I piątku i świąt): godz. 8-9 i 16-17.30 (oprócz sobót)

Redakcja „Wzgórza w Blasku Miłosierdzia”: Władysław Wyka red. nacz.,

Wydaje: Parafialny Oddział Akcji Katolickiej nr 1 Archidiecezji Krakowskiej

- Parafia Miłosierdzia Bożego, os. Na Wzgórzach 1a,

Nr k. bank – 08 1240 2294 1111 0000 3723 9378, tel.; 0-12-645-23-42.

NASZE STRONY INTERNETOWE I ADRESY:

strona internetowa parafii:

www.wzgorza.diecezja.krakow.pl

oraz milosirdzia-parafia.pl - PO Akcji Katolickiej

adres parafii:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,

strona internetowa gazetki:wzgorza-gazetka.pl

adres gazetki:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.